statystyki

Trybunał Konstytucyjny: Można karać za niewskazanie, kto prowadził samochód

autor: Piotr Szymaniak01.10.2015, 07:37; Aktualizacja: 01.10.2015, 07:55
Samochód kierowca

Sędzia Andrzej Rzepliński, prezentując główne motywy wyroku, wskazywał, że sankcja za niewskazanie jest umiarkowana i proporcjonalna do celówźródło: ShutterStock

Przy trzech zdaniach odrębnych Trybunał Konstytucyjny uznał art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń za zgodny z ustawą zasadniczą.Była to druga próba kwestionowania przed TK przepisu, który pozwala na nałożenie grzywny na właściciela lub posiadacza pojazdu, jeśli nie wskaże on, komu powierzył pojazd w czasie, gdy popełniono nim wykroczenie ujawnione przez fotoradar.

Reklama


Reklama


 W takich wypadkach do właściciela auta kierowane jest alternatywne żądanie: przyznania się do popełnienia wykroczenia (najczęściej przekroczenie dopuszczalnej prędkości), wskazania, kto prowadził pojazd w czasie, gdy popełniono wykroczenie, lub w przypadku nieprzyznania się do popełnienia wykroczenia ani niewskazania potencjalnego sprawcy – zgody na ukaranie mandatem z art. 96 par. 3 k.w., czyli za niewskazanie kierującego.

Zdaniem prokuratora generalnego taka regulacja narusza prawo do obrony, wolności od samooskarżania się i domniemania niewinności.

Robert Hernand, zastępca PG, zwracał uwagę, że gwarancje prawa do obrony wynikające z art. 42 ust. 2 konstytucji obejmują osoby, wobec których prowadzone jest postępowanie nie tylko karne, lecz także wykroczeniowe. Przedstawiciele PG podnosili też, że sankcja za niewskazanie kierującego nie przekłada się na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, ponieważ daje możliwość kalkulowania: sprawca wykroczenia, chcąc uniknąć mandatu i punktów karnych, może się zgodzić na ukaranie za niewskazanie kierującego, albo przeciwnie, niewinny właściciel auta przyjmie mandat za niewskazanie, chcąc chronić prawdziwego sprawcę wykroczenia.

Te argumenty nie przekonały większości sędziów. Sędzia Andrzej Rzepliński, prezentując główne motywy wyroku, wskazywał, że sankcja za niewskazanie jest umiarkowana i proporcjonalna do celów. Podkreślał, że jest to tylko wykroczenie zagrożone karą grzywny od 20 do 5 tys. zł. Nie grozi więc za to areszt, ograniczenie wolności, punkty karne czy odebranie uprawnień. Po drugie – zdaniem TK – czym innym jest obowiązek zeznania, kto popełnił dane przestępstwo, a czym innym obowiązek odpowiedzi na pytanie o stan fatyczny. Jak podkreśla prezes TK, nie jest przesądzone, że wskazana przez właściciela auta osoba automatycznie poniesie karę za przekroczenie prędkości (sąd może ją uniewinnić).

Zdania odrębne od wyroku złożyło trzech sędziów: Wojciech Hermeliński, Marek Zubik i Andrzej Wróbel. Wszyscy uznali, że art. 96 par. 3 narusza prawo do obrony, odmowy składania wyjaśnień czy domniemania niewinności. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • garfield(2015-10-01 07:42) Odpowiedz 10

    wiadomo kolesie z PO

  • ED(2015-10-01 08:44) Odpowiedz 10

    Żenada

  • Blady(2015-10-04 18:40) Odpowiedz 10

    A może by ta k trochę wysiłku organy włożyły bo po pierwsze wystarczy zrobić dobre zdjęcie, po drugie przecież wszyscy wiemy ze tu o wyciąga nie kasy chodzi a nie o bezpieczeństwo , po trzecie jakie mamy możliwości sprawdzenia czy to urządzenie prawidłowo było ustawione a na końcu to niby czemu sędziowie nie maja płacić mandatów -zaraz by im się pogląd zmienił

  • h(2015-10-02 10:55) Odpowiedz 00

    Co za bzdury piszesz pseudo-prawniku. W innych krajach takiego czegoś nie ma, a wcale nie ma bezkarności i nieposzanowania prawa. Poza tym od razu widać, ze jesteś obłudnikiem, bo kto najwięcej krzyczy za poszanowaniem prawa, ten najbardziej je łamie. Nadgorliwość wszak jest gorsza od faszyzmu. Nie ma obowiązku uczestniczenia w oskarżeniu samego siebie, ponieważ oskrżenie wnosi prokurator, czyli odpowiedni urząd, któremu to uprawnienie jedt przypisane odpoiednią ustawą. Jak ktoś nie jest prokuratorem, to nie może uczestniczyć w jego czynnościach, bo to bezprawie. No i gdzie ta twoja praworzadnosc cwaniaczku?

  • prawnik - Szczecin(2015-10-02 11:34) Odpowiedz 00

    Do @h. Więcej szacunku, i proszę bez tych impertynenckich uwag pod moim adresem. Po drugie, w jakich to krajkach według ciebie jest inaczej i jak konkretnie? Po trzecie, nkt nie musi siebie oskarżać, wystarczy, ze wskaże kto inny prowadził auto, gdyż skoro ty sam prowadziłeś, to nie musisz siebie wskazywać. skoro jesteś jego właścicielem, to jest oczywiste, że bez wskazania innej osoby, to ty nim jechałeś. Po czwarte, sugeruję mniej inwektyw, a więcej czytania, zeby mieć wiedzę i móc merytorycznie wypowiadać się.

  • prawnik - Szczecin(2015-10-02 08:06) Odpowiedz 02

    A panowie @ED i 2Garfield - komentatorzy, to pewnie chcieliby jeździć, jak dusza zapragnie, a potem zgrywać głupka i mówić, że nie wiem, że pewnie to był ktoś inny, ale nie wiem, kto, bo nie pamiętam komu pożyczyłem auto. nie trzeba być kretynem, żeby wiedzieć, ze to głupie tłumaczenie. Faceci nie pożyczaja aut, a jak już, to tez nie byle komu. Poza tym, nie ma równych i równiejszych, niech każdy płaci mandat, a nie zgrywa mądralińskiego. Wyrok TK jest słuszny, w przeciwnym przypadku, byłaby bezkarność na drogach i ogólne nieposzanowanie prawa. Wskazywanie kierującego autem, przy założeniu, że to faktycznie ktoś inny, a nie blef, to nic innego, jak praworządne zachowanie, a od odpowiedzialności mandatowej to jest juz inny organ, ewentualnie o winie przesądzi niezależny i niezawiły sąd. Nie ma sie wiec co obawiać.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama