Sprawa dotyczyła fragmentu działki nad podziemnym rurociągiem oddanym do użytku w 1979 r., którym transportowano solankę do fabryki Anwilu ze źródeł pod Inowrocławiem. Grunt należy do małżeństwa R. Na jego terenie znajduje się także szafa z urządzeniami kontrolnymi i zasilającymi rurociąg.

Anwil wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej służebności przesyłu. Miała ona określać m.in. zasady dostępu służb technicznych firmy do obiektów znajdujących się pod powierzchnią terenu i na niej. Wprawdzie decyzje administracyjne z lat 70. dotyczące budowy rurociągu zaginęły, ale spółka wskazała, że funkcjonuje on w tym samym miejscu nieprzerwanie od ponad 35 lat, a to oznacza, że doszło już do zasiedzenia służebności, nawet w złej wierze (w takim wypadku termin wynosi 30 lat).

Sąd wniosek Anwilu oddalił, wskazując, że nie mogło jeszcze dojść do zasiedzenia, gdyż właścicielem rurociągu przed lutym 1989 r. był Skarb Państwa. Ówczesny poprzednik Anwilu – państwowe Zakłady Azotowe Włocławek – zgodnie z obowiązującymi wtedy przepisami nie mogły być nawet posiadaczem praw do gruntów, te bowiem przysługiwały tylko państwu. Wobec tego termin należy liczyć najwcześniej od 1989 r., a to oznacza, że termin zasiedzenia służebności w złej wierze może upłynąć dopiero za niespełna 5 lat. Apelacja spółki została oddalona. Jednak SN, do którego trafiła skarga kasacyjna, uwzględnił ją i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.

Uzasadniając postanowienie, SN stwierdził, że jeżeli przed lutym 1989 r. przedsiębiorstwo państwowe korzystało bezumownie z czyjegoś gruntu, który nie był własnością państwową, i czyniło to w zakresie niezbędnym do obsługi urządzeń, których było dysponentem, to można uznać, że było to korzystanie ze służebności. Tym samym można ten okres doliczyć do czasu zasiedzenia służebności w złej wierze. – O ile przed 1 lutego 1989 r. nabywcą służebności byłby Skarb Państwa, to w sytuacji, gdy posiadanie w złej wierze nadal trwało po tej dacie, kolejnym nabywcą służebności w drodze zasiedzenia jest już przedsiębiorstwo państwowe lub jego następca prawny – powiedziała sędzia Agnieszka Piotrowska.

ORZECZNICTWO

Postanowienie Sądu Najwyższego z 12 lutego 2015 r., sygn. IV CSK 293 /14.