W zasadzie policjanci mieli prawo ukarać pana Marcina mandatem. Ustawa o ruchu drogowym wyraźnie wskazuje, że postój samochodu z włączonym silnikiem jest wykroczeniem. W sytuacjach podobnych do opisanej mundurowi często tylko upominają kierowcę. Jednak jeśli silnik jest włączony podczas odśnieżania i skrobania lodu, to na słownym pouczeniu może się nie skończyć.

W terenie zabudowanym możemy zostać ukarani mandatem w wysokości 100 zł, nie będzie natomiast punktów karnych. Mandat może być znacznie wyższy, kiedy policjant uzna, że włączony silnik emituje nadmierną ilość spalin i hałas. W takiej sytuacji mandat wyniesie 300 zł. Również postój z włączonym silnikiem na prywatnej posesji może skutkować mandatem. Choć policjant nie może wręczyć go za emisję spalin, to jeśli włączony silnik generuje duży hałas, można ponieść odpowiedzialność za zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Wszystko zależy jednak od decyzji mundurowego.

Zazwyczaj jeśli kierowca znajduje się tuż przy pojeździe, policjant może go pouczyć. Jeśli jednak uzna, że silnik włączony jest zbyt długo (np. kilkanaście minut), a kierowca oddalił się od samochodu, może wręczyć mandat. Nasz czytelnik pisze, że mimo wątpliwości na wszelki wypadek wolał się nie kłócić z policjantem. I słusznie. Odmowa przyjęcia mandatu może skończyć się naganą lub karą grzywny nawet do 3 tys. zł.

Pan Marcin pyta także o karę za nieoczyszczoną z lodu i śniegu szybę. Zgodnie z przepisami kierowca jest zobowiązany usunąć śnieg i lód z dachu, szyb, lusterek i tablicy rejestracyjnej. Jeśli tego nie zrobi, może zapłacić mandat do 500 zł.

Uwaga

Zatrzymanie samochodu z włączonym silnikiem może być uznane za postój, jeśli silnik pracuje ponad minutę. Krótszy czas będzie uznany wyłącznie za zatrzymanie pojazdu, a za to mandat nie grozi

Podstawa prawna

Art. 60 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137). Art. 51 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 482).