Został on zaskarżony z powodu nagromadzenia niedookreślonych przesłanek decydujących o zakwalifikowaniu danego występku jako chuligański, co mogło być niezgodne z zasadami określoności i prawidłowej legislacji. Adresat normy prawnej musi znać konsekwencje wynikające z jej nieprzestrzegania. Sformułowanie: „jeżeli sprawca działa publicznie, bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego” sprawia, że od oceny oskarżyciela zależy, czy dane przestępstwo będzie zakwalifikowane jako chuligańskie. Przypisanie zaś występkowi chuligańskiego charakteru skutkuje wymierzeniem surowszych kar.

Zasada przyzwoitej legislacji powinna być szczególnie przestrzegana w tworzeniu przepisów o charakterze karnym. Jednak uzasadniając wyrok Trybunału Konstytucyjnego, sędzia Teresa Liszcz stwierdziła, że czasami konstruowanie normy prawnej z użyciem niedookreślonych pojęć stanowi jedyne wyjście. Poza tym zwracała uwagę, że standard określoności przepisów karnych polega na tym, by opierając się na przepisach, doktrynie i orzecznictwie, ustalić treść znamion czynu zabronionego. A według niej najnowsze orzecznictwo jest w tej kwestii jednolite.

Czyn o charakterze chuligańskim pojawił się w polskim systemie prawnym w 1958 r. i zaczerpnięty był z prawa obowiązującego w Związku Radzieckim. TK zwrócił uwagę, że w odróżnieniu od radzieckiego prawa u nas nie ustanowiono oddzielnego przestępstwa, lecz taka kwalifikacja czynu zabronionego była przesłanką do zastosowania surowszej represji karnej. Występek o chuligańskim charakterze został usunięty w 1997 r., ale w 2007 r. ponownie się pojawił w przepisach.

ORZECZNICTWO

Wyrok z 9 czerwca 2015 r., sygn. akt SK 47/13.