Przed pięcioma laty zmieniono przepisy, poszerzając grupę osób, które nie muszą wnosić abonamentu RTV. Zwolnienie to zaczęło przysługiwać także emerytom, którzy ukończyli 60 lat, a których emerytura nie przekracza miesięcznie połowy przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Problem polega na tym, że zarówno oni, jak i 75-latkowie, aby uzyskać zwolnienie, muszą pofatygować się na pocztę. Pierwsi, aby przedstawić zaświadczenie o wysokości emerytury; drudzy, by złożyć oświadczenie i pokazać dowód na potwierdzenie wieku. Wielu o tym nie wiedziało. W efekcie kilkaset tysięcy widzów przestało płacić abonament, a teraz są ścigani o zapłatę.

Projekt nowelizacji, którego pierwsze czytanie odbyło się wczoraj w komisji sejmowej, ich sytuacji nie zmieni. Ma natomiast ułatwić życie na przyszłość. Poczta Polska ma otrzymywać informacje z bazy PESEL i stąd będzie wiedziała, że ktoś przekroczył 75 lat. Z kolei emeryci mają składać własne oświadczenia o tym, że spełniają warunki do zwolnienia. Przeciw temu ostatniemu ostro zaoponował rząd, zwracając uwagę, że nie będzie żadnych możliwości zweryfikowania ich prawdziwości.

Krzysztof Luft z KRRiT zaproponował, by nowela przesunęła też środki w budżecie tej instytucji, tak by powiększyć zespół rozpoznający wnioski o umorzenie zaległej zapłaty. Poinformował, że na rozpoznanie czeka ich ok. 200 tys., zaznaczając, że 90 proc. z nich jest rozstrzyganych na korzyść emerytów. 

Etap legislacyjny

Ustawa skierowana do prac w komisji