statystyki

Szkoły jazdy nie będą dłużej zakładnikami WORD-ów

autor: Piotr Szymaniak22.08.2014, 07:40; Aktualizacja: 22.08.2014, 09:50
Inne zmiany w ustawie o kierujących pojazdami

Inne zmiany w ustawie o kierujących pojazdamiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Od 24 sierpnia egzamin na prawo jazdy będzie można odbywać na tym samym pojeździe, co szkolenie, a zajęcia z teorii podczas kursu nie będą obowiązkowe. Jednak ośrodki nauki twierdzą, że ceny nie spadną

Reklama


Reklama


Od kilku lat ośrodki szkolenia kierowców (OSK) walczyły o wprowadzenie możliwości zdawania egzaminu na prawo jazdy na należących do nich samochodach. Taką możliwość daje nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami (Dz.U. z 2014 r. poz. 970), która w niedzielę wchodzi w życie.

Ułatwi to życie nie tylko zdającym, którzy dotąd uczyli się jeździć autem marki X, a egzamin w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego zdawali już na pojeździe marki Y, bo WORD akurat zmienił tabor. Przede wszystkim pozwoli zaoszczędzić OSK, bo firmy nie będą zmuszone do pozbywania się niezamortyzowanych aut i zakupu lub leasingowania nowych za każdym razem, gdy WORD-y zmieniają samochody.

Firmy zaoszczędzą

– Oczywiście, nie ma obowiązku przeprowadzenia szkolenia takimi samymi samochodami, jakie są używane podczas egzaminów, ale to wymusza rynek. Klienci chcą się uczyć jeździć dokładnie tymi samymi modelami, którymi potem będą zdawać egzamin – tłumaczy Krzysztof Bandos, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców (PFSSK).

Zmiana w prawie nie oznacza jednak, że od razu wszystkie szkoły skorzystają z nowych możliwości.

– Zanim przepis zacznie działać, trzeba będzie stworzyć jakieś regulaminy, które określą, na jakiej zasadzie będziemy użyczać WORD-om te samochody – tonuje nastroje Krzysztof Kołodziejczyk z PFSSK.

– Być może dla kursanta koszt wzrośnie, bo WORD-y będą pobierać normalną opłatę za egzamin, a do tego trzeba będzie zapłacić szkole jazdy za podstawienie pojazdu. Najlepiej byłoby, gdyby WORD-y wypłacały OSK jakąś rekompensatę, bo i tak nie używaliby swoich pojazdów – dodaje Kołodziejczyk.

Zdaniem Rafała Gajewskiego, dyrektora WORD-u w Zielonej Górze, koszty egzaminów w przypadku zdawania ich na samochodzie szkoły jazdy nie muszą wzrosnąć.

– W naszym ośrodku od dawna umożliwiamy przedsiębiorcom podstawianie ich samochodów na egzamin, bo przecież prawo tego nie zabraniało. Wystarczyło, że OSK wyposaży pojazd na swój koszt w urządzenia do rejestracji obrazu i dźwięku i podpisze umowę z WORD-em. Kursanci nie płacą więcej za kurs, ponieważ szkołom jazdy, które nie muszą wymieniać aut, i tak się to opłaca – zapewnia dyrektor WORD.

Nowelizacja likwiduje też obowiązkowe szkolenie teoretyczne (egzamin nadal będzie z teorii i praktyki). Wprowadzając taką możliwość, parlamentarzyści liczyli, że osoby, które wiedzę o przepisach i zasadach ruchu opanują na własną rękę, zapłacą mniej za kurs. Jednak Wojciech Góra z Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców (PIGOSK), twierdzi, że nic takiego nie będzie miało miejsca.

– Z uwagi na dużą konkurencję ceny kursów nie są nawet na granicy, ale poniżej opłacalności. Efekt będzie taki, że kursant nie oszczędzi, a będzie tylko gorzej przygotowany – kwituje Wojciech Góra.

– Szkolenie teoretyczne nie polega tylko na objaśnieniu znaczenia znaków i przytaczaniu przepisów. Dlatego żadna książka czy kurs e-learningowy nie zastąpi instruktora, który ma wieloletnie doświadczenie na drodze. Sam prowadzę zajęcia teoretyczne także dla doświadczonych kierowców, którzy zdobywają uprawnienia dla kierowców zawodowych, i nawet oni zadają wiele pytań. A co dopiero mówić o młodych ludziach, którzy dopiero siadają za kółko – dodaje instruktor.

Będzie więcej wypadków

Najbardziej kontrowersyjną zmianą, jaką przewiduje nowela, jest umożliwienie kierowania motocyklami o pojemności silnika do 125 cm3 każdemu, kto posiada prawo jazdy kategorii B od co najmniej trzech lat.

– Obawiam się zwiększenia liczby wypadków. Liberalizacja przepisów spowoduje boom na takie pojazdy i wsiądą na nie ludzie, którzy zupełnie nie są do tego przygotowani. Bo komu się będzie chciało jechać do ośrodka doskonalenia techniki jazdy, których jest bardzo niewiele, by tam przejść przeszkolenie, skoro nie ma takiego wymogu? Tymczasem technika jazdy na motocyklu różni się zasadniczo od jazdy samochodem – podkreśla Wojciech Góra z PIGOSK.

– Skąd kierowca ma wiedzieć, w jaki sposób motor się wykłada na łuku drogi, kiedy użyć którego hamulca, by nie doprowadzić do wywrócenia motocykla, czy jak zachować się, kiedy mamy znoszenie boczne? A to są wszystko sytuacje, z którymi taki kierowca spotka się na drodze – ostrzega Góra.

Weryfikować, tylko jak

Od początku przeciwny wprowadzeniu takich zmian był także Wojciech Pasieczny, emerytowany policjant i ekspert w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

– Skoro po trzech latach posiadania prawa jazdy na samochód można jeździć sporym motorem, to po pięciu latach pozwólmy też prowadzić ciężarówki do 7,5 tony, po 10 latach autobusy, a po 11 mały samolot. Bo dlaczego nie – ironizuje Pasieczny.

– Przecież to jest totalna bzdura. Niektóre motocykle o pojemności do 125 cm3 ważą nawet po 130 kg i rozwijają prędkość ponad 100 km/h. Ilu będzie kierowców na tyle świadomych, by najpierw dla własnego i innych bezpieczeństwa pójść na przeszkolenie? Nie oszukujmy się. To ukłon w stronę producentów takich pojazdów, które się po prostu słabo sprzedawały – wskazuje policjant.

Eksperci są zgodni, że powinien istnieć wymóg jakiejś weryfikacji umiejętności kierowcy, zanim pozwoli mu się przesiąść na motor. Chociaż nie są zgodni co do jego formy.

– W wielu krajach się to przyjęło, ale sądzę, że my nie dorośliśmy do takich zmian. Jeśli już ustawodawca uznał, że kierowcy nie potrzebują dodatkowego szkolenia z jazdy takim motocyklem, to niech chociaż ich umiejętności zostaną zweryfikowane podczas egzaminu – proponuje Krzysztof Kołodziejczyk.

Przeciwnego zdania jest np. Wojciech Pasieczny.

– Egzamin nie jest konieczny. Natomiast powinien istnieć obowiązek ukończenia szkolenia. W przeciwnym razie taki człowiek będzie się uczył sam na ulicy, bez pomocy instruktora – przewiduje.

Trafność nowych rozwiązań zweryfikują jednak policyjne statystyki.

Etap legislacyjny

Ustawa wchodzi w życie 24 sierpnia 2014 r.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • światło w tunelu MO(2014-08-23 09:25) Odpowiedz 00

    " W wielu krajach się to przyjęło, ale sądzę, że my nie dorośliśmy do takich zmian" - odpowiedź funkcjonariusza MO godna odpowiedzi sekretarza PZPR zwanego prezydentem K. który w jednym z wywiadów po objęciu II kadencji stwierdził, że Polacy nie dorośli do okręgów jednomandatowych. Gratuluje wspólnego kołtuniastego myślenia reprezentantom nie kraju europejskiego, tylko reprezentantom ciemnego ludu ! .

  • Lotnik(2014-08-25 08:22) Odpowiedz 00

    Pasieczny już chyba dawno ma odlot ;-)

  • Rino(2014-08-22 11:27) Odpowiedz 00

    Bardzo dobra zmiana jeśli chodzi o motocykle a ten emeryt policji niech nie przesadza dobra jest wolność jest państwo powinno iść w kierunku liberalizacji wielu starych przepisów odstających już od rzeczywistości.Mam już po dziurki w nosie takich specjalistów jak jakiś były komunistyczny antyterrorysta z bożej łaski i jego koledzy

  • word(2014-08-22 11:51) Odpowiedz 00

    WORD i PIERD'y wstawia ZPD autor bo taki ma mózg. Jednak czy jego SIPP'y pozwalają na takie DIRBY'y.
    To jaki CHORY PZKD.

  • ana(2014-08-22 15:42) Odpowiedz 00

    OSK poniżej opłacalności ? - to dlaczego ich tyle działa ? Dziwne?! Wojna o 125' - taki osiołek nigdy nie kupi motocykla bo i tak nie ma gdzie parkować ale chętnie powróci do wspomnień jak jeździł kiedyś jakimś "bzykiem" - co w tym złego ? Lepiej zróbie coś z rowerzystami, którzy też jedżą po ulicach a przepisów nie znaja "w ząb" bo nie muszą. I ostatnia sprawaa teria - jak się sam nie nauczy to nie zda !! Ma ktoś z tym jakiś problem ??

  • FK_(2014-08-22 21:12) Odpowiedz 00

    a kiedy bedzie mozna podejsc do egzaminu bez 'nauki' w szkole 'nauki jazdy'???
    Ktos chce, niech idzie... ktos nie potrzebuje, nie idzie...

  • Włodek(2014-08-24 12:53) Odpowiedz 00

    Jak zapłaci za szkolenie na którym nic się prawie nie nauczy i egzamin to jest OK. Wiadomo kto ma te wszystkie szkoły jazdy i kto pracuje w WORD sami emeryci z milicji i LWP. Chodzi o pieniądze, a nie bezpieczeństwo. Pan "ekspert ruchu drogowego" obraża nas wszystkich wypowiadając się, że Polacy nie dorośli do tego, by prowadzić motocykle bez kursu, egzaminów tak jak w innych cywilizowanych krajach.

  • 5542(2014-09-04 14:46) Odpowiedz 00

    Pan Pasieczny jako stary i nie reformowalny policjant myśli tak jak myślano za czasów komunistycznych a polscy kierowcy to kompletni głupcy.

  • Instruktor(2014-09-16 15:20) Odpowiedz 01

    Do fff:
    10 lat temu gdzie miałeś wykłady? W sali szkolnej? A wogóle miałeś wykłady czy testy w rękę i ucz sie na pamięć? A do biura chodziłeś? Czy biuro instruktor miał w teczce? Tak to wyglądało 10lat temu. Ustawa nałozyła na nas szereg dodatkowych wymagań generujących koszty. A paliwo to tylko ułamek tych kosztów. Ale każdy liczy ile auto z L może spalic na 100km razy cena paliwa i mysli, że reszta to nasz zarobek.
    Wracając do artykułu: rząd chciał żeby ceny kursu spadły a tymczasem inny minister TEGO SAMEGO rządu spowodował, że ceny uzyskania prawa jazdy wzrosły! Minister Zdrowia podwyższył cenę badań lekarskich na 200zł! Z 50 max 80 zł dotychczas. W mojej miejscowości badanie kosztowało 50zł. Z dnia na dzień skoczyło na 200zł!! Gdzie tu logika??? rząd dołozył i tak bogatym lekarzom ekstra 150zł za 5min badania. A my musimy sie gibać, żeby mieć kursantów na pokrycie kosztów. Moja średniej wielkości szkoła musi mieć 7 kursantów żeby zarobić na koszty stałe!! A gdzie inwestycja, wymiana samochodów? Kiedyś wymieniałem auto na nowe po 2 latach. Teraz 5 rok latam tym samym-450tyś km nalatane! I to jest dobrze? Szkoły zwalniają instruktorów albo same padają. Ci ludzie zasilają MOPS, PUP itd. Albo wyjeżdżają za granicę.

  • fff(2014-09-05 21:53) Odpowiedz 01

    Ośrodki szkolenia kierowców działają poniżej opłacalności?

    To niby z czego są finansowane?

    pierdoły - dziesięć lat temu robiłem prawko za 700 zł , teraz chcą 1,600 - cena paliwa nie podwoiła się...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama