statystyki

PiS chce ukrócić windykacyjne żniwa. Eksperci mają wątpliwości

autor: Patryk Słowik06.08.2015, 07:42; Aktualizacja: 06.08.2015, 14:10
Paradoksalnie mimo że proponowana przez posłów PiS zmiana uderzyłaby w interesy większości wierzycieli, dla niektórych mogłaby być w pewnych aspektach korzystna

Paradoksalnie mimo że proponowana przez posłów PiS zmiana uderzyłaby w interesy większości wierzycieli, dla niektórych mogłaby być w pewnych aspektach korzystna

W Sejmie na rozpatrzenie czeka projekt przewidujący, że to powód musiałby udowodnić, iż roszczenie nie jest przedawnione. To wywrócenie instytucji przedawnienia do góry nogami.

Reklama


Reklama


Posłowie PiS chcą znowelizować kodeks postępowania cywilnego. Zmienionych miałoby zostać niewiele słów, ale zarazem bardzo dużo treści w zakresie egzekwowania długów.

Parlamentarzyści proponują, aby zgodnie z nowym brzmieniem art. 187 par. 1 pkt 1 k.p.c. pozew zawierał dokładnie określone żądanie, a w sprawach o prawa majątkowe także oznaczenie wartości przedmiotu sporu – chyba że przedmiotem sprawy jest oznaczona kwota pieniężna – oraz wykazanie, że dochodzone roszczenie nie uległo przedawnieniu lub że dłużnik zrzekł się skorzystania z zarzutu przedawnienia. Szczególnie istotna jest druga część przepisu: oznaczałoby to całkowite przerzucenie ciężaru w zakresie przedawnienia z pozwanego na powoda. Projekt przewiduje też zmianę brzmienia art. 797 par. 1 k.p.c., który miałby stanowić, że we wniosku lub żądaniu przeprowadzenia egzekucji z urzędu należy wskazać świadczenie, które ma być spełnione, i wykazać, że dochodzone roszczenie nie uległo przedawnieniu lub że dłużnik zrzekł się skorzystania z tego zarzutu.

Zły projekt

– To nieprzemyślana propozycja – twierdzi wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • GREG(2015-08-06 08:37) Odpowiedz 00

    UKRÓCIĆ!!!

  • Grot(2015-08-06 09:13) Odpowiedz 00

    To bardzo rozsądna propozycja. Na strony umowy nakłada obowiązek staranności. Radykalnie poprawi
    wizerunek wymiaru sprawiedliwości.. Sądy zamiast pracować pod statystykę poprzez załatwianie w pierwszej
    kolejności drobnych spraw o zapłatę w interesie zagranicznych korporacji wreszcie będą musiały się wreszcie zająć żywotnymi sprawami obywateli, które obecnie są spychane na dalszy plan, Ta zmiana warunkuje prawdziwie
    uzdrowienie wymiaru sprawiedliwości a nie dotychczasowe zmiany, które powodują jego paraliż przez wzrost formalizmu.

  • lo studente(2015-08-06 09:13) Odpowiedz 00

    No proszę Państwa... wstyd i żenada, nie spodziewałem się tego rodzaju wpadki w tak profesjonalnym tytule! Proszę natychmiast poprawić ten rażący oczy błąd ortograficzny.

  • gościu(2015-08-06 10:43) Odpowiedz 00

    A nie lepiej zostawić to sędziom i wpisać, że muszą oni uwzględniać zarzut przedawnienia z urzędu, niż wpisywać takie nie wiadomo co do wymogów pism procesowych. Przecież kto na tym ucierpi. Oczywiście strona powodowa działająca bez prawnika, która nagle okaże się przegra sprawę bo nie wpisała wzmianki o przedawnieniu i jego braku. Zresztą w większości spraw będzie to formułka standardowo wpisywana. Zwracam też uwagę, iż jest w tym zapisie mowa o treści pisma procesowego a nie o tym, iż sąd musi a) badać czy tak rzeczywiście jest b) oddalać roszczenie przedawnione. Ktoś popatrzył sobie zwyczajnie na kodeks i stwierdził a tutaj sobie machnę ten przepis. Bez pomyślunku. A wystarczyło wpisać przy przepisach o wyrokowaniu czy postępowaniu dowodowym obowiązek badania przez Sąd i uwzględniania z urzędu przedawnienia.
    @Grot
    1. Sądy rozpatrują również sprawy o odszkodowania ( te też się przedawniają) i ja już się cieszę na tych wszystkich działających bez prawnika, jak im Sądy będą pozwy o odszkodowanie zwracać albo nie daj Boże oddalać powództwa.
    2. Jeżeli uważasz , że wprowadzenie kolejnego wymogu(oprócz tego durnego numeru pesel, całe szczęście odpowiednio zmienionego ) formalnego to zmniejszenie formalizmu ( czy ty wiesz co to słowo znaczy ?) to ja nie wiem co o tobie myśleć. I ta tyrada o żywotnych interesach obywateli a interesie korporacji. Otóż nie ucierpią korporacje, które będą teraz po prostu od razu kierować sprawę do Sądu ( tak,tak, skończą się liczne wezwania prośby a zaczną pozwy, a jak pozwy to i koszty). Duża część z nakazów zapłaty jest kierowana przez małych i średnich przedsiębiorców, którzy chcąc nie chcąc aby przetrwać muszą sprzedawać na kredyt czy też z zapłatą w ratach. Ich też załatwisz przy okazji. Poza tym jakie to są żywotne sprawy cywilne rodaków i dlaczego Sąd ma niby spychać je na dalszy plan. Najczęściej to ten rodak czegoś drugiemu nie zapłacił i wcale mu się nie śpieszy aby sąd zajął się jego żywotną sprawą. Ale o tym to można godzinami rozprawiać, jeśli ma się pełen pogląd na przekrój spraw cywilnych sądowych a nie informacje rodem z programu Pani Jaworowicz.

  • sek(2015-08-06 15:19) Odpowiedz 00

    Absurd! Twórcy prawa rzymskiego przewracają się w grobie. Niby po co powód ma już w pozwie wykazywać, że roszczenie nie jest przedawnione, skoro badanie tej kwestii należy do sądu tylko w sytuacji, gdy pozwany podniesie taki zarzut. A jeżeli tego nie uczyni? No właśnie, sąd wówczas uwzględni powództwo nawet jeżeli widać od razu, że dług dawno się przedawnił. Nikt nie zauważa, że podniesienie zarzutu jest uprawnieniem, z którego dłużnik nie musi wcale korzystać. Nie trzeba też go do tego namawiać, większość pozwanych doskonale zna tę instytucję. Dłużnik może spłacić swój dług nawet po jego przedawnieniu, bo o czym trzeba wiedzieć - mimo przedawnienia dług nie znika tylko zamienia się w zobowiązanie naturalne. Spełnienie tego świadczenia po przedawnieniu nie daje nawet podstaw do zwrotu pieniędzy w ramach bezpodstawnego wzbogacenia.
    Ten projekt to po prostu pośmiewisko.

  • AS_Stojek(2015-08-06 15:34) Odpowiedz 00

    bardzo dobry pomysł ! kolejną inicjatywą powinien być zakaz udzielana przez banki kredytów na oprocentowanie większe niż 3 x oprocentowanie lokat.
    To co się dziś dzieje, to regularna lichwa. Jak chcę wpłacić na lokatę dostaję 2 %, a jak chce pożyczyć od banku to RRSO jest powyżej 20%. Toć regularna lichwa - zakazana w Unii Europejskiej

  • StAAbrA(2015-08-06 17:25) Odpowiedz 00

    A po co jeden drugiemu ma cokolwiek udowadniać ? - termin , to termin , bez żadnych numerów "na przerwanie biegu" .
    I taki sam termin , oczywiście , i dla obywatela , i dla innego Goldmana , że o Szczurku nie wspomnę .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama