statystyki

Między nami prawnikami

autor: Łukasz Bojarski11.09.2015, 08:49; Aktualizacja: 11.09.2015, 09:07

Obywatelowi nie pomaga nieczytelna sytuacja dwóch bardzo podobnych zawodów, które dodatkowo publicznie czynią sobie wyrzuty

Reklama


Reklama


OKIEM OBYWATELA

Muszę przyznać, że choć mijają lata, ze zdumieniem obserwuję wymianę uprzejmości, jaka zdarza się co jakiś czas między środowiskiem adwokatów i radców prawnych. I choć problematyką samorządów prawniczych zajmuję się znacznie mniej niż kiedyś, to jednak ostatnie wydarzenia – wspomnieć można choćby protesty adwokatów spowodowane publikacją „Przychodzi uczeń do prawnika...” (por. tekst obok – red.) czy odejście adwokatów bez porozumienia z radcami od stołu negocjacyjnego w sprawie stawek – skłoniły mnie do zabrania głosu i podzielenia się poglądem osoby, która patrzy na to z zewnątrz, kibicując rozwojowi obu samorządów, a nie identyfikując się z żadnym z nich. Nie jest to bowiem jedynie wewnętrzna sprawa samorządów, bo reprezentują one zawody zaufania publicznego, dysponujące w dużej mierze monopolem na wiele usług prawniczych, i ich kondycja oraz oferta jest z punktu widzenia obywateli bardzo ważna. To my obywatele zawarliśmy z nimi kontrakt społeczny, dając im niezależność i samorządność i oczekując w zamian wysokiej jakości usług prawniczych. Samorządy powinny więc wysłuchiwać głosów obywateli. Najpierw zatem słów kilka o zainteresowaniu organizacji obywatelskich sprawami korporacji prawniczych, a potem już tylko propozycja programu pozytywnego na przyszłość.

Wojenko, wojenko

Przez długie lata tematem numer jeden relacji adwokaci – radcy było pytanie „razem czy osobno?”, próby połączenia obu zawodów podejmowano kilkakrotnie, bezskutecznie. Jak to wygląda z perspektywy obywatela i czy nadal jest aktualne?

Punktem wyjścia dla działań organizacji obywatelskich dotyczących samorządów adwokackiego i radcowskiego, które zaczęły się w latach 90. poprzedniego wieku, były przede wszystkim dwa zagadnienia. Z jednej strony badania dostępu do pomocy prawnej pokazały, że prawników jest dramatycznie mało, co podkreśliło wagę problemu zamknięcia się zawodów. Z drugiej strony, niedostateczna jakość usług prawniczych i często bagatelizowane skargi na nierzetelnych prawników pokazywały słabość samorządu i jego procedur, w tym dyscyplinarnych. Odpowiedzią na hermetyczność zawodu była aktywizacja państwa i ograniczenie roli samorządu w naborze na aplikację. Jak wiemy przyniosło to rezultat taki, że dziś zagadnieniem rozważanym w samorządach jest nadmierna liczba prawników.

Z kolei odpowiedzią na słabość samorządu, w tym m.in. postępowań dyscyplinarnych, były propozycje połączenia obu zawodów i stworzenia Nowej Adwokatury – licznej, silnej, bogatej i profesjonalnej organizacji zrzeszającej dotychczasowych adwokatów i radców w 11 izbach. Taki tytuł nosiła propozycja, którą w 2007 r. przedstawiliśmy publicznie z Filipem Wejmanem i Adamem Bodnarem w opublikowanym opracowaniu, taką nazwę nosił także zespół powołany w Ministerstwie Sprawiedliwości, który powstał zainspirowany naszą propozycją, i który opracował projekt połączenia (stopniowego) dwóch samorządów w jeden. W zespole współpracowali zgodnie, dyskutując i dochodząc do wspólnych ustaleń, prominentni przedstawiciele obu zawodów. Założenia projektu ogłoszono na konferencji w Sejmie, jednak chwilę później ówczesny minister Krzysztof Kwiatkowski z poparcia pomysłu się wycofał (także pod wpływem krytyki płynącej z samorządów prawniczych), i dalszych prac pomimo deklaracji nie podejmowano. Była to jak dotąd ostatnia poważna próba połączenia zawodów. Wcześniej kilka lat trwały na ten temat dyskusje przy okazji uchwalania ustaw samorządowych, do czego ostatecznie doszło w 1997 r. To wtedy zawód radcy uzyskał status zawodu zaufania publicznego i rangę równą adwokaturze. To wtedy zadowolenie z niepołączenia wyraził jeden z działaczy adwokatury pisząc, że „wojnę z radcowskim agresorem możemy uznać za zakończoną”.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama