statystyki

Esencją profesji prawniczych staje się chęć zysku

autor: Jacek Świeca, Małgorzata Świeca07.08.2014, 07:52; Aktualizacja: 07.08.2014, 10:40
prawnik, umowa

Jak pokazuje praktyka, słynna paremia łacińska określająca istotę prawa jako sztukę stosowania tego, co dobre i słuszne (ius est ars boni et aequi) zaczyna niestety odchodzić w zapomnienie, zaś esencją profesji prawniczych staje się chęć zysku – za wszelką cenęźródło: ShutterStock

Nieuczciwa konkurencja – hasło, które kojarzy się w pierwszej kolejności z miernymi przedsiębiorcami o niszowych specjalizacjach, starających się zbudować markę głównie na niszczeniu konkurentów i bezprawnym wykorzystywaniu ich pomysłów.

Reklama


Jakie kroki podejmują ci, którzy padają ofiarą nieuczciwego działania? Co do zasady zwracają się o pomoc do kancelarii prawnej, co jest jak najbardziej słuszne. Należy jednak zaapelować, aby kancelaria ta była w pełni zaufana, zaś jej pracownicy cieszyli się sprawdzonym uznaniem i kompetencją. Coraz powszechniejsze jest bowiem zjawisko dopuszczania się czynów nieuczciwej konkurencji również przez przedstawicieli zawodów prawniczych, którym wartości takie jak etyka zawodowa, przyzwoitość oraz rzetelność są obce.

Ogólna definicja czynu nieuczciwej konkurencji zawarta została w art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.), zgodnie z którym czynem takim jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Zawarcie w niniejszej regulacji swoistej klauzuli generalnej (dobre obyczaje) stwarza konieczność skonkretyzowania pojęć niedookreślonych poprzez posłużenie się regułami obowiązującymi w polskim porządku prawnym. Przede wszystkim wskazać należy konstytucyjną zasadę społecznej gospodarki rynkowej, której fundamenty stanowią: wolność działalności gospodarczej, własność prywatna oraz solidarność, dialog i współpraca partnerów społecznych.

Przykładowy katalog czynów nieuczciwej konkurencji zawarty jest w art. 3 ust. 2 ustawy – spośród wyliczonych w nim działań największą popularnością w środowisku prawniczym cieszą się w szczególności: naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie oraz utrudnianie dostępu do rynku. Od czego więc zaczynają mecenasi o wątpliwej cnotliwości, aby wyeliminować konkurentów? Najmniej skomplikowane i najłatwiejsze działanie to pomówienia, czyli czarny PR. Jego zasadniczym celem jest dezinformacja jak najszerszego grona osób oraz wprowadzenie ich w błąd na szkodę podmiotu konkurencyjnego, który często nie zdaje sobie nawet sprawy ze skali, jaką zjawisko to może osiągnąć, niszcząc dorobek wieloletniej, uczciwej pracy oraz powodując szkody nieporównywalnie większe niż przestępstwa przeciwko mieniu.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • MM(2014-08-07 09:59) Zgłoś naruszenie 00

    W 94/95 roku żona postanowiła wywalić męża z nowo zbudowanego domu. Aby ten dom był, naprzód musiałem pokryć 10 hektarów dachów i to za wielką wodą. W tym celu uruchomiła baterię trzech postępowań równocześnie - alimentacyjne, karne i rozwodowe. Wszystkie wyroki były raczej napisane zanim po raz pierwszy wszedłem do sądu. W procesie karnym bronił nie sławny mecenas Zbigniew Cichoń (późniejszy senator). Nie wiedząc jak tu klienta wybronić przed wściekłą babą zaproponował abym poddał się badaniom lekarskim na okoliczność no chyba niepoczytalności (tak jak z tym z mola). Coś to nie tak z fachowością sławnych mecenasów skoro jedynym ratunkiem przez agresją wścieklej baby jest zrobienie się na świra. Takim mecenasem może być każdy - drogim mecenasem.

    Odpowiedz
  • ano(2014-08-07 21:20) Zgłoś naruszenie 00

    Bo esencją zawodów prawniczych jak i każdych innych jest chęć zysku. Udawanie, że jest inaczej to obłuda. Tak samo jak obłudą jest istnienie korporacji prawniczych, które de fakto służą jedynie ograniczeniu podaży.
    Państwo powinno z tym skończyć, bo to jest szkodliwe dla gospodarki.

    Odpowiedz
  • Józef z Arymatei(2015-02-24 02:27) Zgłoś naruszenie 00

    Te, Świeca. Ty to bardzo poważny chłop jesteś, nie?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama