statystyki

Wojciech Łączewski: Nie próbuję uciec od odpowiedzialności

autor: Małgorzata Kryszkiewicz02.10.2015, 07:13; Aktualizacja: 02.10.2015, 08:15

- Jeżeli ktoś chce walczyć z korupcją, to ja mu mogę tylko przyklasnąć. Pytanie jednak, czy my w zwalczaniu tej korupcji będziemy kierować się metodą Machiavellego, że cel uświęca środki, czy zasadami demokratycznego państwa prawnego - uważa Wojciech Łączewski, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia.

Reklama


Reklama


W środę skład orzekający podpisał uzasadnienie wyroku skazującego Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA. Wyrok zapadł 30 marca. Dlaczego musieliśmy tak długo czekać na sporządzenie uzasadnienia?

Od złożenia pierwszego wniosku o sporządzenie uzasadnienia do podpisania go przeze mnie minęły dokładnie 152 dni. W tym czasie przez 25 dni robocze byłem na urlopie. Tak więc uzasadnienie zostało sporządzone w 127 dni i liczy 407 stron. 182 strony są jawne, pozostałe ściśle tajne. A to oznacza, że większa część uzasadnienia musiała zostać sporządzona w kancelarii tajnej.

Jakie to ma znaczenie?

Sądzi się trzy razy w tygodniu. Dwa dni w tygodniu są więc „wolne”. Z reguły w jednym z tych dni trafia się dyżur „aresztowy” albo dyżur zwykły. Tak więc de facto zostaje w tygodniu jeden dzień, kiedy to sędzia może usiąść w kancelarii tajnej i pisać tę część uzasadnienia, która jest niejawna. W soboty i niedziele kancelaria bowiem jest zamknięta. W międzyczasie w maju zapadł wyrok, gdzie przewodniczyłem składowi orzekającemu w sprawie, w której pracownicy wywiadu skarbowego byli oskarżeni o cały szereg różnych przestępstw. W tej sprawie również znaczna część materiałów była niejawna, co oznaczało, że również w tym przypadku musiałem sporo pracy wykonać w kancelarii tajnej.

W przepisach jest jednak mowa o tym, że uzasadnienie powinno być sporządzone w ciągu zaledwie 14 dni. Panu zajęło to dziesięć razy dłużej.

Ja przez te 152 dni, wyłączając oczywiście urlop, sporządziłem jednoosobowo 16 uzasadnień pierwszoinstancyjnych, 11 uzasadnień drugoinstancyjnych, wydałem 55 wyroków, odbyłem 102 sesje, na których były wyznaczone 224 sprawy. Nie liczę tutaj 64 spraw, gdzie były rozpoznawane zażalenia na postanowienia prokuratury.

Miał pan zgodę przełożonych na wydłużenie tego dwutygodniowego terminu?


Pozostało jeszcze 75% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Jola(2015-10-02 20:38) Odpowiedz 10

    Przeczytałam i tak sobie myślę, że my jako społeczeństwo mało wiemy o pracy sędziów. Przeważnie wcale nas nie interesują, a ich sylwetki poznajemy przy okazji jakiejś głośnej sprawy. Szkoda tylko, że społeczeństwo bez podstawowej wiedzy od razu ich piętnuje... czy to jest wolność słowa ...? Tego nie wiem, ale wiem, że to nie jest sprawiedliwe.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama