statystyki

Karta rowerowa i karta pływacka to przeżytek? Niekoniecznie

12.07.2014, 09:54; Aktualizacja: 12.07.2014, 10:11
rower, ścieżka rowerowa

rower, ścieżka rowerowaźródło: ShutterStock

Policja przekonuje, że karty: rowerowa i pływacka są potrzebne - rowerzyści i kajakarze nie są przekonani. W Polsce kartę rowerową muszą posiadać osoby w wieku od 10 do 18 lat. Po ukończeniu 18 roku życia nie trzeba mieć takiego dokumentu, by jeździć rowerem po drogach, nawet jeśli nie ma się prawa jazdy.

Reklama


Reklama


Młodszy inspektor Anna Kuźnia z Biura Prewencji Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji podkreśla w rozmowie z IAR, że choć nie ma obowiązku posiadania karty rowerowej przez dorosłych to taki dokument na pewno nie zaszkodziłby rowerzystom. Każde działanie zmierzające do poszerzenia wiedzy o bezpieczeństwie w ruchu drogowym jest ważne, tłumaczy policjantka. Dodaje zarazem, że jeżdżąc na rowerze musimy pamiętać o tym, by był on sprawny, żeby używać kasku i oświetlenia oraz o tym, że rowerzysta to tylko jeden z uczestników ruchu. Tego wszystkiego może nauczyć się na kursach na kartę rowerową.

Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Maciej Mosiej uważa, że warto w przyszłości zastanowić się nad szkoleniami dla dorosłych rowerzystów, którzy nie posiadają prawa jazdy. Jak podkreśla, taki kurs pozwala na zapoznanie się w skondensowany sposób z przepisami, które otaczają rowerzystów.

Tymczasem sami rowerzyści mają różne zdania na temat potrzeby posiadania karty rowerowej. Jedni twierdzą, że karty rowerowe są zbędne ponieważ większość dorosłych ma prawo jazdy inni uważają, że kurs na kartę rowerową może uświadomić jak niebezpieczna jest jazda po ulicach rowerem. 

Z kolei karta pływacka była wymagana kiedyś by wypożyczyć łódkę, kajak lub małą żaglówkę. Dziś takich przepisów już nie ma. Jednak zdaniem aspiranta Pawła Brzezińskiego z Komisariatu Wodnego w Warszawie karta pływacka podobnie jak i ta rowerowa nie zaszkodziłaby nikomu. Każdy jej posiadacz musi umieć pływać, potrafi też lepiej zachować się w sytuacjach kryzysowych na wodzie uważa policjant. Jego zdaniem, karta pływacka, byłaby też jasnym sygnałem dla wypożyczalni sprzętu, że dana osoba będzie bardziej ostrożna i świadoma na wodzie.

Jednak, za zdecydowanie niepotrzebne karty pływackie uznaje właściciel jednej z warszawskich wypożyczalni kajaków Kamil Wojciechowski. Jego zdaniem kajakarstwo jest sportem bezpiecznym, a dodatkowe wymagania zniechęcałyby ludzi do uprawiania tego sportu. Ponadto, dodaje Kamil Wojciechowski, przed każdym spływem, przyszli kajakarze są szkoleni jak kierować kajakiem, a gwarancją bezpieczeństwa na wodzie powinien być przede wszystkim rozsądek.

Choć przepisy są obecnie dość liberalne musimy pamiętać, że brak jakiejś karty nie zwania nas ze świadomego korzystania z roweru czy łódki, by przyjemność nie zamieniła się w tragedię.

Reklama


Źródło:IAR

Polecane

Reklama

  • Małgorzata(2015-06-24 22:12) Odpowiedz 10

    To zadziwiające - nie mam prawa jazdy ,nie mam karty rowerowej , ale mam obowiązek jazdy rowerem po ulicy .
    Ludzie o co chodzi???

  • Kuszelas(2014-07-12 12:05) Odpowiedz 00

    Należy ponownie wprowadzić obowiązkowo tak kartę rowerową jak i pływacką!!!

  • Po(2014-07-13 20:19) Odpowiedz 00

    Czyli znów komuna miała racje!

  • Spoxman(2014-07-14 02:40) Odpowiedz 01

    Młodszy inspektor Anna Kuźnia niech sama sobie używa kasku i oświetlenia. W dzień, przy dobrych warunkach lampy mam odpięte i schowane, a kask póki co, nie jest obowiązkowy.

  • tsenre(2014-07-16 20:29) Odpowiedz 01

    Rowerzyści powinni mieć zakaz jazdy po chodnikach tylko po ulicach - potrzebna jest selekcja naturalna , a odnośnie kart pływackich , posiadanie jest nie potrzebne - ten co ma się utopić musi mieć wolną rękę .

  • marcin(2016-06-09 13:25) Odpowiedz 00

    Eh. Po tym jak w naszym kraju zmienił sie ustrój, zaczeliśmy się CYWILIZOWAĆ. Zniesiono kartę pływacką - która była ewenementem na skalę światową. Ograniczono działanie karty rowerowej - dając możliwość samodzielnego decydowania o bezpieczenstwie. Nie ma się co bowiem oszukiwać - to rowerzyście musi zależeć na przestrzeganiu przepisów jeśli chce przeżyć. Minęło 25 lat I komunistyczne nawyki władzy wracają. Karta, patent, licencja. Żeby znowu panstwo decydowało za obywatela. Żeby móc dać mandate za pływanie w miejscu niestrzeżonym (kasa do budżetu), żeby ratownik mógł podreperować swój budżet ( pare zł za kartę wpadnie). Widać to nawet w zapędach gmin I miast. Ustawa na coś pozwala, ale wprowadza się lokalne restrykcje (bo tak). Często gęsto te restrykcje zaprzeczają wogóle ideii danej ustawy! A to Polska właśnie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama