statystyki

Budka o urzędówkach: NRA nie będzie dyktować przepisów

autor: Ewa Maria Radlińska31.07.2015, 09:44; Aktualizacja: 31.07.2015, 09:51
Borys Budka

- Jestem zdumiony postawą przedstawicieli samorządu adwokackiego. Zależy mi na rozwiązaniu problemu - zapewnia ministerźródło: Newspix

Do końca lipca br. zaproponuję nowe rozwiązania w zakresie stawek za czynności adwokatów i radców prawnych – zapowiada Borys Budka, minister sprawiedliwości.

Reklama


Reklama


Nie jest pan ostatnio ulubieńcem samorządów prawniczych. Resort wraz z ich przedstawicielami pracował nad projektem nowych rozporządzeń w sprawach opłat za czynności adwokatów i radców prawnych. Ale adwokaci odeszli z grupy roboczej, mówiąc wprost: „Decyzja podyktowana jest nierealizowaniem przez ministra sprawiedliwości własnych obietnic, pozorowaniem prac i lekceważeniem postulatów”. I co pan na to?

Jestem zdumiony taką postawą przedstawicieli samorządu adwokackiego. Zależy mi na rozwiązaniu problemu, który – mimo zgłaszanych od dawna postulatów środowisk prawniczych, nie został załatwiony przez ostatnie trzynaście lat. Z tego też względu niezwłocznie po objęciu stanowiska ministra zleciłem opracowanie propozycji, które wychodziłyby naprzeciw ich oczekiwaniom. Natomiast nigdy nie zgodzę się na to, by nowe regulacje pisane były pod dyktando NRA. Dialog i wspólne szukanie dobrych rozwiązań, z uwzględnieniem kosztów społecznych i możliwości budżetu państwa, nie oznacza, że każde żądanie zostanie przeze mnie spełnione. Chcę skorzystać ze wszystkich dobrych propozycji, bo wiem, że zmiany w zakresie stawek są konieczne.

Oświadczenie adwokatów o odejściu od prac jest mocne. Napisali w nim: „Zaproponowane przez przedstawicieli MS na drugim spotkaniu podwyżki stawek okazały się w istocie fikcyjne. Proponowano tylko zmianę sposobu wyliczenia opłat, nieprzynoszącą w rzeczywistości skutku w postaci zwiększenie stawek taks.” No to jak resort zamierza podwyższyć prawnikom te stawki?


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • realista(2015-08-02 11:56) Odpowiedz 00

    ludzie plują na adwokatów że to ździercy,a nie wiedzą że aby uzyskać korzystny wyrok, to adwokat musi podzielić się kasą z prokuratorem i sędzią,wszak to jedna rodzina ,czyli mafia

  • Jestem prawnikiem,a nie niewolnikiem(2015-08-02 18:21) Odpowiedz 00

    Wyjaśniam, o co chodzi. Konkretne na tym etapie o 3 kwestie:
    1) Jako prawnicy mamy obowiązek świadczyć pracę z urzędu. Jak to wygląda? Mam sprawę ZUSowską, trwa od 2010 r., rozpraw było ok. 20, opinii biegłych ok. 26-27. Dostanę za całość sprawy może 60-90 zł + VAT wynagrodzenia. Nie, nie za godzinę, za całość. Mam wieloletnie rozwody, sprawy o przymusowe leczenie w zakładzie psychiatrycznym (nie są one proste nie tyle pod względem prawnym, ile pod kątem umiejętnego podejścia do klienta), inne sprawy rodzinne, itp. Za kilka lat prowadzenia takich spraw dostaję od 60 do 360 zł wynagrodzenia. Siłą rzeczy pieniądze na ich prowadzenie muszę skądś brać. Skąd biorę pieniądze? Ano od klientów. Czy ktoś z Państwa nie miał podwyżek przez ostatnie 13 lat? Bo my nie mieliśmy od 2002 r.
    2) Ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej dla obywateli - kolejny raz pod przymusem mamy pracować za śmieszne stawki i obsługiwać kiełbasę wyborczą (jesteśmy w okresie wyborczym). Ta ustawa uderza w nas z kilku powodów: jest przymusem, jest za niskie stawki, niszczy praktycznie rynek poradnictwa prawnego (w zasadzie trudno znaleźć osoby, które będą wykluczone z możliwości skorzystania z porady za darmo). Wynagrodzenie w ramach tego cuda ma być zamrożone na najbliższe 10 lat. Oczywiście koszty utrzymania też nie wzrosną, prawda?
    3) Nowelizacja ustawy o cudzoziemcach - mamy jeszcze w ramach realizacji kiełbas wyborczych obsługiwać za darmo nie tylko obywateli RP, ale również cudzoziemców. TO SĄ PRAWDZIWE JAJA. Za prowadzenie takiej sprawy na etapie administracyjnym dostanę 360 zł. Ale uwaga, mam sobie sama dojeżdżać, sama załatwić i opłacić tłumacza. Potem co prawda rząd obiecuje zwrot poniesionych kosztów, ale do granicy 42 zł. Czy znają Państwo tłumaczy, którzy będą za takie stawki pracować, żeby mi siedzieli kilka godzin i tłumaczyli uchodźcę np. z takiego Sudanu za 42 zł za CAŁOŚĆ tłumaczenia bez względu na ilość niezbędnego czasu?

  • Życzliwy(2015-08-03 22:58) Odpowiedz 00

    Przyjacielu - Prawniku. Odszkodowanie za naruszenie zakazu pracy przymusowej możesz uzyskać tylko pod adresem: The Registrar, European Court of Human Rights, Council of Europe, F-67075 Strasbourg cedex. Wyczerp środki zaskarżenia i wnieś skargę. Zasądzą nawet 10-12 tys. EURO, więc warto, choć to trwa.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama