statystyki

Niechciana synowa to za mało, aby odwołać darowiznę

autor: Ewa Maria Radlińska30.04.2015, 07:30; Aktualizacja: 30.04.2015, 07:40

Można zwracać uwagę dziecku na jego wybory życiowe, ale musi to mieścić się w granicach poszanowania praw, samodzielności i niezależności drugiej osoby.

Reklama


Reklama


Rodzice darowali synowi gospodarstwo rolne. Z uwagi na stan zdrowia nie byli już bowiem w stanie zajmować się nieruchomością. Syn sprzedał jednak maszyny, sprzęt oraz zwierzęta, za bezcen. Spieniężył wszystko, co posiadał i wyjechał z domu nie interesując się losem rodziców. A poszło o kobietę, z którą związał się syn, a której rodzice nie akceptowali. Dlatego też uznali, że jego zachowanie wyczerpuje znamiona rażącej niewdzięczności i złożyli pisemne oświadczenie o odwołaniu darowizny.

Relacje rodzinne

Kobieta z którą związał się syn i która wprowadziła się do domu gdzie mężczyzna mieszkał z rodzicami - poza dwójką ich wspólnych dzieci - posiada także czworo dzieci z poprzednich związków. Matka mężczyzny nie mogła zaakceptować faktu, że syn związał się z kobietą, która ma dzieci z innych związków. Wyrażała się niepochlebnie na jej temat, używając słów powszechnie uznawanych za obelżywe. Mówiła, że wybranka syna źle się prowadzi, każde dziecko ma z innym mężczyzną, nic nie robi w domu i nie pomaga w gospodarstwie, oraz nie dokłada się do utrzymania. Rodzice mężczyzny wyzywali jej dzieci od bękartów i przybłęd. Przeszkadzało im głośne zachowanie dzieci. Denerwowali się, gdy te trzaskały drzwiami, malowały po ścianach. Mężczyzna stawał w obronie swojej partnerki i dzieci, prosząc rodziców o zaprzestanie takiego zachowania. Nic to jednak nie pomogło i wraz z kobietą wyprowadził się od rodziców. Po tym rodzice wystąpili przeciwko synowi z pozwem o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli przenoszącego własność nieruchomości przekazanej na mocy umowy darowizny. Doszli jednak do porozumienia i mężczyzna wrócił do rodzinnego domu. Zajmował się wówczas prowadzeniem gospodarstwa, pracując na polu lub przy szklarniach albo wykonując prace przy zwierzętach. Po jakimś czasie ponownie wprowadziła się jego konkubina. I sytuacja wróciła do stanu poprzedniego. I tak ojciec mężczyzny zakazał partnerce syna korzystania z kuchni, przez co była zmuszona przez kilka dni przygotowywać posiłki w składziku koło obory. Mężczyzna z kobietą i dziećmi ponownie wyprowadzili się od rodziców, ale tym razem na stałe. Od tego czasu syn tylko raz odwiedził rodzinny dom. Przyjechał, aby zabrać trochę jajek i kurę ze swojego stada. Jego matka nazwała go wówczas złodziejem.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama