statystyki

Przegrana Iustitii. Wiceminister Hajduk nie będzie odpowiadał dyscyplinarnie

autor: Małgorzata Kryszkiewicz02.10.2015, 07:13; Aktualizacja: 02.10.2015, 08:21
prawo prawnik

To właśnie Iustitia złożyła zawiadomienie o potrzebie wszczęcia postępowania wyjaśniającego w sprawie Wojciecha Hajduka.źródło: ShutterStock

Nie kłamał, a wyrażał opinie; zapomniał, a nie celowo wprowadził w błąd posłów i opinię publiczną. Tak działalność Wojciecha Hajduka, sędziego Sądu Okręgowego w Gliwicach, jako wiceministra sprawiedliwości ocenił zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Katowicach. Tym samym odmówił podjęcia z urzędu czynności dyscyplinarnych wobec niego.

Reklama


Reklama


– Szanujemy jako stowarzyszenie stanowisko rzecznika, ale się z nim nie zgadzamy. To rozstrzygnięcie daje zły sygnał opinii publicznej, sprowadzający się do tego, że jeżeli jesteś sędzią zaangażowanym w procesy polityczne, to włos ci z głowy nie spadnie – komentuje Łukasz Piebiak, przewodniczący zespołu ds. ustroju sądów Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

To właśnie Iustitia złożyła zawiadomienie o potrzebie wszczęcia postępowania wyjaśniającego w sprawie Wojciecha Hajduka. Zdaniem organizacji, wykonując czynności wiceministra sprawiedliwości dopuścił się on uchybienia godności urzędu sędziego. Chodziło o to, że – w ocenie SSP – wiceminister wielokrotnie wygłaszał nieprawdziwe wypowiedzi. Robił to w celu m.in. zdyskredytowania projektów, którym minister sprawiedliwości był przeciwny, a także udzielenia wsparcia tym, które wyszły z resortu lub których autorem była koalicja rządząca.

Zawiadomienie dotyczyło okresu od września 2012 r. do grudnia 2014. Wojciech Hajduk reprezentował wówczas resort podczas prac sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Dotyczyły one przede wszystkim wywołującej spore kontrowersje noweli prawa o ustroju sądów powszechnych: tej, która ma m.in. dać ministrowi prawo żądania akt toczącej się sprawy i która odbiera znacznej części sędziów prawo do zwrotu kosztów za dojazd do pracy. Iustitia twierdziła, że Hajduk – aby przekonać posłów, iż prawo żądania przez ministra akt każdej sprawy nie powinno budzić wątpliwości – podał nieprawdziwe informacje. Jak wskazano w zawiadomieniu, na posiedzeniu komisji 28 września 2012 r. poinformował np. posłów, że taką kompetencję minister ma już w stosunku do akt każdej sprawy karnej, na mocy obowiązującego kodeksu postępowania karnego.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego zachowanie wiceministra ocenił jednak inaczej. Doszedł do wniosku, że „w okolicznościach toczącej się debaty wypowiedź sędziego może być wyłącznie oceniona jako argument wynikający z własnej wykładni przepisów”. W nabraniu takiego przekonania rzecznikowi pomógł poseł Ryszard Kalisz, który podsumowując posiedzenie komisji, stwierdził, że posiedzenie to posłużyło poznaniu poglądów osób na nim obecnych.


Pozostało jeszcze 30% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Q(2015-10-02 09:02) Odpowiedz 00

    wyrazić można pogląd, że chodzi, o stołki i pieniądze, bez tych pierwszych wielu często wartościowych ludzi może się obejść, bez tych drugich nie da rady, bo wszędzie trzeba płacić, nie licząc „drobnicy”, a sumy są bardzo często zawrotne, nijak mają się do chociażby „przeciętnych” dochodów i tu nie ma od dawna odpowiedzialnych !

  • iudex(2015-10-03 10:02) Odpowiedz 00

    Święta krowa .Ciekawe na jakie stanowisko przejdzie jak PO straci władzę.

  • cd(2015-10-04 17:43) Odpowiedz 00

    To tylko potwierdza zgniliznę systemu prawnego w Polsce utworzonego głównie przez i dla macherów przewidujący gigantyczne szulerstwa, malwersacje, łajdactwa i zwyczajne rabunki. Oglądamy to przez ostatnie 30 lat. Szanujący się Naród pragnący utrzymać swój byt dawno zmieniłby to nawet w rewolucyjny sposób.

  • xvart(2015-10-03 19:44) Odpowiedz 00

    @iudex
    WSA albo KSSiP. Jakoś tak się składa,że jeszcze żaden z ministerialnych reformatorów po zakończeniu swej misji nie powrócił do tego zreformowanego raju...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama