Tym samym senatorowie zdecydowali, że przepisy obejmą również sędziów. To zaskakująca decyzja, jeżeli weźmie się pod uwagę, że o przyjęcie poprawki zmierzającej do skreślenia z ustawy regulacji dotyczących właśnie tej grupy zawodowej wnioskowały aż dwie komisje senackie – komisja praw człowieka, praworządności i petycji oraz komisja regulaminowa, etyki i spraw senatorskich.

W takim kształcie ustawa zapewne zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. A argumenty będą mocne. Konstytucja mówi wprost, że zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej musi wydać odpowiedni sąd. Sędzia więc nie może sam podjąć decyzji co do tego, że chce zapłacić mandat albo uiścić grzywnę. Na tę kwestię zwracali uwagę legislatorzy Sejmu i Senatu. Przez chwilę wydawało się, że senatorowie zrozumieli, iż nie opłaca się uchwalać przepisów, które i tak za chwilę zostaną uchylone przez Trybunał Konstytucyjny. Na jednym z posiedzeń komisji zapadła decyzja o wykreśleniu ich z ustawy.

– Jeżeli jest taka wola polityczna, to w przyszłości należy zmienić w tym zakresie konstytucję – skwitował senator Mieczysław Augustyn.

Zgodził się z nim wówczas senator Rafał Muchacki, który przypomniał, że konstytucja jest najwyższym prawem i Senat powinien stać na jej straży. Ostatecznie jednak nad argumentami prawnymi przeważyły cele polityczne. Podczas piątkowego głosowania nad przyjęciem ustawy bez poprawek komisji senator Augustyn nie głosował, a Muchacki wstrzymał się od głosu.

Etap legislacyjny

Ustawa skierowana do podpisu prezydenta