Podniesione mają zostać również górne granice wynagrodzeń dla poszczególnych stanowisk. I tak:

- z 7 tys. zł do 12 tys. zł wzrośnie maksymalne uposażenie dla osób zatrudnionych na stanowiskach samodzielnych (m.in. główny księgowy, jego zastępca czy radca prawny),

- z 5,2 tys. zł do 7 tys. zł urośnie dla osób zatrudnionych na stanowiskach wspomagających (m.in. starszy księgowy, kasjer, administrator systemu informatycznego),

- z 2,4 tys. zł do 3 tys. zł wzrośnie maksymalna pensja stażystów,

- z 2,9 tys. zł do 4 tys. wzrośnie górny pułap dla osób zatrudnionych na stanowiskach pomocniczych, obsługi technicznej i gospodarczej.

Jak można przeczytać w uzasadnieniu projektu, zmiany mają na celu dostosowanie struktury i wysokości wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratury do sytuacji na rynku pracy. Miałoby to pozwolić na zatrzymanie najcenniejszych pracowników oraz pozyskanie nowych o wysokich kwalifikacjach. „Wprowadzane rozwiązanie jest pożądane w szczególności w odniesieniu do tych grup stanowisk, których dotyczą trudności w zatrudnianiu specjalistów posiadających odpowiednie kwalifikacje – ze względu na brak możliwości zaoferowania wynagrodzenia odpowiadającego stawkom dostępnym na rynku” – czytamy w uzasadnieniu. Problem ten jest szczególnie widoczny w przypadku specjalistów z zakresu IT czy księgowości.

Jednak zdaniem Łukasza Piebiaka, przewodniczącego zespołu ds. ustroju sądów Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, prawdziwa przyczyna leży gdzie indziej.

– Chyba nikogo już nie dziwi koincydencja pomiędzy datą prezentacji projektu a zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Jakoś tak się dzieje, że nierozwiązywalne latami problemy stają się nagle całkiem łatwe do rozwiązania, gdy chce się utrzymać władzę – zauważa sędzia.

Ponadto jego zdaniem, choć projekt co do zasady idzie we właściwym kierunku – jedną z najbardziej pilnych potrzeb sądownictwa jest bowiem podniesienie poziomu wynagrodzeń pracowników sądowych, zwłaszcza tych najmniej zarabiających – to jednak jest daleko niezadowalający.

– Zapobiega jedynie powstaniu żenującej sytuacji, w której z rozporządzenia MS wynikałoby, że pracownicy sądowi zarabiają poniżej pensji minimalnej w państwie. Sytuacja po wejściu w życie proponowanych rozwiązań nadal jednak będzie nie do zaakceptowania, bo wymagania związane z pracą w sądzie są wysokie i wciąż rosną, także w związku z postępującym procesem informatyzacji sądów – kwituje sędzia.

27 302 urzędników zatrudnionych jest w sądach powszechnych

Etap legislacyjny

Projekt skierowany do konsultacji