statystyki

Fałszująca orkiestra warszawskich adwokatów

autor: Anna Krzyżanowska26.05.2014, 07:40; Aktualizacja: 26.05.2014, 09:03

Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla nieobecności na zgromadzeniu. Taka postawa jest nie tylko naruszeniem podstawowych obowiązków samorządowych, lecz także przejawem lekceważenia koleżanek i kolegów - podkreśla Jerzy Marcin Majewski, adwokat, członek Okręgowej Izby Adwokackiej w Poznaniu

Reklama


Na niedawnym zgromadzeniu izby warszawskiej zarejestrowało się 1525 adwokatów. W pierwszym głosowaniu, dwie godziny po rozpoczęciu obrad, głosowało jednak już niecałe 550 osób. Z godziny na godzinę z frekwencją było coraz gorzej – koniec końców na sali zostało niecałe 300 osób i zabrakło kworum. Jak pan to skomentuje?

Można na to spojrzeć z różnej perspektywy, w tym ogólnospołecznej. Moim zdaniem w całym polskim społeczeństwie następuje zanik postaw obywatelskich. Jest to zarówno wynikiem tempa życia, jak i polityki. Pod kierunkiem obecnej ekipy działania państwa mają tyle wspólnego z obywatelskością, co demokracja socjalistyczna z demokracją. Zniechęcenie do działań obywatelskich przenosi się także na samorządy zawodowe, w tym na adwokaturę. Coraz więcej adwokatów obojętnieje na sprawy środowiskowe i nie jest zainteresowanych działaniem swoich władz. Tymczasem adwokatura bez samorządu istnieć nie może. W Warszawie na tę ogólną sytuację nałożył się jeszcze konflikt wewnątrzizbowy. Część – zresztą bardzo niewielka – środowiska warszawskiego domagała się bowiem odwołania dziekana ORA mecenasa Pawła Rybińskiego i kilku innych członków władz.

Jeśli chodzi o odwoływanie władz, to podczas zgromadzenia padł i – co wzbudziło nieskrywany sprzeciw części sali – przeszedł wniosek, by odrzucić wszystkie merytoryczne propozycje zmian w porządku obrad, w tym te dotyczące właśnie członków samorządu. Czy takie głosowanie en bloc jest dopuszczalne?

Do złożenia wniosku o odwołanie dziekana i innych członków ORA – moim zdaniem – nie było żadnych podstaw merytorycznych i – gdybym był członkiem warszawskiej izby – na pewno nie oddałbym głosu za ich odwołaniem. Niemniej jednak każdy adwokat ma prawo taki wniosek złożyć. Skoro został złożony, należało go poddać głosowaniu. Tymczasem zwolennicy dziekana Pawła Rybińskiego postanowili nie dopuścić do głosowania merytorycznego, składając rzekomo formalny wniosek o odrzucenie wszystkich wniosków uzupełniających porządek obrad. Problem w tym, że wniosek o odrzucenie wniosku merytorycznego w istocie nie jest wnioskiem formalnym, a głosem przeciwko wnioskowi merytorycznemu. Nie powinno się go głosować. Powinny być za to głosowane wnioski o uzupełnienie porządku obrad, i to każdy oddzielnie. Jestem przekonany, że i tak by nie przeszły. Dyskusja wokół wniosków formalnych znużyła uczestników zgromadzenia, którzy zaczęli je opuszczać. No i doszło do tego, do czego doszło. O ile przed zgromadzeniem nie widziałem żadnych podstaw do odwołania dziekana, o tyle mój obecny osąd jest już mniej stanowczy w tej kwestii. Rozsypała się orkiestra – bez względu jednak na to, kto fałszował, winę ponosi dyrygent.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • wjw(2014-05-26 09:07) Zgłoś naruszenie 00

    ..."Coraz więcej adwokatów obojętnieje na sprawy środowiskowe i nie jest zainteresowanych działaniem swoich władz." - bo te władze szczególnie NRA mają swoich członków gdzieś.

    Odpowiedz
  • adwokatura bez samorządu istnieć nie może(2014-05-26 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    ano może i należałoby może zlikwidować wszelkie samorządy zawodowe, enklawę towarzystwa wzajemnej adoracji i układów... Żadnych szans dla młodych

    Odpowiedz
  • piotr(2014-05-26 13:53) Zgłoś naruszenie 00

    był wniosek ówczesnego RPO Kochanowskiego do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności obowiązku przynależenia do samorządu i nowy RPO wycofał. W konstytucji jest wolnosc przynależnosci, a nie obowiązek przynaleznosci do samorządów

    Odpowiedz
  • Patersson(2014-05-26 14:33) Zgłoś naruszenie 00

    wyplenic te scierwo wzajemnej-adoracji raz na zawsze pigmeje chowaja sie za ta czarna katane jak mozna bronic morderce ktory sie przyznal te scierwo *********** z kazdego Sprawcy robia niewinnego za mamone

    Odpowiedz
  • Tołstoj(2014-05-29 00:08) Zgłoś naruszenie 00

    @Patersson - No nie popisałeś się człowieku. Jak taki prymity.. jak ty wogóle żyje? Adwokaci od wieków służą społeczeństwu i bronią nie tylko za mamonę ale i pomagają bezpłatnie. Ty nigdy nic nie zrobiłeś za darmo dla kogoś, więc się w tej kwestii wypowiedzieć nie możesz. Każdy sprawca ma prawo do obrony nawet morderca. Inaczej powrót do średniowiecza i procesów kapturowych.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama