Zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h jednak do TK

autor: Piotr Szymaniak02.06.2015, 07:32; Aktualizacja: 02.06.2015, 08:31
Administracyjny charakter sankcji ma charakter obiektywny, a więc niezależny od winy

Administracyjny charakter sankcji ma charakter obiektywny, a więc niezależny od winyźródło: ShutterStock

Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h w obszarze zabudowanym narusza konstytucję. Sprawę bada już Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, do którego trafiają skargi od kierowców.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (27)

  • kasia(2017-07-18 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    no mojemu mężowi tez zatrzymali za przekroczenie prędkości , jest kierowcą więc zwolnią go z pracy. i nikogo nie obchodzi ze są opłaty co miesiąc , dwoje dzieci na utrzymaniu,kredyt. chore państwo.

    Odpowiedz
  • Kamil K(2015-09-25 22:25) Zgłoś naruszenie 11

    No tak ale jak to będzie? Dostałem kumulacje tzn na 3mc i egzamin do zrobienia i tak jak czytałem w komentarzach, prowadzę działalność A nie moge pracownia A ZUS musiałem płacić i to naprawdę za kolorowo nie wygląda. Nie mówię ze jestem bez winy ale jak za taki występem trochę za dużą kara

    Odpowiedz
  • Krzyś Kowalski(2015-07-26 11:47) Zgłoś naruszenie 10

    Zdarzenie które miało miejsce jest oparte na faktach. Pewnego Ranka Pan Krzysiek Kowalski jedzie sobie do Pracy jak co dzień. Lecz tego dnia troszkę bardziej mu się śpieszy i przygazował powiedzmy do 120km/h na pięknej prostej drodze w terenie nie zabudowanym. Tym czasem chytry Policjant tego dnia ustawił się w miejscu zaraz za znakiem , teren zabudowany. I mierzy . Trafiony zatopiony. Policjant zadowolony, statystyki rosną , kariera w górę. Lecz Kowalski przyznaje się zmartwiony że ni zdążył przyhamować. Na to Policjant. Znak to znak trzeba przestrzegać koniec. A gdzie Pan jedzie do Pracy 40 km dziennie. Oj to tragedia się stała mówi. Kierowca nic dalej zmartwiony. Ostatecznie kończy się to tym że faktycznie Kowalski niema jak się dostać przez następne 3miesiące do pracy. Więc decyduje się wyjechać za granicę do dużego miasta, do kraju, w który już tak nie podcina się młodemu Kowalskiemu skrzydeł. Kowalski od tego momentu już nie zarabia w Pl nie przynosi wypływu Państwu. Nie utrzymuje już Kowalskiego Funkcjonariusza Policji. I Ustawodawcę, Na Pożegnanie FP mówi (czy to szczere czy nie , a może to dla ostudzenia sytuacji) , wie Pan to nie należy dla przyjemnych Rzeczy.(jest Miło , tragicznie, groteskowo, a może po prostu h... )

    Odpowiedz
  • jola(2015-06-20 23:24) Zgłoś naruszenie 10

    stalin i lenin to pękaja ze smiechu PO stworzyla państwo policyjne ciągle sie poluje na obywateli nieudacznicy zera wymyślają idityczne ptrzepisy i tacy sami je akceptują

    Odpowiedz
  • zz(2015-06-20 22:20) Zgłoś naruszenie 00

    @ Banita

    Z choinki się urwałeś? W Polsce obszar zabudowany jest notorycznie nadużywany, niczym w "Misiu" Barei. 50 km/h na trzypasmowych wylotówkach to standard. Paranoją jest zabieranie prawka za to, że ktoś przekroczył prędkośc na bezkolizyjnym wiadukcie.

    Odpowiedz
  • awq(2015-06-19 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    Wprowadzić poprawkę że nie dotyczy POSŁÓW... i już będzie konstytucyjnie. Gdzie jest propozycja zmian w celu naprawy "bubla" skoro jednak jest BEZPIECZNIEJ???

    Odpowiedz
  • Załosne ale prawdziwe?(2015-06-17 19:18) Zgłoś naruszenie 00

    Co to pomoże, przecież ten rzecznik jest po to żeby chronić rząd przed obywatelami a nie odwrotnie, a nawet jeśli złoży skargę do TK to i tak trybunał orzeknie zgodność ustawy z konstytuują.

    Odpowiedz
  • main kamp(2015-06-16 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    w kolejce już czekaja inne ustawy wyznaniowe, rasowe, pogladowe, wszystko da się uchwalić

    Odpowiedz
  • Banita(2015-06-08 13:52) Zgłoś naruszenie 01

    Chciałbym poinformować tych co tak głośno krzyczą, że jest to wbrew demokracji i konstytucji, że w Niemczech już za przekroczenie predkości o 30 km/h i to nie tylko w terenie zabudowanym, ale i na autostradzie odbiera się prawo jazdy na miesiąc. Jestem jak najbardziej za. Zwłaszcza, że ostatnio jest o idiotach za kierownicą, którzy juz masowo zabijają ludzi nie dostosowujac prędkości do warunków. Jazda 100 km/h w terenie zabudowanym jest juz ŚWIADOMYM USIŁOWANIEM ZABÓJSTWA. I tak powinno być kwalifikowane przez sądy, bo tylko idiota nie zna konsekwencji jakie niesie za sobą taka prędkość, w terenie, gdzie ze swojej natury może zaistnieć gwałtownie zmiana warunków drogowych...

    Odpowiedz
  • wrd(2015-06-08 10:20) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jest uzasadnione zatrzymanie prawa jazdy w przypadku ujawnienia czynu polegającego na: a) kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, b) przewożeniu osób w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) lub wynikającą z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu niepodlegającego rejestracji, z wyjątkiem przewozu osób pojazdem komunikacji miejskiej, o ile w pojeździe przewidziane są miejsca stojące (proj. art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy prawo o ruchu drogowym oraz przewożenia osób w liczbie określonej w art. 135 ust. 1 a ustawy prawo o ruchu drogowym). Zatrzymanie prawa jazdy ma na celu niezwłoczne odsunięcie kierującego pojazdem od udziału w ruchu w tym charakterze ze względu na to, że dalej prowadząc pojazd może stwarzać dla niego zagrożenie oraz ma zapewnić wykonanie przyszłego zakazu prowadzenia pojazdów.
    W omawianej sytuacji nie jest możliwe orzeczenie przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów, gdyż za wykroczenie niestosowania się do ograniczenia prędkości (art. 92a k.w.) oraz za inne naruszenia przepisów o ruchu drogowym (art. 97 k.w.) nie jest przewidziane orzeczenie takiego zakazu.
    W funkcjonujacym rozwiązaniu zatrzymanie prawa jazdy ma wyłącznie charakter represyjny i zbliżony jest do zakazu prowadzenia pojazdów, a zatem jego stosowanie – zgodnie z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP – powinno należeć do sądu. Jest to o tyle istotne, że zatrzymanie prawa jazdy na tej podstawie jest obligatoryjne. Tymczasem o tzw. zatrzymaniu prawnym prawa jazdy decyduje w formie decyzji starosta (art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy o kierujących pojazdami) na okres 3 miesięcy, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności oraz zobowiązując kierującego do zwrotu prawa jazdy (brak sankcji za odmowe zwrotu), jeżeli dokument ten nie został zatrzymany (art. 102 ust. 1 c ustawy o kierujących pojazdami). Jeżeli osoba kierowała pojazdem pomimo zatrzymania jej prawa jazdy, okres ten zostaje przedłużony z mocy ustawy do 6 miesięcy (art. 102 ust. 1 d. ustawy o kierujących pojazdami ). W wypadku, gdy osoba kierowała pojazdem w tym okresie, starosta wydaje decyzje o cofnięciu uprawnień (art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy o kierujących pojazdami). Ustawodawcy zdali się zatem zapomnieć, że w odniesieniu do przestępstw przeciwko
    bezpieczeństwu w komunikacji popełnionych w stanie nietrzeźwości sąd obligatoryjnie
    orzeka środek karny zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sprawca, który w czasie obowiązywania przedmiotowego środka karnego prowadzi pojazd mechaniczny dopuszcza się przestępstwa z art. 244 k.k., zagrożonego karą do 3 lat pozbawienia wolności. Jeśli zaś intencją projektodawców jest kryminalizacja zachowań prowadzenia pojazdu mechanicznego bez uprawnień, mimo uprzedniego orzeczenia środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów, który już jednak nie obowiązuje (przykładowo upłynął czas na który orzeczono przedmiotowy środek
    karny), to należy stwierdzić, że brak jest jakichkolwiek argumentów merytorycznych uzasadniających szczególne traktowanie tej grupy osób w stosunku do innych, którzy dopuszczają się tożsamego zachowania, nie wspominając już o tej okoliczności, że fakt uprzedniego skazania sprawcy ulega zatarciu, w tym zatarciu ulegają rozstrzygnięcia wyroku skazującego dotyczącego terminowego środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów, co w znacznej części czyni tą regulację wysoce ułomną, bowiem z chwilą zatarcia skazania osobę uważa się za niekarną, przy czym dotyczy to wszelkich rozstrzygnięć wyroku skazującego, a więc również środków karnych. Dlatego niepojetym wydaje się wprowadzenie sankcji za niestosowanie się do decyzji administracyjnej, która obowiazuje nawet w wypadku zatarcia skazania.

    Odpowiedz
  • kryspin(2015-06-08 10:15) Zgłoś naruszenie 00

    Wprowadzone zmiany naruszają konstytucyjną zasadę „ne bis in idem” i mogą być zaskarżone jako niekonstytucyjne, a Europejski Trybunał Praw Człowieka wypowiadał się już w podobnych sprawach. Zasada ta wyraża zakaz wielokrotnego karania (stosowania środka represyjnego) tej samej osoby fizycznej za popełnienie tego samego czynu zabronionego. Nowe przepisy naruszają art. 2 (zasada państwa prawnego), 45 ust. 1 (prawo do sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy) oraz art. 42 ust. 2 (prawo do obrony) konstytucji RP. Ponadto zmiany te są niezgodne z prawem europejskim (art. 4 protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności) i mogą być skarżone przez polskich obywateli do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wyjściem z tej sytuacji byłaby zmiana kodeksu wykroczeń, który przewiduje w prawdzie możliwość odebrania prawa jazdy na okres od 6 miesięcy do 3 lat, ale nie za przekroczenie prędkości. Najprostszym rozwiązaniem byłoby rozszerzenie art. 92a kodeksu wykroczeń (kto nie stosuje się do ograniczeń prędkości podlega karze grzywny) o czasowe odbieranie uprawnień, a tak to mamy zmiany z dobrego na bardziejsze,heh

    Odpowiedz
  • a(2015-06-08 09:23) Zgłoś naruszenie 00

    jeśli tylko odbierzemy immunitet sędziom i te przepisy będą również ich dotyczyły to mamy 100% pewności że uznają je za niekonstytucyjne... a tak kto wie..

    Odpowiedz
  • ZR(2015-06-08 08:00) Zgłoś naruszenie 01

    Niebywałe! Martwią się Państwo o śmierć cywilną drobnych przedsiębiorców, ale g%#tno was obchodzi śmierć setek osób rozjechanych przez "szybkich i wściekłych".

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • gary(2015-06-07 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    nie może tak być że byle ubek który stał się milicjantem bo policji nie ma zabiera na miejscu prawo jazdy ... a co jeśli obywatel pójdzie do sądu i wygra ??? kto zapłaci odszkodowanie za straconą pracę ? bo milicja użyje iskty1 która nic nie może zmierzyć bo to kompletne dziadostwo ?

    Odpowiedz
  • ITK(2015-06-07 00:19) Zgłoś naruszenie 00

    Jeszcze Ci Kierowcy co im się raz poślizgnęło i zabrali prawo jazdy na 3 miesiące a jeździli zawodowo dostaną godziwe odszkodowania! za straty w okresie tych 3 miesięcy łącznie z moralnymi bo zostali potraktowani na równi w pijakami za kierownicą!

    Odpowiedz
  • helsińska fundacja wspierania bandytów drogowych(2015-06-05 21:12) Zgłoś naruszenie 01

    droga fundacjo, konstytucyjne moje prawo do wolności i bezpieczeństwa to naruszają rodacy przekraczający prędkość, stosują przemoc psychiczną! tym się zajmijcie, jedne zmiany które poszly w dobra stronę i już się bandytom nie podoba

    Odpowiedz
  • Target(2015-06-04 14:50) Zgłoś naruszenie 01

    Na zachodzie takie rozwiązani ffunkcjonują od dawna. Wystarczy nie zapieprzac i nikt prawka nie straci.

    Odpowiedz
  • prawilny(2015-06-04 04:20) Zgłoś naruszenie 00

    Kibicuje HFPC. Możliwe, że to gniot prawny.
    Swoją drogą - jak się ma odbieranie prawa jazdy do podstawowego celu ustalania dozwolnych prędkości na drodze - czyli bezpieczeństwa?
    W ostatnich dniach odebrano w moim mieście prawo jazdy kilku osobom, m.in na prostej 3-pasmowej części estakady o 3 w nocy. Jechał 110 km/h a tam nie wiadomo dlaczego wyświetlili 50 km/h. Czy to jest jeszcze dbanie o bezpieczeństwo, czy już walka z kierowcami?

    Odpowiedz
  • Nico(2015-06-04 02:51) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to dobrze, że przestałem płacić podatki w tym "przyjaznym" państwie.

    Odpowiedz
  • Maciej Bernecki(2015-06-03 23:16) Zgłoś naruszenie 10

    Już od dawna za przekroczenie prędkości kierowcy grozi nie tylko kara za wykroczenie, ale również sankcja administracyjna w postaci tzw. punktów karnych. Po zebraniu określonej liczby punktów karnych kierowca traci uprawnienie do prowadzenia pojazdów. W tym kontekście wydaje się, że argumenty przytaczane przez zwolenników skierowania skargi konstytucyjnej mogą nie znaleźć uwzględnienia w ocenie TK.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane