statystyki

Sądy nie egzekwują skutecznie orzeczeń dotyczących kontaktów dziećmi

autor: Anna Krzyżanowska28.03.2014, 07:44; Aktualizacja: 28.03.2014, 09:05
Sprawy rodzinne na przykładzie sądów warszawskich

Sprawy rodzinne na przykładzie sądów warszawskichźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ustawodawca nadal nie znalazł rozwiązania, które pozwoliłoby skutecznie egzekwować sądowe orzeczenia dotyczące kontaktów z dziećmi

Reklama


Reklama


Zgodnie z art. 1131 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.), jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z opiekunów, sposób utrzymywania z nim kontaktów przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. W przypadku jednak braku ich porozumienia o kontaktach rozstrzygać ma sąd.

Tyle teoria. W praktyce jednak nierzadko zdarza się, że ustalone w taki sposób kontakty nie są realizowane.

Narzędzie zemsty

– Niewłaściwe wykonywanie obowiązku zapewnienia drugiemu rodzicowi kontaktów może mieć różne formy – od drobnego spóźnienia się na spotkanie do naruszenia bardzo poważnego, jakim jest uprowadzenie dziecka. Może mieć też różne przyczyny – wskazuje dr hab. Jacek Wierciński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

– Nie należy bowiem do rzadkości sytuacja, w której sprawujący pieczę rodzic, sfrustrowany brakiem otrzymywania od drugiego rodzica środków na utrzymanie dziecka bądź też jakimiś innymi powodami, używa odmowy dostępu do dziecka jako środka odwetu, zemsty czy też nacisku – dodaje.

W jego opinii w sytuacjach, w których rodzic uporczywie utrudnia czy też uniemożliwia kontakty z dzieckiem drugiemu opiekunowi, powinien liczyć się ze zmianą orzeczenia w zakresie powierzenia władzy rodzicielskiej.

– Takie działanie możliwe jest już na gruncie obecnych przepisów. Byłoby jednak dobrze, aby taka norma została wyraźnie zapisana w prawie, nawet gdyby jedynie odgrywała rolę porządkującą. Niosłaby za sobą olbrzymi wymiar psychologiczny – przekonuje profesor Wierciński.

I dodaje, że swoje przekonanie opiera zarówno na ustawodawstwie innych państw, które wprowadziły podobne rozwiązania, jak i własnym doświadczeniu.

– Matka zdecydowanie bardziej zawaha się złamać postanowienie sądu dotyczące kontaktów, jeżeli będzie ono zagrożone powierzeniem władzy rodzicielskiej ojcu, niż teraz, kiedy jest zagrożone chociażby wysoką karą finansową. Utrudnienie kontaktów będzie wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem – akcentuje ekspert.

Również w opinii sędziów należałoby ten postulat rozważyć.

– Rzeczywiście, zastanawiamy się nad tym pomysłem. Jednak nasz ustawodawca idzie trochę w innym kierunku. Kontakty są bowiem niezależne od władzy rodzicielskiej. Z mojego doświadczenia zawodowego wynika również, że nieduży procent rodziców, którzy mają problemy z egzekucją kontaktów, domaga się przejęcia całkowitej opieki nad dzieckiem – wskazuje sędzia Dorota Trautman z Sądu Okręgowego w Warszawie.

W jej opinii, gdyby ustawodawca wprowadził odpowiedzialność karną za nierealizację orzeczeń sądów cywilnych, ich wykonalność byłaby zdecydowanie wyższa.

Mała dolegliwość

Wśród prawników pojawiają się jednak i takie głosy, że wysokość zasądzanych dziś kar za niewykonywanie kontaktów jest zdecydowania za niska i tym samym nie spełniają one swojej roli. Sędziowie jednak odpierają zarzuty.

– Analizując orzeczenia, można zauważyć, że sumy pieniężne nie są wysokie. Spowodowane jest to jednak zapewne tym, że ustalane są one za pojedyncze naruszenie obowiązku, a takich naruszeń w przypadków kontaktów regularnych może być kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt. Suma sankcji może więc dać kwotę dolegliwą. A jeśli od razu będzie za duża, będzie nierealna do wyegzekwowania. A przecież nie o to chodzi. Kara ma motywować do wykonywania orzeczenia, a nie doprowadzać do ubóstwa rodzica zobowiązanego – zauważa sędzia Dorota Trautman.

Nie wszyscy sędziowie jednak uważają, że obecne regulacje mające dyscyplinować rodziców nie spełniają swojej funkcji.

– Sądy nie powinny stosować najprostszego rozwiązania i ograniczać się jedynie do nałożenia kary za brak realizacji kontaktów. Już sam art. 109 k.r.o. daje zdecydowanie więcej możliwości – wskazuje sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel z Sądu Rejonowego w Myszkowie.

I wylicza, że jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy może np. zobowiązać rodziców oraz małoletniego do pracy z asystentem rodziny, poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej stałemu nadzorowi kuratora sądowego czy nawet zarządzić umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej.

– Zakres możliwych działań jest naprawdę szeroki – przekonuje sędzia Pieńkowska-Szekiel.

Profesor Wierciński przypomina również, że w praktyce bywają i takie sytuacje, że to małoletni nie chce spotykać się z drugim rodzicem. Jego zdaniem w takim przypadku zakres dopuszczalnych sankcji przeciwko rodzicowi sprawującemu pieczę za nieskuteczne nakłanianie dziecka do wizyt powinien zależeć od wieku podopiecznego.

– Jeżeli jest to nastolatek, który stwarza rzeczywiste ciężkie do przezwyciężenia, fizyczne przeszkody, trudno rodzicowi sprawującemu pieczę przypisać odpowiedzialność za odmowę kontaktu. Inaczej będzie w przypadku dziecka małego, nad którym rodzic posiadający pieczę ma znaczną kontrolę rodzicielską – podkreśla.

Czytaj też: Jaka kara grozi za utrudnianie kontaktów z dzieckiem >>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ojciec(2015-02-12 21:24) Odpowiedz 10

    często sprawa o zmianę kontaktów umarza egzekucję- to "stary numer' sądów rodzinnych

  • Nand(2014-04-14 01:34) Odpowiedz 10

    W ustawie winien być wprowadzony zapis, że sprawy ,, o egzekucję kontaktów z dzieckiem" powinny być rozpatrywane w terminie 14 dni od wpłynięcia wniosku egzekucyjnego. A także o ,, odpowiedzialności sędziego" za brak skuteczności tych postępowań. Przyczyną nieskuteczności jest brak przepisów nakazujących, aby na posiedzeniu sędzia / sąd / wyraźnie wniósł do protokołu zapis, że rodzić utrudniający kontakty został upomniany z zagrożeniem nałożenia grzywny. Sędziowie rodzinni wcale nie nakładają grzywien, traktują te sprawy z ignorancją. Może jak by był zapis, że za brak kontaktów wysokie odszkodowanie będzie płacił ,,SKARB PAŃSTWA" to zmieni się chora mentalność sędziów rodzinnych. Po statystykach widać dzisiaj jak wiele szkód spowodowały ostatnie reformy związane z wprowadzeniem chorych przepisów art.598k.p.c. W bliskim czasie przełoży się to na niskie statystyki w braku poparcia uczestniczenia w wyborach do Sejmu. Nie ma sensu popierać państwa, które nie potrafi sobie poradzić z problematyką utrudniania przez matki kontaktów ojca z dzieckiem. Osobiście do końca życia nie pójdę na wybory, bo posłowie zapominają o tragediach i dramatach jakie przechodzą w Polsce ojcowie.

  • Irakay(2014-03-28 11:14) Odpowiedz 10

    Najlepsza "kara" dla utrudniającego/utrudniającej kontakty po 2-3 latach procesu i tak już jest bez znaczenia. Więzi między dzieckiem a drugim z rodziców są zerwane, bywa, że dziecko zaczęło go nienawidzić. Niech już prawo zostanie jakie jest, ale niech działa szybko.

  • rotfl(2014-03-31 16:08) Odpowiedz 10

    Sprawa pierwsza. Postepowanie jest prowadzone w trybie procesowym a nie wykonawczym co dramatycznie wydłuza zakonczenie sprawy o zagrozenie (faza 1). POniewaz postepowanie jest dowodowe a nie wykonawcze (1 BLAD) to mozna swiadkow mnozyc w nieskonczonosc i tpo trwa. Nie mowiac juz o fazie 2 giej czyli orzeczeniu o nalozeniu kary. Rozwiazanie jest banalne. Mandat jak za wykroczenie drogowe. Jest postanowienie ? Jest, Matka odmawia? Policja wypisuje manadat (jak przy wykroczeniu drogowym) z mozliwościa odmowy. Wtedy sprawa idzie do sadu. Gdyby sprawy o wykroczenie drogowe ciagnely sie tak dlugo jak sprawy o egzekucje budzet nie zostalby zasilony nawet zlotowka.
    Nieskutecznosc w egzekucji bo kara za duza? Mozna ja zamienic na areszt lub w zastepstwie aresztu prace spoleczne. Poza tym kara musi byc duza po to zeby dzialala prewencyjnie. Bo wtedy nie bedzie sie oplacalo
    Z alimentami da sie ? Da sie... To samo mozna zrobic z kontaktami. Kwestia dobrej woli. Nasze prawo obecnie daje niestety za DUZA swobode sedziom a czesto ich postawa (sa wyjatki) jest sporzeczna z dobrem dziecka. Smutne ale prawdziwe.

  • Ala(2015-02-12 11:37) Odpowiedz 10

    Niestety, ale dużo prawdy jest w tym artykule :-(. Nasze prawo nie jest doskonałe, jeszcze więcej do życzenia pozostawiają orzeczenia sądowe w oparciu o obowiązujące przepisy. Sędziowie b. często traktują pobłażliwie rodzica, który utrudnia kontakty, manipuluje dzieckiem. Traktują tego typu sprawy, jak mało szkodliwe. Niestety, taka postawa upewnia tylko rodzica manipulanta, że jest w praktyce niemal bezkarny. Dzieje się to oczywiście z ogromną szkodą dla dziecka, szkodą i uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym na całe życie :-(

  • dezinfo(2015-02-12 11:04) Odpowiedz 10

    Problemem nie jest prawo, problemem są kompletnie niekompetentni i małostkowi orzekający.
    Sądy działają kierując się tzw. "dobrem dziecka" jednocześnie nie potrafiąc dostrzec dobra dziecka nawet jakby to dobro wlazło im na głowę i nas...ło. Kierują się głównie zasadą "idźcie w cholerę i nie zawracajcie głowy".

  • maniuś(2015-05-04 10:43) Odpowiedz 00

    polski wymiar sprawiedliwości to legalnie działająca grupa przestępcza . Pasożyty
    zerujące na biednych i niedouczonych . Oni stworzyli prawo pod swoje dyktando .
    Robią to co im pasuje

  • nazir(2016-02-07 12:31) Odpowiedz 00

    Nawet przy itniejacym prawie gdyby Sady naprawde kierowalyby dobrem dziecka i dazyly do odzyskania kontaktów powinny wkroczyć po max 10 razie nierespektowania orzeczenia. Poraża i przeraża argumentacja pani sędzi Trautman. To jest najlepszy dowód ze sad nie kieruje sie dobrem dzieca. Skoro kwoty za pojedyncze sa niskie to do ilu niezrealizowanych kontaktów musi dojść żeby urosly do dużych kar? To znaczy ze sam sad na to pozwala zamiast zareagować z urzędu po kilku juz razach i zmienić orzeczenie o władzy rodzcielskich

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama