statystyki

Recenzja aplikacji uznana za… promocję hazardu

autor: Sławomir Wikariak25.04.2014, 16:07; Aktualizacja: 25.04.2014, 16:10
Hazard

Hazardźródło: ShutterStock

Recenzja aplikacji mobilnej pozwalającej na zakłady bukmacherskie może reklamować hazard - tak przynajmniej uważa urząd celny, który doprowadził do blokady recenzji w serwisie AntyApps.

reklama


reklama


Serwis AntyApps opisuje aplikacje przeznaczone na różne platformy. Zrecenzował też m.in. program bet365 pozwalający na zawieranie zakładów wzajemnych i grę w wirtualnym kasynie. – To program legalnie dostępny w sklepie Apple, który mógł odnaleźć i zainstalować każdy użytkownik iPada – podkreśla Grzegorz Marczak z serwisu Antyweb.

Tak jak większość recenzji, także i ta skupiona była na funkcjonalności aplikacji i opisie jej działania. Znalazła się w niej jednak również adnotacja o tym do czego aplikacja służy. I właśnie to prawdopodobnie zaniepokoiło celników, którzy wysłali do firmy hostingowej oficjalne pismo informujące, że jeśli nie chce ona brać odpowiedzialności za łamanie prawa, powinna zablokować dostęp do tych treści. Zdaniem przedstawicieli urzędu celnego, naruszają one bowiem art. 29 ust. 1 ustawy o grach hazardowych (Dz.U. z 2009 r. nr 201, poz. 1540 ze zm.) czyli łamią zakaz „reklamy i promocji  gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, zakładów wzajemnych oraz gier na automatach”. 

Co interesujące - w piśmie celników nie wskazano konkretnej recenzji, która miała naruszać prawo. Znalazł się w nim jedynie adres serwisu AntyApps. Literalnie można więc było odczytać to pismo jako wezwanie do zablokowania całego portalu. Firma hostingowa ustaliła w końcu o co chodzi i usunęła jedynie wpis dotyczący programu bet365. 

- Zupełnie nie rozumiem postępowania celników. Po pierwsze absolutnie nie zgadzam się, że sama recenzja opisująca działanie aplikacji, do której każdy ma nieograniczony dostęp, może być odbierana jako reklama hazardu. Po drugie - nawet jeśli recenzja budziła zastrzeżenia, to należało się zgłosić do administratora serwisu AntyApps, a nie przesyłać pismo do firmy hostingowej, która nie ma przecież nic wspólnego z publikowanymi recenzjami – dziwi się Grzegorz Marczak.

Mimo blokady, każdy internauta może bez trudu uzyskać dostęp do recenzji aplikacji poprzez kopie stworzone przez wyszukiwarkę Google. Ani serwis AntyApps, ani firma hostingowa nie mają na nie żadnego wpływu. Jeśli celnicy chcieliby skutecznie zablokować dostęp do tych treści powinni teraz wystąpić o to do firmy Google.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło: gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • Arnold Buzdygan(2014-04-26 01:31) Odpowiedz 00

    Naprawdę wymieniliście nazwę tej firmy do uprawiania hazardu!?
    No to czekajcie na pismo z urzędu Celnego! ;)

  • gwt(2014-04-26 09:35) Odpowiedz 00

    Wydaje się prawdopodobne, że donos mogli złożyć autorzy kampanii na rzecz cenzury Internetu realizowanej od paru tygodni przez Genesis PR na zlecenie firmy bukmacherskiej Fortuna. Ale kierują się tą logiką, należałoby w pierwszej kolejności zablokować ich strony bo wielokrotnie wymieniają na nich nazwy firm, które oferują usługi bukmacherskie przez Internet...

  • aaa(2014-04-26 15:24) Odpowiedz 00

    Hehe Polska i wszystko jasne.W tym kraju nie da sie robic niczego sensownego. Trzeba uciekac poki nie jest za pozno. Nie znasz dnia a ni godziny.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama