statystyki

GDDKiA chce ograniczyć wyprzedzanie się samochodów ciężarowych na drogach szybkiego ruchu

autor: Konrad Majszyk21.07.2015, 07:28; Aktualizacja: 21.07.2015, 08:27
Kierowcy nazywają wyprzedzanie przez tiry wyścigami słoni (nazwa przyszła do nas z niemieckich dróg)

Kierowcy nazywają wyprzedzanie przez tiry wyścigami słoni (nazwa przyszła do nas z niemieckich dróg)źródło: ShutterStock

GDDKiA zamierza ograniczyć wyprzedzanie się samochodów ciężarowych na drogach szybkiego ruchu – dowiedział się DGP. W grę wchodzą m.in. obwodnice miast. Branża transportowa jest przeciwko.

Reklama


Reklama


Kierowcy samochodów osobowych, którzy w wakacje ruszyli w Polskę, skarżą się, że plagą na polskich drogach jest wyprzedzanie się ciężarówek. Taki manewr może trwać kilka minut i ciągnąć się kilometrami. A że polskie autostrady mają w większości po dwa pasy, to trasa się blokuje.

– Napływają do nas informacje z oddziałów GDDKiA i od użytkowników dróg dotyczące zachowań kierujących ciężarówkami. Wynika z nich, że takie ograniczenia należałoby wprowadzać. Potencjalne lokalizacje to węzły, obwodnice aglomeracji oraz niektóre odcinki autostrad i dróg ekspresowych – przyznał Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Kierowcy nazywają wyprzedzanie przez tiry wyścigami słoni (nazwa przyszła do nas z niemieckich dróg). – Na niektórych odcinkach autostrad powinny się pojawić zakazy wyprzedzania dla tirów. Nadaje się do tego np. autostrada A2 z Łodzi do Warszawy, na której jest duże natężenie ruchu – twierdzi Leszek Kadelski, redaktor naczelny portalu Motofaktor.pl.

Pod koniec czerwca GDDKiA zarządziła zakaz wyprzedzania przez tiry na A2 między Wiskitkami a Warszawą – na czas wymiany ekranów akustycznych w ramach prac gwarancyjnych. Nieoznakowane auta drogówki jeżdżą tędy z wideorejestratorami, ale kierowcy twierdzą, że zakaz jest nagminnie łamany. Jak się dowiedzieliśmy, ten odcinek jest brany pod uwagę do objęcia zakazem na stałe.

Wśród innych rozważanych jest fragment A2 Września–Konin. Tutaj o zakaz dla ciężarówek stara się w GDDKiA koncesjonariusz – Autostrada Wielkopolska (na jego odcinku truckerzy nie mogą wyprzedzać tylko na autostradowej obwodnicy Poznania).

Z ustaleń DGP wynika, że w grę wchodzą obwodnice większości miast w kategorii od ekspresówki wzwyż, czyli np. Szczecina, Lublina, Wyszkowa, Grójca, Sieradza, Kielc, Rzeszowa, Tarnowa itd. Ale o konkretnych lokalizacjach urzędnicy nie chcą rozmawiać. – Problem ten jest na bieżąco analizowany przez policję, z którą jesteśmy w stałym kontakcie – ucina Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

Transportowcom te pomysły się nie podobają. – Czasami manewr wyprzedzania jest konieczny i wymuszony sytuacją na drodze – podkreśla Tadeusz Wilk, dyrektor w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

– Zawodowi kierowcy są rozliczani z czasu pracy. Czasami wolą wyprzedzić, ryzykując nawet zapłacenie mandatu, niż utknąć w niewielkiej odległości od celu albo narazić przewoźnika na wysoką karę finansową od Inspekcji Transportu Drogowego za przekroczenie czasu jazdy – tłumaczy Leszek Kadelski z Motofaktor.pl. W przypadku kontroli ITD wykroczenia się kumulują. Na porządku dziennym są kary rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

– Trasa i czas przewozu są zwykle tak opracowane, aby kierowca dojechał do celu, nie naruszając norm czasu pracy i odpoczynku. To wszystko da się precyzyjnie wyliczyć – odpowiada Tadeusz Wilk z ZMPD. Przyznaje, że na drogach mogą się zdarzać kierowcy ciężarówek, którzy nadużywają możliwości wyprzedzania, ale stanowią oni margines. – Autostrady i drogi ekspresowe buduje się po to, żeby pojazdy, także ciężarowe, mogły się przemieszczać szybko. Ruch drogowy w Polsce i tak jest przeregulowany, więc kolejne zakazy to zły pomysł – podkreśla Tadeusz Wilk.

Dlaczego wyprzedzanie się tirów trwa tak długo? – Zawodowy kierowca wykona manewr właściwie, mimo masy pojazdu i jego rozmiaru. Nie osiągnie jednak dużej prędkości, bo w pojeździe ma zamontowany ogranicznik (90 km/h – red.) – tłumaczy Wilk. To urządzenie można zdemontować, ale w przypadku kontroli UTD kara jest dotkliwa. Jak tłumaczy Leszek Kadelski, często kierowca wyprzedzanego tira nie odpuszcza i nie zwalnia, bo musiałby wyłączyć tempomat.

W Austrii po serii wypadków z udziałem tirów zdecydowano, że od 2014 r. pojazdy powyżej 7,5 tony nie jeżdżą lewym pasem. W Belgii obowiązuje zakaz wyprzedzania dla ciężarówek w czasie deszczu.

Jest już przesądzone, że zakazy dla tirów – w zależności od sytuacji na drodze – będą się pojawiały w ramach Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem (KSZR). – Wyświetlanie limitów prędkości dla ciężarówek zostało ujęte w opracowaniu komunikatów, które będą wyświetlane na znakach zmiennej treści – ujawnia Jan Krynicki z GDDKiA.

Pierwszy etap KSZR będzie do 2020 r. instalowany na 900 odcinkach o łącznej długości ponad 4 tys. km w korytarzach międzynarodowej sieci TEN-T. Czyli np. autostradach A2 i A4 z zachodu na wschód oraz A1 z Trójmiasta w kierunku Łodzi. Do tego dochodzą liczne odcinki ekspresówek, np. S3 do Szczecina, S7 do Trójmiasta, S8 do Wrocławia i S17 do Lublina.

Dzisiaj zakazy wyprzedzania dla tirów stoją m.in. na trasie S6 wzdłuż obwodnicy Trójmiasta oraz na autostradzie A4 – na obwodnicy Krakowa i w rejonie Opola. 

364 wypadki z udziałem ciężarówek zdarzyły się na drogach dwujezdniowych w 2014 r., zginęło w nich 79 osób, 474 zostały ranne

10 proc. polskiego PKB jest wypracowywane przez sektor transportu drogowego

3 mln to liczba zarejestrowanych w Polsce pojazdów ciężarowych (w tym ponad 300 tys. ciągników siodłowych)

25 proc. rynku UE kontrolują drogowe firmy przewozowe z Polski – podaje Eurostat

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • f(2015-07-21 07:50) Odpowiedz 00

    Ostatnio byłem świadkiem takiego "wyprzedzania". Przez 5 km jedna ciężarówa usiłowała wyprzedzić drugą. Po tym jak już się manewr udał, wyprzedzający zyskał całe 50 m.
    Wyprzedzanie powinno być dozwolone, pod warunkiem, że samochód dysponuje odpowiednią mocą.

  • xvz(2015-07-21 08:48) Odpowiedz 00

    Sam fakt wyprzedzania to jedno, ale sposób tego manewru to druga sprawa, nie dają sygnału że zmieniają pas ruchu, zajeżdżają drogę, bo oni wyprzedają a ty hamuj, może nie wbijesz się w niego, a potem jadą 2 m od siebie. Oni to robią dla zysku na paliwie, sami się do tego przyznają, nie wyprzedzają bo taka jest potrzeba, ale dlatego, że muszą zmieniać tego kto jedzie pierwszy i bierze na siebie opór powietrza.

  • Lubuszanin(2015-07-21 08:52) Odpowiedz 00

    A co się dzieje na drodze 92 w Lubuskim,jadą kolumnami po dwadzieścia aut,i żeby było weselej to właśnie urządzają zawody w wyprzedzaniu,a osobówki po rowach,nikogo to nie interesuje.Niedziela , zakaz dla ciężarówek ,a w stronę granicy zachodniej ,plandekowce z Rosji ,Litwy jadą przez cały dzień ,gdzie są ci od bezpieczeństwa/bo tylko te bzdury od nich słychać/po co takie durnowate przepisy ,jak nikt tego nie egzekwuje?

  • Kierowca(2015-07-22 07:01) Odpowiedz 00

    Jak sprawić by w Polsce było normalnie - zmienić normy...
    jak zwykle robimy wszystko od d... strony.
    zamiast budować drogi o 3 pasach ruchu - gdzie taki problem by nie występował - zakazujemy wyprzedzania...
    KTO jedzie przez całą Polskę tirem...dostawca z warzywniaka ?
    Czemu w Polsce "nie da sie" wrzucić całego ruchu tranzytowego pojazdów ciężarowych na tory...
    lepiej niech jada po drogach i zabijają się i innych zasypiać za kierownicą...
    Niech niszczą drogi...
    spalają paliwo...
    ...wszak chodzi o kasę...z akcyzy...podatków od paliwa...

  • Jurista(2015-07-22 07:06) Odpowiedz 00

    Zna może ktoś państwo gdzie są płatne jednopasmowe autostrady ?
    ...poza polska oczywiście...
    może postawić znaki zakazu wszelkich pojazdów na drogi...to by rozwiązało wszelkie problemy...
    ...wypadki...korki...nerwy kierowców...

  • endriu(2015-07-21 09:37) Odpowiedz 00

    Znormalizować wszystkie kagańce na 90km i zlikwidujemy wyprzedzanie gdzie jeden może 90 a wyprzedzany 89 i zaczyna się KARUZELA

  • xxmen(2015-07-21 09:46) Odpowiedz 00

    Po co kombinować przecież u Niemców już dawno to jest i jest bardzo dobrze , w sumie to nic nowego nie wymyślili tylko podpatrzyli hehehehehe

  • osobowy(2015-07-21 10:20) Odpowiedz 00

    bez przesady, wyznaję zasadę "żyj i pozwól żyć innym" . Jeżdżę na odcinku Łódź-Warszawa co najmniej raz na dwa tygodnie (osobówką) i nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby wyprzedzające się tiry jakoś potwornie blokowały drogę, narzekają pewnie ci kierowcy, co to znacznie przekraczają 140 i lubią siedzieć innym na zderzaku, bo uważają, że lewy pas jest tylko dla nich. Zabronić kierowcom tirów, którzy są w pracy, wyprzedzać, bo komuś się spieszy na wakacje, to chyba nie jest do końca ok...

  • jolka(2015-07-21 12:18) Odpowiedz 00

    GDDKiA chce ograniczyć wyprzedzanie się samochodów na drogach szybkiego ruchu. Sama jeźdźe często A1 i strach mnie ogarnia, jak widzę przed sobą kilka samochodów ciężarowych pod rząd. Nigdy nie można przewidzieć, kiedy jakiemuśbezmyślnemu kierowcy nie strzeli do łba chęć wyprzedzania. Najdłuższe odkąd jeźdźę A1, trwało 5km. Wydaje się, że pomysł GDDKiA jest trafny, ale znając polskie realia, może za 5 - 10 lat zostanie wprowadzony.

  • PunkSkeleton(2015-07-28 08:04) Odpowiedz 00

    Wprowadzić minimalną prędkość 90 km/h na drogach ekspresowych i autostradach i problem zawodowych kierowców zostanie rozwiązany.
    Ja nie mam nic do kierowcy TIRa, który wyprzedza coś co jedzie 60, 70 a nawet 85 km/h. Ale jak zaczynają się wyprzedzać dwa jadące około 90 km/h TIRy przez 10 km (tak byłem świadkiem takiej sytuacji, oczywiście kierowcy zza wschodniej granicy, dopiero dojazd do miejsca gdzie zrobiły się 3 pasy pozwolił ich wyprzedzić) to coś jest nie tak.
    Moim zdaniem wystarczyłoby wprowadzić lub zacząć egzekwować przepis o zakazie wyprzedzania z różnicą prędkości mniejszą niż 10 km/h. Niestety w Polsce kierowców kara się tylko i wyłącznie za prędkość i nieprawidłowe parkowanie. Nawet karanie za tak niebezpieczne zachowania jak wyprzedzanie na przejściu dla pieszych czy przejazd na czerwonym świetle to rzadkość. A co dopiero mówić o takich "subtelnościach" jak trzymanie odpowiedniej odległości, włączanie kierunkowskazów czy blokowanie lewego pasa...

  • ls60(2015-07-22 12:26) Odpowiedz 00

    Witam, wreszcie ktoś zaczął poważnie mówić o tym problemie. Jestem częstym użytkownikiem A4 na odcinku Strzelce Opolskie - Katowice. Na odcinku Strzelce - Gliwice wyświetlane są znaki zakazu wyprzedzanie przez ciężarówki. Efekt - ostatnio naliczyłem 13 Tirów wyprzedzających mimo ograniczenia. Czyli zabawa trwa na całego! Tak - odnoszę wrażenie ze robią to złośliwie - jak ja muszę 90 na godzinę to ci z osobówek niech też to poczują. Szkoda, że inni kierowcy tirów nie piętnują takiego zachowania swoich "kolegów" i nie rozumieją odium spada i na tych co jeżdżą z kulturą i przepisowo!

  • Gośka(2015-07-25 00:43) Odpowiedz 00

    Co to za absurd? Każdy uczestnik ruchu ma prawo korzystać z drogi w pełni. Narzekacie jak ciężarówki jeżdżą przez małe miejscowości, z miast też je wyrzucacie, a teraz jeszcze na drogach szybkiego ruchu chcecie je ograniczać? Dla mnie to gruba przesada, bo czasem się trafia niedzielny kierowca, który jedzie autostradą 60 - 70 km/h i co wtedy? Przez kilkaset kilometrów cały sznur ciężarówek ma się za nim ciągnąć? A potem narzekacie, że korki się robią... Lepiej nauczcie się partnerstwa, bo w Niemczech wielokrotnie jak wrzuca się kierunkowskaz to osobówka wpuszcza, widząc np. że jest duży ruch i i tak nie pojedzie szybko do przodu. A w Polsce? Widzi kierunkowskaz to jeszcze specjalnie przyspiesza i ma pretensje, że się drogę zajeżdża, mimo, że jeszcze przed chwilą był daleko w tyle... Nie tędy droga do poprawienia sytuacji na drogach.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama