Zgodnie z tym przepisem pokrzywdzony ma prawo wnieść subsydiarny akt oskarżenia jedynie w przypadku powtórnego wydania przez prokuratora odmowy wszczęcia lub umorzenia. Nie ma takiej możliwości w sytuacji, gdy najpierw prokurator odmówił wszczęcia, a następnie w efekcie kontroli sądowej wszczął postępowanie, ale je umorzył. Wówczas pokrzywdzonemu przysługuje możliwość wniesienia zażalenia. Nie ma jednak uprawnienia do wniesienia prywatnego aktu oskarżenia.

Jak tłumaczyła sędzia TK prof. Małgorzata Pyziak-Szafnicka, sędzia sprawozdawca, konstytucja nie gwarantuje obywatelowi prawa do ścigania przestępstw i stawiania w stan oskarżenia innych osób, bo – zgodnie z zasadą legalizmu – to rola oskarżyciela publicznego, czyli prokuratora. W pewnych jednak okolicznościach na zasadach określonych w k.p.k. dopuszczona została taka możliwość, ale pod pewnymi warunkami. Subsydiarny akt oskarżenia to szczególny instrument stanowiący reakcję na oportunizm organów ścigania.

Inny jest stan faktyczny, gdy dochodzi do powtórnego podtrzymania przez prokuratora swojej decyzji o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania, a inny gdy najpierw prokurator odmawia wszczęcia, a potem po weryfikacji sądu je wszczyna, przeprowadza postępowanie dowodowe i dochodzi do wniosku, że należy je umorzyć.

– W takim przypadku pokrzywdzony może wnieść zażalenie na rozstrzygnięcie prokuratora, a więc uruchomić kontrolę sądową decyzji. To stanowi odpowiednik uprawnienia do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia w sytuacji powtórnego wydania postanowienia o umorzeniu bądź odmowie wszczęcia postępowania – wskazywała prof. Małgorzata Pyziak-Szafnicka.

Podkreślała też, że w przypadku oszustwa pokrzywdzony może dochodzić naprawienia szkody na drodze cywilnej.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, sygn. akt SK 1/14.