statystyki

Prawo restrukturyzacyjne w sądach rejonowych to błąd?

autor: Patryk Słowik13.04.2015, 07:42; Aktualizacja: 13.04.2015, 07:59
prawo, sąd, sprawiedliwość

Skierowanie tego typu spraw do sądów rejonowych ma przyspieszyć procedowanieźródło: ShutterStock

Sejm przyjął ustawę, która ma ułatwić przedsiębiorcom funkcjonowanie i zapewnić drugą szansę w razie przejściowych trudności. Specjaliści w zakresie prawa upadłościowego oraz sami posłowie przyznają jednak, że cena porozumienia zawartego między posłami a Ministerstwem Sprawiedliwości jest zbyt duża. Chodzi o rozwiązanie, zgodnie z którym sprawami restrukturyzacyjnymi zajmą się sądy rejonowe, a nie – jak postulowali eksperci – okręgowe.

Reklama


Reklama


Spór o właściwość

Nowe prawo restrukturyzacyjne przewiduje, że przedsiębiorca znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej będzie mógł wybrać procedurę naprawczą dopasowaną do swoich potrzeb. Ustawa wprowadza aż cztery rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych: o zatwierdzenie układu, przyspieszonego układowego, układowego i sanacyjnego. Ma to zapewnić firmom większą elastyczność. To wielki postęp względem obowiązujących przepisów, które wielu ocenia jako zero-jedynkowe: albo twój biznes dobrze prosperuje, albo cię nie ma.

Obecnie przedsiębiorca, który popadł w tarapaty finansowe, może jedynie zgłosić upadłość likwidacyjną. Takie rozwiązanie zawarte jest w prawie upadłościowym i naprawczym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1112 ze zm.).

Ustawodawca założył, że aby nowa ustawa odpowiednio funkcjonowała, musi zabezpieczać także interesy wierzycieli. Układ z dłużnikiem będzie ich interesował jedynie wówczas, gdy będzie on dla nich opłacalny.

Przedstawiciele resortu sprawiedliwości tłumaczyli to na prostym przykładzie: powodzenie prawa restrukturyzacyjnego będzie zależało od tego, czy wierzyciel zaufa, że lepiej zaczekać przez kilka miesięcy na 10 zł, niż teraz wyszarpać złotówkę. Dlatego nowe przepisy zakładają istotny wpływ wierzycieli na przebieg postępowania. Będą mogli m.in. domagać się zwołania rady wierzycieli przez sędziego komisarza, na której będą zapadały kluczowe dla uzdrowienia przedsiębiorstwa decyzje.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • praktyk(2015-04-14 09:08) Odpowiedz 00

    Jeżeli wg tzw. ekspertów o tym, czy nowe przepisy będą dobrze działały, decydować będzie przeniesienie restrukturyzacji do SO, to powinno się chyba wziąć nowych.Wystarczy doinwestować kadrowo rejony, które od lat radzą sobie z upadłościami, zabrać im upadłości konsumenckie i będzie zdecydowanie lepiej. Reforma zostawi w rejonach sędziów rejonowych, którzy zajmują się nierzadko upadłościami kilkanaście lat, a restrukturyzacjami mają się zająć sędziowie z okręgów BEZ DOŚWIADCZENIA w tym temacie. Każdy kto ma choć minimalne doświadczenia w upadłościach wie, że jest to postępowanie, które ma się nijak do klasycznych postępowań rozpoznawczych. W upadłościach trzeba szybko reagować i uwzględniać ekonomiczne skutki decyzji, czego w normalnych postępowania nie ma. Zatem wiara, że jak właściwe będą SO, to biedzie super jest podobna do wiary, że likwidacja sądów, czy protokół elektroniczny przyspieszy cokolwiek. Szykuje się kolejna piękna katasrofa.

  • qwerty(2015-04-13 10:13) Odpowiedz 00

    Żaden błąd. W Niemczech takie sprawy są też w sądach rejonowych i jakoś nikt nad tym szat nie rozdziera.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama