statystyki

Ciąg dalszy problemów z PGP: Wystawianie awizo niezgodnie z przepisami prawa

autor: Anna Krzyżanowska21.03.2014, 07:21; Aktualizacja: 21.03.2014, 09:51
Błędy w awizacji

Błędy w awizacjiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Prawnicy nie wiedzą, jak liczyć terminy doręczeń i procesowe. Dostają bowiem zawiadomienia o przesyłkach niezgodne z przepisami i wcześniejszą praktyką

reklama


reklama


– Sposób doręczania przesyłek sądowych od chwili, gdy obowiązki w tym zakresie przejęła PGP SA, w tym w szczególności ich awizowanie, odbywa się często w sposób niezgodny z przepisami zarówno kodeksu postępowania cywilnego, jak i kodeksu postępowania karnego – twierdzi Marta Ślusarska-Gajek, prawnik w Kancelarii Gajek i Wspólnicy.

Obok reguł

W polskim systemie prawnym – zarówno w procedurze cywilnej, karnej, jak i sądowo-administracyjnej – obowiązuje generalna zasada: gdy nie można doręczyć przesyłki adresatowi, pismo przesłane za pośrednictwem operatora pocztowego należy złożyć w jego placówce pocztowej. W takiej sytuacji trzeba umieścić zawiadomienie o tym (awizo) w drzwiach mieszkania adresata lub w jego skrzynce na listy ze wskazaniem, gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie 7 dni.

– W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu czynność zawiadomienia należy powtórzyć. Nieodebranie przesyłki przez adresata pomimo jej dwukrotnego awizowania skutkuje zaś uznaniem jej za doręczoną w ostatnim dniu, w którym upłynął termin wyznaczony w drugim awizo do odbioru pisma – wyjaśnia Natalia Gaweł, adwokat w kancelarii KSP Legal & Tax Advice w Katowicach.

Problem w tym, że nowy doręczyciel traktuje te terminy z pewną nonszalancją.

– Z niezrozumiałych względów nowy doręczyciel nie doręcza powtórnego awizo, tylko na pierwotnym awizie wskazuje termin odbioru: np. 14 dni lub nawet więcej – zauważa adwokat Bartosz Prusiński.

I dodaje, że w przypadku jego kancelarii wyznaczono np. siedemnaście dni na odebranie korespondencji.

Problemy potwierdza również adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

– Niestety zdarzają się sytuacje, w których adwokat czy jego klient nie otrzymuje w ogóle żadnego awiza. Na własnym przykładzie przekonałem się zaś, że drugie awiza po prostu nie przychodzą – mówi Dębowski.

Dwa razy dłużej

– Nasz klient dostał od PGP zawiadomienie, że 2 stycznia próbowano mu doręczyć przesyłkę i że jest ona do odebrania do 21 stycznia w placówce pocztowej – opisuje mecenas Ślusarska-Gajek.

Takie postępowanie w jej opinii rodzi wątpliwości, jak liczyć wszystkie ważne terminy.

– Jeśli w naszym przykładzie odebralibyśmy przesyłkę 21 stycznia, a zawierałaby ona pismo z określonym terminem na odpowiedź lub zaskarżenie, który z zasady oblicza się od dnia odbioru, powstaje istotny problem, w jaki sposób liczyć ten termin: czy od ostatniego dnia, w jakim zgodnie z prawem powinien nastąpić odbiór, czy od dnia wskazanego w awizie, czy też od dnia, w którym faktycznie odebrano list – zauważa Ślusarska-Gajek.

Jej zdaniem trudno przewidzieć, jak do takich problemów podchodzić będą sądy. Jedyne, co można w takich sytuacjach zrobić dla zniwelowania ryzyka procesowego, to połączyć wywód dotyczący nieskuteczności doręczenia z wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania spóźnionej czynności procesowej.

– W takim wypadku, nawet gdyby uznano doręczenie za dokonane, i to w terminie wcześniejszym, zawsze można by zasadnie domagać się przywrócenia terminu procesowego, któremu dana osoba uchybiła z winy PGP – twierdzi prawniczka.

Potwierdza to mec. Natalia Gaweł, przekonując, że niezachowanie przez doręczyciela zasad awizowania i sumowanie terminów na dokonanie odbioru powodować powinno bezskuteczność doręczenia.

– Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy, stwierdzając w postanowieniu z 3 lipca 2008 r. (sygn. akt IV CZ 51/08), że naruszenie przez doręczyciela wymogów przewidzianych w art. 139 k.p.c. oraz w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości regulującym doręczenia pism sądowych w postępowaniu cywilnym czyni doręczenie nieskutecznym – zauważa Gaweł.

Sam sobie policz

Bywają jednak i takie przypadki, gdy nowy doręczyciel w ogóle zapomni określić na awizie daty, do której adresat powinien się udać po przesyłkę.

– Przepisy wyraźnie stanowią, że termin ten należy oznaczyć zawsze. Nie każdy adresat przesyłki jest przecież profesjonalnym pełnomocnikiem i dysponuje wiedzą, że należy ją odebrać w terminie siedmiodniowym od daty awizowania – podkreśla mecenas Gaweł.

I dodaje, że uchybienia w zakresie doręczania wpływają na przebieg postępowań sądowych, skutkując niejednokrotnie koniecznością odraczania terminów rozpraw z uwagi na brak skutecznego doręczenia.

– Mając na uwadze, że na rozprawy czeka się często po kilka miesięcy, nieprawidłowości w działaniu doręczyciela mogą prowadzić do tego, że postępowania sądowe będą przeciągały się jeszcze bardziej. Z punktu widzenia zasad ekonomiki procesowej należy to uznać za niedopuszczalne. Konieczna jest zatem natychmiastowa eliminacja popełnianych błędów, chociażby poprzez kompleksowe szkolenie osób doręczających przesyłki sądowe z zasad ich awizowania – twierdzi Natalia Gaweł.

– Coraz więcej sądów już teraz zwraca uwagę, że w danej sprawie list był źle awizowany, adnotacje dotyczące awizowania są nieczytelne, czy też w ogóle nie wróciły zwrotki – to ewidentnie wpływa na bieg spraw. Widać, że PGP i InPost wdrażają system naprawczy. Rodzi się jednak pytanie: czy te firmy są zdolne przeszkolić każdego swojego pracownika i rozliczać go z tego, żeby działał prawidłowo – dodaje Dębowski.

Polska Grupa Pocztowa jednak odpiera zarzuty.

– Nasi doręczyciele są dokładnie przeszkoleni i wypełniają druki awizo zgodnie z przepisami prawa. Jeśli zdarza się błąd ludzki w tym zakresie – natychmiast reagujemy. Od początku stycznia mieliśmy kilka pojedynczych sygnałów tego typu. W skali ponad 11 mln przesyłek to marginalne i incydentalne sytuacje, które – z niewiadomych dla nas przyczyn – są wielokrotnie nagłaśniane medialnie – mówi Wojciech Kądziołka, rzecznik PGP.

– Podkreślam, że ocena jakości świadczonych usług pocztowych powinna odbywać się na dwóch płaszczyznach: po pierwsze skala zjawiska w odniesieniu do całościowej liczby obsłużonej korespondencji, po drugie skala zjawiska w porównaniu do lat ubiegłych. Tylko w ten sposób można rzetelnie ocenić działania każdego operatora pocztowego. Podczas obsługi kontraktu przez Pocztę Polską także zdarzały się problemy i błędy, które z nieznanych nam przyczyn nie budzą tylu emocji – dodaje przedstawiciel operatora.

Uchybienia w zakresie doręczeń powodują odraczanie terminów rozpraw

Poczta Polska uderza w prawników >>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Jurek(2014-03-21 14:05) Odpowiedz 00

    Nie, nie jest nagonka. PGP w porównaniu z PP działa do d.py.

    Wiem, bo muszę korzystać.

  • Jerry(2014-03-21 22:14) Odpowiedz 00

    A jak w ogóle udowodnić, że nie było żadnego awiza?
    Tymi problemami nasze sądy się nie zajmują, bo po co sobie psuć statystyki.
    Nie po to są w Polsce sądy, żeby wymierzać sprawiedliwość.
    Są głównie po to, żeby zapewnić łatwo kasę pod przykrywką pełnego legalu różnym windykatorom, a kolesiom z palestry przy pełnomocnictwie. Zdarzające się rzetelne procesy dają pozory, w które chyba też wierzą sami sędziowie.
    Doręczenie może nie być dokonane, byleby doszła zwrotka stwierdzająca fakt awizowania. Prawidłowość adresu też jest dla sędziów nieważna, a w każdym razie jest drugorzędna i najlepiej gdyby żaden doręczyciel nie zdobył się na adnotację o błędzie w adresie.
    Czy ktoś temu zaprzeczy?

  • okienko pocztowe(2014-04-22 22:29) Odpowiedz 00

    hahahahha Panie Kądziołka, Pana listonosze nie potrafią pisać. Adresaci przesyłek wpadają z furią do kiosków "co to jest???" Niech Pan głupot nie opowiada. To jest żenada że dano coś takiego w łapy ludzi nie mających pojęcia o przesyłkach. Listonosze z łapanki na umowę zlecenie. Nie potrafiący wypisać awiza, nawet daty na kopercie im sie nie chce wpisać. Gdyby nie ryzyko utraty pracy to bardzo chętnie udostyępniłabym próbkę tych wypocin. A te daty na kopertach??? nie mówiąc że bardzo często są wypisane wszystkie 3 daty. Pierwszegpo, drugiego awiza i nie odebrano w terminie.

  • Witalis(2014-03-23 17:38) Odpowiedz 00

    Do @28
    Na marginesie do obsesjonatów piszących "PO" zwrócę uwagę, że bogaty i "wrażliwy społecznie" senator PIS Grzegorz Bierecki ma udziały w spółce z siedzibą w Luksemburgu, mającej udziały w spółce w Sopocie, egzekwującej lichwę od naiwnych, nabranych przez SKOK-i. (Szczegółów o zachowaniu sądów opisywać tu nie będę). Inny PIS-owiec Zbigniew Ziobro będąc ministrem wprowadził ogólnopolską "konkurencję" komorniczą, co obecnie umożliwia składanie wniosów egzekucyjnych w przeciwległym krańcu Polski, aby dłużnik nie mógł zapoznać się z aktami swojej sprawy, no i... żeby komornik nie mógł sprawdzić prawidłowości adresu doręczeniowego, co dzięki braku doręczenia (ale jest za to "fikcja doręczenia") umożliwia pozbawianie dłużników praw do zaskarżania nadań klauzul, wspomagając obstrukcję sądów w tej mierze.
    Sorry, że częściowo odbiegłem od tematu doręczeń przez PGP, ale nie zawsze jest okazja pisać o wszystkich patologiach "wymiaru sprawiedliwości", o których społeczeństwo powinno się dowiedzieć.

  • sedno(2014-03-23 14:06) Odpowiedz 00

    Jeżeli zmieniać to na lepsze . PO co nam taka konkurencja prowadzącą do coraz większego chaosu w kraju i prowadząca do upadku polskiej firmy płacącej podatki w kraju, a zbudowanej za podatki Polaków.

  • Witalis(2014-03-24 09:59) Odpowiedz 00

    Wczoraj mój wpis o obecnym n-rze @28 miał nr @29, a @"sedno" miał nr @28!
    Ciekawe, czy coś się jeszcze zmieni, i jaki wpis został usunięty.

  • Maik(2014-03-21 20:38) Odpowiedz 00

    Jak udowodnić w sądzie, iż nie było drugiego awiza ?
    Bo na kopercie jest wpisane data a to znaczy że było.

  • hah(2014-03-21 20:14) Odpowiedz 00

    a po co mają drugi raz awizować? przecież to jest koszt i pracownika i paliwa, to nie jest spółką państwową ze państwo dopłaci. Nie po to się zarejestrowali na Cyprze żeby teraz ponosić koszty...

  • lakukaracza(2014-03-22 22:08) Odpowiedz 00

    Niby PGP źle awizuje przesyłki a nigdy nie widziałem zwrotnego potwierdzenia odbioru, na którym listonosz Poczty zaznaczyłby, że niemożliwe było doręczenie przesyłki przez sołtysa albo administrację domu. Nawet autorzy artykułu nie wspomnieli, że na wsi przez awizo można doręczyć przesyłkę TYLKO wcześniej pytając sołtysa, czy podejmie się doręczenia przesyłki.

  • Witalis(2014-03-21 18:10) Odpowiedz 00

    Te wyjaśnienia adwokatów czy radców, że gdy przesyłka jest odebrana po 14 dniach, bo było błędne pouczenie na awizie, co ma powodować możliwość ubiegania się o przywrócenie terminu - to kolejny przykład na cynizm prawniczy.
    Bo niby dlaczego podsądny ma tłumaczyć się z zastosowanoia się do treści pouczenia podmiotu, który wykonuje sądowe obowiązki doręczeniowe? Niby dlaczego na podsądnego ma spadać trud naprawiania bezprawia?

  • Witalis(2014-03-21 17:57) Odpowiedz 00

    Wszystkie awiza zawierają powiadomienie o terminie odbioru 14 lub więcej dni, co stanowi złamanie warunków ustawowych, za których spełnienie PGP wzięła pieniądze. Tym sposobem nie jest dziwne, że zaoferowali cenę o 80 mln. niższą niż Poczta Polska SA.
    Zaginionych i z opóźnieniem doręczonych przesyłek i zwrotek jest wielokrotnie więcej niż było przed 2014 r.
    To nie czarny pijar - to obserwacja faktów.
    A pisanie na zwracanych przesyłkach o podwójnym awizowaniu, gdy awiziwanie jest tylko jedno lub wcale, to nic innego, jak poświadczanie nieprawdy na urzędowych dokumentach. Jest to nagminne, a nie incydentalne. Co na to prokuratorzy?
    Przesyłki są doręczane na adres, jak też wydawane w kioskach, SKOK-ach itp, przez niekompetentne osoby. Gdy odbiorca przesyłki ma upoważnienie do odbioru, jego personalia nie są spisywane z dowodu ani nie jest odnotowywany fakt upoważnienia. Niezła okazja dla podsądnego, żeby potem twierdzić, że przesyłki die dostał i nie wiadomo kto ją odebrał !!!
    A w tym wszystkim ginie przy okazji bezprawie sądowe, polegające na tworzeniu szarej strefy funkcjonowania sądów, polegającej na odmowie stosowania się do obowiązującego prawa (np. niewydawanie zaświadczeń z 139par5 kpc o zastosowaniu fikcji "doręczeniowej", czy odmowa dopuszczania zaskarżeń nadań klazuzul wykonalności).
    W naszym "wymiarze sprawiedliwości" tak już jest i szybko to się nie zmieni.

  • rudolf(2014-03-23 08:02) Odpowiedz 00

    Są przypadki, kiedy jedna data awiza jest przekreślana i wpisywana inna data awizowania. Czy to jest w miarę normalne? To jest skandal. Już nie mówię o przewlekłości postępowania.

  • adh(2014-03-21 17:50) Odpowiedz 00

    @15: adam z IP: 87.205.206.* (2014-03-21 15:00) - a co ma do tego Poczta Polska? Pisz na temat, albo nie pisz wcale. Mi PGP doręczyło pismo z sądu rejonowego po 16 dniach, odległość wynosiła niespełna dwa kilometry, więc lepiej zmień narrację w swoich postach, bo wychodzisz na kretyna.

  • Witalis(2014-03-22 12:57) Odpowiedz 00

    To co piszą krytycy PGP potwierdza się w 100% również z mojego doświadczenia, a nie mam z innymi krytykami nic wspólnego. Dodam jeszcze, że trafiają się awiza z adnotacją o awizowaniu np. 11.03, a w rzeczywistości wrzucone do skrzynki 14.03. Oczywiście od razu z 16 dniowym terminem na odbiór.
    Zatem można stwierdzić, że łamanie warunków przetargu, naruszanie praw podsądnych i poświadczanie nieprawdy na - jakby nie było - urzędowych dokumentach, mających w procesach istotne znaczenie, jest w tej firmie normą. Rzecznik PGP po prostu kłamie.
    O ile w Poczcie Polskiej SA to się zdarzało, ale było wyjątkowe i bez problemów naprawiane, gdy złożono reklamację. W przypadku PGP wadliwe doręczenia są tolerowaną normą.
    Czy oszustwami na adnotacjach na przesyłkach zajmie się prokuratura? Uważam, że powinna. Problem jednak w tym, że prokuratorzy, jako korzystający z usług PGP, są stroną oraz świadkami, więc nie mogą poprowadzić śledztwa. Może ktoś znający się na procedurze karnej to zinterpretuje, bo to nie moja dziedzina.

  • Gabi(2014-03-22 04:37) Odpowiedz 00

    PGP nie wystawia drugiego awiza. Uznano taką czynność za zupełnie zbyteczną. Na moje zapytanie dlaczego nie otrzymałam drugiego awiza pani z inpostu (bo tam odbierałam przesyłkę) bezradnie oświadczyła, że nie zna przyczyny. Na moje zapytanie, czy może sprawdzić, czy takie awizo zostało dla mojej przesyłki wystawione, oświadczyła, że nie ma takiej możliwości. Najbardziej zapracowany rzecznik prasowy PGP nie widzi problemu, kasa płynie szerokim strumieniem do PGP a my mamy czekać na statystyki z kilku ostatnich lat. Przypomnę, że kontrakt z PGP został zawarty na dwa lata ... pierwszy kwartał mają już prawie za sobą ... reklamacji nie rozpatrują, dwa miesiące potrzebują na doręczenie przesyłki, awiz nie robią a pracownicy sądów cichcem w Poczcie Polskiej znaczki kupują i dla ważnych spraw sami sobie opracowali procedury awaryjne ...

  • adam(2014-03-21 15:00) Odpowiedz 00

    Poczta Polska
    List polecony z Radomia woj.mazowiecke do Glinojecka woj.mazowieckie - 7 dni.

  • Malcolm(2014-03-21 11:27) Odpowiedz 00

    @genuine

    nie dziw się abbo u mnie jest podobnie, jeden w miarę normalnie obsługiwany sąd wiosny nie czyni..

  • misiek(2014-03-21 14:21) Odpowiedz 00

    @5: Abbo z IP: 194.181.100.* (2014-03-21 10:14) - PR Genesis płaci kiepsko, stąd i wpisy płatnych wklepywaczy postów są przyciężkawe.

  • stef(2014-03-21 14:01) Odpowiedz 00

    Ja raz dostałem na 17 dni, drugim razem na 16. Ponownego nie wrzucają, ale - żeby było śmieszniej - na przesyłce zaznaczają, że było awizowane powtórnie.

  • P.(2014-03-21 12:45) Odpowiedz 00

    Niech mi ktoś powie, że to nie jest nagonka. 11 milionów wysłanych przesyłek, a wszyscy będą analizować dwa awiza.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama