statystyki

Nie tolerujemy chamstwa na drodze: Piraci denerwują polskich kierowców

autor: Jakub Kapiszewski, Damian Furmańczyk28.08.2014, 08:15; Aktualizacja: 28.08.2014, 08:18
autostrada, Niemcy, droga

autostrada, Niemcy, drogaźródło: ShutterStock

Najbardziej irytujemy się, kiedy inni kierowcy wyprzedzają w niebezpieczny sposób, wymuszają pierwszeństwo, zajeżdżają drogę, przekraczają prędkość, a także zapominają o kierunkowskazach

reklama


reklama


Ilu z nas irytują przykłady braku kultury na drodze, sprawdził dla Dziennika Gazety Prawnej PBS. Okazuje się, że chamstwo za kółkiem nie jest nam obojętne. Liczba respondentów, których oburzały podane przez nas przykłady złych zachowań, waha się od jednej czwartej do połowy.

Najwięcej, bo aż połowę wskazań, uzyskało niebezpieczne wyprzedzanie i wymuszanie pierwszeństwa. Umiarkowanie tolerancyjni jesteśmy natomiast względem przyspieszania na żółtym świetle i zbyt wolnego ruszania. Zdaniem dr Marty Stasiły-Sieradzkiej, psychologa transportu z Uniwersytetu Śląskiego, to dlatego, że w braku kultury na drodze najbardziej irytują nas te zachowania, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla naszego życia. – Stawanie na miejscu dla niepełnosprawnych traktujemy z przymrużeniem oka. Są to zachowania naganne, lecz mniej istotne z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa – uważa psycholog.

Względnie niewielką liczbę wskazań otrzymało zajmowanie więcej niż jednego miejsca parkingowego oraz stawanie auta na miejscu dla niepełnosprawnych. Takie zachowanie irytuje odpowiednio 34 i 28 proc. respondentów. Jest to tym bardziej zaskakujące, gdyż jest to jeden z najczęstszych przykładów (prawie 4,5 tys. przypadków w 2013 r. w całym kraju) braku kultury uwzględnionych w policyjnych statystykach. Niewielkie poruszenie budzi też blokowanie lewego pasa zbyt wolną jazdą.

W odbiorze drogowego braku kultury zachodzi różnica między paniami a panami, przy czym chamstwo bardziej przeszkadza panom. Za równie irytujące respondenci obu płci uznali jedynie przekraczanie prędkości (44 proc. wskazań). Zaś w przypadku jazdy bez kierunkowskazów różnica sięga aż 15 pkt. proc. na korzyść panów. Zdaniem Adama Kornackiego z TVN Turbo jest to wynik tego, że kobiety za kółkiem są bardziej zdecydowane. – Wyjeżdżając na drogę, chcą dojechać bez przygód z punktu A do B. Mężczyźni lubią pokombinować. Stąd więcej okazji do nerwów – mówi dziennikarz.

Charakterystyczne są także różnice w liczbie wskazań między osobami jeżdżącymi samochodem a tymi, które są wożone lub korzystają z innych środków transportu. Na powyższej grafice widać wyraźnie, że kierowcy są znacznie bardziej wyczuleni na chamstwo niż osoby obserwujące sytuację np. zza szyby autobusu. Różnica chociażby w przypadku braku życzliwości przy włączaniu się do ruchu wynosi 12 pkt proc.

Być może niskie wskazania niektórych zachowań biorą się z cichego przyzwolenia na nie. Zdaniem Macieja Wrońskiego, członka zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, widać to nawet w życiu publicznym, gdzie chełpienie się zbyt szybką jazdą nie jest niczym nagannym. – Celebryci często chwalą się płaconymi mandatami. Na Zachodzie byłoby to nie do pomyślenia – twierdzi Wroński.

Tylko jedna dziesiąta badanych twierdzi, że na polskich drogach nie drażni ich nic. Wśród kierowców odestek ten spada do zaledwie 3 proc.

OPINIA

Wyniki ankiety dowodzą, że irytujące zachowania na drodze, takie jak niebezpieczne wyprzedzanie, biorą się z mylnego poczucia niektórych kierowców, że samochody służą do ścigania się, a nie do przemieszczania.

Dlatego staramy się dyscyplinować kierowców. W każdym województwie powołałem zespoły ds. zwalczania piractwa drogowego, w którego skład wchodzą m.in. funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego oraz kryminalnego. Uważniej przyglądamy się też tym kierowcom, którzy notorycznie naruszają przepisy ruchu drogowego.

W kwietniu tego roku wydałem polecenie, by w przypadku drastycznych naruszeń przepisów policjanci nie kończyli postępowania mandatem, ale od razu kierowali wnioski do sądu o ukaranie lub okresowe cofnięcie uprawnień. Dzięki temu do 23 sierpnia policjanci skierowali ponad 6,3 tys. wniosków do sądu, co w ponad 46 proc. przypadków skutkowało potem sądowymi zakazami.

Zaskakujące jest przy tym to, że nasi kierowcy w krajach europejskich jeżdżą zgodnie z przepisami, a w Polsce dopada ich nieraz ułańska fantazja. Być może to efekt tego, że mamy coraz lepsze auta i drogi. Ale to i tak nie usprawiedliwia takich zachowań. Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • KIER.ZACH.EUROPY(2014-08-28 14:56) Odpowiedz 00

    Wiekszosc kierowcow w polsce to KAMIKADZE jezdza tak jak sie zachowuja . Policja roi duzy blad z tym staniem za plotem z ta historyczna suszarka ! bo kierowcy sie ostrzegaja i dalej jada jakby im rozum odebralo ale w tych przypadkach prawo polskie jest tez bardzo poblazliwe wystarczy miec znajomosci , pieniadze lub dobrego prawnika.
    POLLICJA POWINNA NIE STAC ZA PLOTEM LECZ JEZDZIC NIEOZNAKOWATYMI SAMOCHODAMI TAKZE NA ZAGRANICZNYCH REJESTRACJACH I DAWAC MANDATY NIE OD TYLKO DO MAKSYMALNE ,WTEDY NASTAPI PORZADEK NA POLSKICH DROGACH. I KAMIKADZA PRZYWROCA ROZUM DO GLOWY !!!
    NATOMIAST SADY POWINNY STAC PO STRONIE BEZPIECZENSTWA RUCHU NA DROGACH. OSTATNIA SPRAWE "FROGA" ZOSTAWIE BEZ KOMENTARZA!!! W PANSTWACH ZACHODNIEJ EUROPY BYLABY SPRAWA GODZIN A POZNIEJ ODSIADKI !!!

  • Kierowca(2014-08-28 09:50) Odpowiedz 00

    Jak ktoś blokuje pas, albo nie mam gdzie zaparkować bo zaparkował na dwóch miejscach to jest dla mnie problem bo tracę przez taką osobę czas.

    Jak ktoś jeździ szybciej i nie blokuje mi drogi to nie tracę przez taką osobę czasu.

    Czy badanie było przeprowadzone na kierowcach ?
    Czy to kierowcy codziennie codziennie poruszający się samochodem z dużych miast ? (mający okazję codziennie postać godzinę w korku z czego 15 minut zawdzięczają gwiazdom parkingowym i jadącym powoli lewym pasem)

  • też Kierowca(2014-08-28 11:47) Odpowiedz 00

    a co ma powiedzieć te 54 proc. którym zatrzymano prawo jazdy, a Sąd nie zastosował zakazu. Może ktoś policzył, ile to tysięcy osób nie mogło korzystać z samochodu aby dojechać do pracy, zawieź dzieci do przedszkola lub do lekarza, czy wykonywać swojej pracy w której poruszają się samochodem. Uważam, że lepiej zabierać prawa jazdy tym którzy przekroczą ilość punktów karnych, bo świadczy to ich o notorycznym łamaniu przepisów niż tym którzy popełnili błąd, który czasem mógł wynikać z warunków panujących na drodze. Ponadto uważam, że skoro Sąd w przypadku Froga powołał biegłego aby ocenić czy istniało zagrożenie katastrofą, to czemu w 6,3 tys przypadków nie powołał biegłego by ocenić czy zaistniało zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kto by za to zapłacił?

  • MłodyKierowca(2015-09-22 18:39) Odpowiedz 00

    Mnie ostatnio wkurzyła baba (też jestem kobietą, ale na drodze są albo kobiety-kierowcy albo baby, poza tym stare dziadki, gadający przez telefon ludzie i jeszcze parę innych kategorii), która jechała prosto, środkiem drogi, a ja z podrzędnej drogi chciałam skręcić w prawo. Specjalnie się zatrzymałam, bo to taki niepewny fragment drogi. Rozglądam się, chciałam już ruszyć, ale szybko zrezygnowałam, bo nagle, z nikąd wyłoniła się TA baba. Inne samochody jakoś normalnie przejeżdżały, ale niee- ta baba musiała zatrąbić! Nie wiem o co jej chodziło. Krzaki zasłaniały mi widoczność, więc musiałam przecież kawałeczek zza nich wyjechać. Jakby zjechała bardziej na prawo to obie mogłybyśmy przecież jechać w swoje strony w tym samym czasie. Jestem młodym kierowcą i strasznie źle się czuję kiedy popełniam jakieś gafy. Czasami robię zbyt ryzykowne manewry (ciężko czasem skręcić gdzieś jak jedzie fala aut), czasami w ogóle unikam ryzykowania, a i tak zawsze się znajdzie ktoś komu się to nie spodoba. Drugi raz tego dnia zostałam obtrąbiona jak chciałam skręcić na parking, a była taka fala aut i jechał autobus. Czekałam aż zasygnalizuje, że on się tam zatrzymuje, ale koleś za mną nie wytrzymał i na mnie trąbnął w tym momencie jak miałam ruszyć. To mnie wkurza. Ludzie w gorącej wodzie kąpani, wiecznie się spieszący, nawet jak się jedzie przepisowo- to cię będą chcieli wyprzedzać itp.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama