Sprawie chodziło o kwestię doręczenia decyzji dyrektora jednego z urzędów skarbowych. Jak wskazywał organ podatkowy, zostały one dwukrotnie awizowane, a zawiadomienia o fakcie pozostawienia przesyłek na okres 14 dni w urzędzie pocztowym, z uwagi na niemożność doręczenia przesyłek adresatowi bądź pełnoletniemu wodnikowi, sąsiadowi czy dozorcy, doręczyciel umieścił je w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. Jak się następnie okazało, przesyłki nie zostały odebrane z urzędu pocztowego, co oznaczało ich zwrot do Urzędu Kontroli Skarbowej.

Podatnik ze względu na upływ terminu, który widniał na nieodebranych przez niego dokumentach, zakwestionował prawidłowość i skuteczność doręczenia zastępczego (poprzez awizo). Doręczyciel umieszczał je bowiem naprzemiennie w skrzynce pocztowej adresata bądź w widocznym miejscy przy wejściu na jego posesję. Fakt ten spowodował, iż adresat wystąpił do Biura Zarządzania Ryzykiem i Zgodnością Poczty Polskiej SA, o wyjaśnienie powodów takiego postępowania doręczyciela. Jak wyjaśnił urząd pocztowy, pozostawianie przez listonosza zawiadomień na awizowane przesyłki spowodowane było utrudnionym dostępem do oddawczych skrzynek pocztowych. Brama, która prowadzi do kamienicy jest stale zamknięta, a obca osoba otworzyć może ją jedynie po skorzystaniu z domofonu. Listonosz w celu doręczenia podejmował próbę kontaktu z dwoma lokatorami zamieszkującymi nieruchomość i w momencie braku odpowiedzi pozostawiał zawiadomienia przy wejściu na posesję. Gdy został wpuszczany do środka, a nie było w tym czasie adresata, awizowane przesyłki trafiały do oddawczej skrzynki pocztowej.

Sprawa ostatecznie trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przyznał rację organom podatkowym. Wyjaśniono, że skoro skrzynki oddawcze znajdowały się w miejscu niedostępnym dla listonosza, ma on prawo umieszczać je w miejscach łatwo dostępnych przy wejściu na posesję adresata. Jak wyjaśnił, postępowanie to jest zgodne z przepisami ordynacji podatkowej. Listonosz w pierwszej kolejności musi jednak podjąć próbę umieszczenia przesyłki w skrzynce oddawczej. W przypadku braku takiego dostępu, ustawodawca określa inne miejsca na pozostawienie zawiadomienia o odbiorze pisma, a to przyjściu na posesję było jak najbardziej zasadne.

- Brak możliwości oznacza nie tylko sytuację, że adresat nie posiada w ogóle oddawczej skrzynki pocztowej. Odnosi się to również do przypadku, gdy doręczyciel nie ma fizycznego dostępu do tych skrzynek, np. z tego powodu, że znajdują się za zamkniętymi drzwiami posesji – argumentował NSA.

Ostatecznie skargę kasacyjną oddalono.

Podstawa prawna

Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lipca 2015, sygn. akt I FSK 748/14