NIE | PIOTR ZIMMERMAN Problem jednak leży nie tylko w regulacjach prawa upadłościowego, lecz także w całościowym podejściu polskiego prawa gospodarczego do wspólnego interesu podmiotów powiązanych kapitałowo. Podstawowy problem to ustawowy obowiązek dbania o interesy pojedynczej spółki, bez możliwości uwzględniania interesów grupy, które często stoją w sprzeczności z partykularnym interesem pojedynczego podmiotu. W tej sytuacji zarządy spółek zależnych stoją bardzo często przed dylematem w zasadzie nierozwiązywalnym: czy powinni działać w interesie grupy, zgodnie z zaleceniami spółki dysponującej pakietem większościowym, czy też w indywidualnym interesie pojedynczej spółki, którą reprezentują. Taki potencjalny konflikt interesów bardzo często staje się istotny właśnie w okresie, kiedy jedna lub kilka spółek w grupie przechodzi kryzys i potrzebowałaby pomocy ze strony innych podmiotów w grupie. Polskie prawo w takiej sytuacji nie daje jednoznacznego mandatu do postawienia interesu innej spółki z grupy przed interes własny – nawet w sytuacjach, gdy jest to z korzyścią dla wszystkich spółek grupy.

NIE | ARTUR ZAWADOWSKI Nie ma obecnie takich możliwości. W moim przekonaniu model prawa upadłościowego obowiązujący w Polsce w powiązaniu z praktyką gospodarczą faworyzuje spółki dominujące. Planowanie stanu względnego uprzywilejowania spółek dominujących na wypadek upadłości jest domeną codziennej praktyki gospodarczej. Nawet zastosowanie niektórych przepisów PUiN, jak art. 128, można zaplanować tak, aby w przypadku ogłoszenia upadłości korzyści majątkowe osiągnęły wybrane podmioty w grupie, czyli podmioty dominujące. O ile nie wydaje się możliwe szybkie wypracowanie spójnego zbioru przepisów o postępowaniu upadłościowym dla grup kapitałowych, o tyle ustawodawca powinien oglądać, oceniać i korygować praktykę, zmieniając przepisy tak, aby niwelować skutki zamierzonego i systematycznego upośledzania interesów majątkowych wierzycieli podmiotów zależnych względem podmiotów dominujących grup kapitałowych. Celem powinno być zachowanie równowagi między różnymi grupami interesariuszy.

Czy rekomendacje Zespołu Ministra Sprawiedliwości ds. Nowelizacji Prawa Upadłościowego i Naprawczego proponują w tym zakresie rozwiązania?

TAK | PIOTR ZIMMERMAN Choć tylko częściowo: w zakresie możliwości przeprowadzenia łącznie postępowania upadłościowego kilku podmiotów powiązanych kapitałowo. Nie rozwiązuje to wszystkich problemów, ale wobec otworzenia możliwości wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego w sytuacji zagrożenia niewypłacalnością daje szansę na skuteczną restrukturyzację wszystkich spółek z grupy, w tym takich, które są jeszcze w dobrej kondycji. Rozwiązania całościowe byłyby możliwe tylko przez głęboką nowelizację prawa spółek.

TAK | ARTUR ZAWADOWSKI Choć niewystarczające. Wydaje się, że temat upadłości grup kapitałowych pojawił się w dyskusjach po tym, jak zespół opracował i przedstawił swoje rekomendacje. Praktyka wyprzedziła teoretyczne rozważania, kiedy rosnąca liczba dużych grup kapitałowych, które ogłosiły upadłość, zmusiła wszystkich zainteresowanych do pilnego zajęcia się nowym problemem. Sądzę, że moment dla przeprowadzenia debaty jest jak najbardziej właściwy.

Czy potrzebne jest tu uzupełnienie rekomendacji zespołu?

TAK | PIOTR ZIMMERMAN W mojej ocenie struktury powiązane wymagają regulacji przede wszystkim w zakresie prawa spółek. Ewentualne zmiany w prawie restrukturyzacyjnym mogą być dopiero efektem tych zmian o charakterze systemowym. Nie sposób bowiem przeprowadzić skutecznej restrukturyzacji zarówno całej grupy spółek, jak i jej poszczególnych elementów, nie mając zdefiniowanego w prawie pojęcia „interesu grupy” i bez szczegółowego uregulowania, jak ten interes ma się do indywidualnego interesu poszczególnych spółek.

NIE | ARTUR ZAWADOWSKI Najważniejszymi obecnie zadaniami jest dyskusja nad projektem Komisji Europejskiej zmian rozporządzenia Rady (WE) nr 1346/2000 w sprawie postępowania upadłościowego. Zaniechanie aktywności może nam zaszkodzić w sposób nieodwracalny. Z tego punktu widzenia jakiekolwiek zmiany w prawie krajowym wydają się mniej istotne. Nowe rozwiązania proponowane przez KE w większym niż dotychczas stopniu podporządkują ochronę praw lokalnych wierzycieli interesom głównych wierzycieli i właścicieli podmiotów dominujących oraz zapewnią przeniesienie kluczowych kompetencji decyzyjnych na poziom sądów krajów, gdzie znajdują się siedziby podmiotów dominujących.