statystyki

Bielak-Jomaa: Prywatność nie może być lekceważona

autor: Sławomir Wikariak20.07.2015, 07:16; Aktualizacja: 20.07.2015, 09:47
dr Edyta Bielak-Jomaa, GIODO

dr Edyta Bielak-Jomaa, GIODOźródło: Materiały Prasowe

Prokuratura umarza sprawę wycieku danych, choć osoby postronne mogły dowiedzieć się, co dolegało chorym, i poznać ich historię leczenia. To pominięcie interesu pacjentów - mówi w wywiadzie dla DGP dr Edyta Bielak-Jomaa, generalny inspektor ochrony danych osobowych.

Reklama


Reklama


Skierowała pani do prokuratora generalnego wystąpienie, w którym zwraca pani uwagę, że prokuratorzy zbyt często umarzają postępowania dotyczące przestępstw związanych z ochroną danych osobowych. Co panią do tego skłoniło?

Wydaje nam się, że prokuratorzy nie doceniają – nie chcę powiedzieć lekceważą, bo mam nadzieję, że tak nie jest – wagi i potrzeby ochrony danych osobowych i szeroko pojętej prywatności. Tymczasem prawo do prywatności to jedno z podstawowych praw człowieka, a świadomość społeczna w tym zakresie jest coraz większa. Dowodzi tego lawinowo narastająca liczba wpływających do nas skarg. W części przypadków kierujemy do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, jednak ta umarza postępowania, co dziwi obywateli. Traktują to jako brak zrozumienia i poszanowania ich praw. „Jak to nie było przestępstwa, skoro moje dane wyciekły?” – pytają.

Daleka jestem od tego, by zarzucać prokuratorom złą wolę, ale być może potrzebne jest większe zrozumienie, jak ważna dla ludzi jest ich prywatność. Istotne jest również, że obowiązek ochrony danych osobowych wynika nie tylko z polskich, ale i z unijnych przepisów. Na razie z dyrektywy, a za chwilę z nowego rozporządzenia unijnego. A to oznacza, że skutecznością działań polskich organów, w tym również prokuratur, interesuje się Komisja Europejska.

Z czego, pani zdaniem, wynika takie podejście prokuratorów?

Najprawdopodobniej z niewłaściwej interpretacji przepisów. Prokuratorzy zdają się nie zauważać, że niezabezpieczenie danych osobowych i umożliwienie do nich dostępu osobom nieuprawnionym wypełnia znamiona przestępstw z przepisów karnych ustawy o ochronie danych osobowych. A nawet gdy przesłanki takie są dostrzegane, to i tak najczęściej postępowania umarza się ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu. A przecież przestępstwa związane z brakiem ochrony danych osobowych są przestępstwami ściganymi z urzędu i to na prokuraturze oraz policji spoczywa obowiązek wyjaśnienia wszelkich faktów niezbędnych do ukarania winnych naruszenia przepisów ustawy.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • EWA(2015-07-21 15:46) Odpowiedz 00

    malo tego - najwiekszym wrogom - sasiadom ministarstwo spraw wewnetrznych podaje dane osoby, ktora nie powinna byc wogole w kregu zainteresowania przestepcow-wrogow!!!

    to jest tak chroniony przepis gwarantowany ustawa - cos jeszcze? czy wogole panstwowi ludzie zatrudniani w urzedach maja komorki do myslenia?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama