statystyki

ETPC o prawach osób modlących się

autor: Aleksandra Gliszczyńska-Grabias06.03.2015, 09:34; Aktualizacja: 06.03.2015, 09:41

Wydarzenia, które stały się podstawą skargi rozpatrzonej przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (wyrok z 24 lutego br., sprawa Karaahmed przeciwko Bułgarii), rozegrały się 20 maja 2011 r. w centrum Sofii, w okolicach meczetu Banya Bash oraz na terenie świątyni. Piątkowe modły muzułmanów zgromadzonych w obiekcie oraz, z braku wystarczającej liczby miejsc, na pobliskim placu publicznym zostały drastycznie zakłócone przez członków i zwolenników nacjonalistycznej partii Ataka. Ci ostatni protestowali przeciwko „muzułmańskiemu zawodzeniu” oraz samej obecności muzułmańskich imigrantów w Bułgarii.

Reklama


Reklama


Hasła wznoszone podczas demonstracji stanowiły jaskrawy przejaw mowy nienawiści, doszło również do aktów przemocy, w tym do spalenia dywaników modlitewnych. Obecne na miejscu siły policyjne (zgromadzenie było wcześniej zarejestrowane zgodnie z obowiązującymi przepisami) nie zapewniły właściwej ochrony muzułmanom i nie potrafiły skutecznie powstrzymać protestujących przed wtargnięciem na teren meczetu. W omawianej sprawie ważne jest również, jak słusznie podnosił skarżący, tło wydarzeń. Chodzi przede wszystkim o powszechnie znaną antymuzułmańską, antyimigrancką i nienawistną retorykę partii Ataka oraz wcześniejsze próby zakłócenia modłów w meczecie przez jej sympatyków i członków, m.in. poprzez odtwarzanie w pobliżu świątyni bardzo głośnej muzyki. Postępowanie wyjaśniające, zmierzające do ukarania winnych ataku nie przyniosło rozwiązania zadowalającego dla skarżącego, który był jednym z modlących się tamtego dnia w meczecie Banya Bash.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Kulisy przyjecia genderowej konwencji , zastraszan(2015-03-06 10:42) Odpowiedz 00

    NIIEMA DYMU BEZ OGNIA ! ! !
    Redakcja portalu wPolityce.pl podała niepotwierdzone informacje na temat gróźb, jakie miała kierować pod adresem senatorów premier Kopacz. „Senatorowie wyraźnie i ostro usłyszeli od Ewy Kopacz i jej ludzi, że ci którzy zagłosują przeciwko Konwencji, nie zostaną wystawieni w kolejnych wyborach” – takie ultimatum mieli usłyszeć parlamentarzyści przed głosowaniem w sprawie tzw. Konwencji antyprzemocowej.

    Portal wPolityce.pl komentuje kulisy przyjęcia konwencji Rady Europy, która jako źródło przemocy wobec kobiet wskazuje tradycyjny model rodziny. „Ewa Kopacz zrywa ostatnie nitki łączące obóz władzy z wiarą chrześcijańską i bardzo brutalnie egzekwuje dostosowanie się do tego kierunku. To prawdziwy test sumień i smutno patrzeć jak niewielu go zdaje” – czytamy w portalu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama