Autorem projektu jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Proponuje m.in. wprowadzenie zasady, zgodnie z którą sędzia mógłby zostać oddelegowany do pracy w resorcie lub innej podległej mu jednostce na okres nie dłuższy niż pięć lat, z możliwością przedłużenia na następne pięć. Jest to zmiana oczekiwana przez środowisko sędziowskie, które od dłuższego czasu przekonuje, że bezterminowe delegacje powodują m.in. utrudnienia w pracy sądu, z którego sędzia zostaje oddelegowany. Taki etat bowiem jest zamrażany. Inne spojrzenie na ten problem ma prokurator generalny. Jego zdaniem wprowadzanie sztywnych ram czasowych może się odbić negatywnie na pracy resortu. „(...) Realizowanie zadań długofalowych przez ministra sprawiedliwości może powodować potrzebę wydłużenia okresu delegowania sędziego wiodącego przy realizacji takiego przedsięwzięcia” – ostrzega prokurator generalny.

Ponadto Andrzej Seremet odnosi się do jednego z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów resortu, a mianowicie propozycji wprowadzenia do u.s.p. przepisu nakładającego na prezesa sądu apelacyjnego obowiązek udzielenia ministrowi sprawiedliwości informacji o toku postępowania w sprawach. Zdaniem prokuratora generalnego ten przepis może budzić wątpliwości interpretacyjne. „Można bowiem wyrażać wątpliwość, czy obowiązek ten będzie dotyczyć informacji o toku postępowania w konkretnie określonej sprawie, czy danych obejmujących tylko wskazane przez ministra sprawiedliwości kategorie spraw”. Andrzej Seremet zaleca więc doprecyzowanie przepisu „stosownie do zamiaru projektodawcy”.

Ponadto PG podnosi problem częstotliwości zmian dokonywanych w u.s.p. „Od początku 2010 r. zostało uchwalonych siedemnaście ustaw nowelizujących tę ustawę, zaś obecnie na wejście w życie oczekują trzy z dokonanych ostatnio nowelizacji. Warto przy tym zauważyć, że tylko w 2009 r. ta sama ustawa była nowelizowana dziesięciokrotnie” – wylicza Seremet. I dodaje, że taki stan rzeczy może świadczyć o braku trwałej koncepcji dotyczącej ustroju sądownictwa powszechnego. Dodaje również, że analiza przeprowadzonych zmian skłania do wniosku „o zbyt pochopnym ingerowaniu w regulację prawną materii ustrojowej odnoszącej się do władzy sądowniczej”.