statystyki

Punkt pocztowy w każdej kancelarii. Adwokaci będą nadawać własne listy

autor: Anna Krzyżanowska27.02.2014, 07:17; Aktualizacja: 27.02.2014, 09:36
poczta-listy

Od strony formalnej sekretariat kancelarii ma pełnić funkcję placówki pocztowejźródło: ShutterStock

Możliwe, że już wkrótce adwokaci nie tylko będą mogli śledzić status przesyłek z sądów, ale i bez opuszczania biura nadawać własne listy.

Reklama


Reklama


Takie pomysły zawarte zostały w pakiecie propozycji, jakie Naczelnej Radzie Adwokackiej przekazała Polska Grupa Pocztowa. To odpowiedź na uwagi i postulaty środowiska adwokackiego, jakie niemalże od początku roku kieruje ono w stosunku do nowego systemu doręczeń korespondencji z sądów i prokuratur.

Poczta w miejscu

Nowy doręczyciel zaproponował, by każda z zainteresowanych kancelarii mogła – wyłącznie na własne potrzeby – założyć punkt pocztowy bezpośrednio w swoim biurze. Umożliwi to nadawanie korespondencji wychodzącej z kancelarii bez konieczności opuszczania budynku. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, ma się to odbywać przez specjalny system informatyczny, do którego oprogramowanie dostarczyć ma operator. W momencie zarejestrowania przesyłki wychodzącej w systemie informacja o tej czynności (w czasie rzeczywistym) trafiać ma do odpowiedniego, dedykowanego danej kancelarii doręczyciela, który w kolejnym dniu zobowiązany będzie korespondencję odebrać.

Do otworzenia punktu pocztowego, jak ustaliliśmy, wystarczyć ma podpisanie standardowej umowy agencji pocztowej. Nadanie listów będzie realizowane zaś na znakach opłaty pocztowej InPostu lub na bazie umowy, która będzie fakturowana raz na miesiąc z możliwością odliczenia VAT. Z obliczeń, jakie PGP przedstawiła adwokatom, wynika, że kancelarie, korzystając z tej usługi, będą mogły zaoszczędzić nawet 20 procent.

Punkty pocztowe w kancelariach, jak deklaruje operator w piśmie do NRA, będą mogły pojawić się już w dwa tygodnie po tym, jak pomysł zostanie zaakceptowany przez radę.

Adwokatom ma być lżej

Adwokatom ma być lżej

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Stempel nadal górą

Propozycja zakłada także ułatwienia w zakresie odbioru korespondencji. Od strony formalnej sekretariat kancelarii ma pełnić funkcję placówki pocztowej:

● będzie odbiorcą całej korespondencji kierowanej do kancelarii i jej partnerów,

● będzie się rozliczał z dostarczonej korespondencji bezpośrednio z przedstawicielem operatora,

● w razie nieobecności końcowego odbiorcy będzie zwracał nieodebraną korespondencję do PGP.

Co na te rewelacje prawnicy?

– Wszystkie te propozycje wydają się ciekawe. W praktyce mogą jednak pojawić się spore problemy. Propozycja marginalizuje bowiem doręczenia w formie awizo. Jeśli będę mieć punkt pocztowy w kancelarii i nie podejmę przesyłki, ta docierać będzie do mnie aż do skutku. A to w efekcie może prowadzić do przedłużania postępowań – zauważa Zbigniew Krüger, adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci.

I dodaje, że to, iż operator zamierza uznawać za datę nadania przesyłki datę wprowadzenia jej do systemu, nie ma większego znaczenia.

– PGP czy InPost nie są operatorem wyznaczonym. W ich przypadku nie ma więc zastosowania zasada, że dla zachowania terminu liczy się data stempla pocztowego. Tym samym, aby mieć pewność, że złożyłem np. odpowiedź na pozew w terminie, i tak będę musiał korzystać z usług Poczty Polskiej. Ta obietnica tylko na papierze wygląda dobrze, w praktyce jej znaczenie będzie zerowe – akcentuje mec. Krüger.

Operator proponuje również, aby prawnicy mieli dostęp online do informacji dotyczących awizowanych przesyłek z sądów. System będzie w czasie rzeczywistym dostarczał dane o wyjściu z sądu przesyłki do danej kancelarii.

Co dwa dni

Polska Grupa Pocztowa zobowiązała się również do zwiększenia częstotliwości doręczeń korespondencji sądowej i prokuratorskiej. Doręczyciele mają do kancelarii docierać codziennie lub co drugi dzień (do wyboru: przed godz. 13 albo po niej).

W udostępnionym prawnikom portalu będą oni mogli również wybrać dogodny dla siebie punkt obsługi klienta czy punkt awizacyjny.

Operator deklaruje ponadto, że jego doręczyciele będą respektować zasady awizowania korespondencji. Podczas lutowych rozmów z PGP przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej podnosili bowiem, że obecne instrumenty zachęcają listonoszy do przetrzymywania listów, ponieważ są oni finansowo zainteresowani fizycznym doręczeniem korespondencji. Odbija się to na terminach rozpraw i prowadzi do przedłużania spraw. Postulowano wtedy, by doręczanie do rąk własnych nie było wynagradzane lepiej niż doręczenie przez awizo, a doręczyciele nie przekazywali korespondencji na siłę, np. osobom nieupoważnionym.

W odpowiedzi na te uwagi PGP zapowiada m.in.:

● szkolenia dla doręczycieli,

● specjalne procedury blokujące wręczanie korespondencji nieupoważnionym osobom,

● zatrudnienie dodatkowych i specjalnie doszkalanych doręczycieli dla kancelarii.

– Zależy nam na usprawnieniu obsługi korespondencji. W tym też duchu przeanalizujemy przesłany materiał. Dziś jeszcze jednak za wcześnie, by odnosić się do konkretów – mówi adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • zlot(2014-02-27 08:16) Odpowiedz 00

    Wszystko zmierza ku zmianie prawa pocztowego pod dyktando jednej firmy. Z deszczu pod rynne...

  • Raf(2014-02-27 12:07) Odpowiedz 00

    @Jinx

    Przez dwa miesiące z wokandy spadło mi więcej spraw niż przez 5 ostatnich lat. Ponadto nie wiem, ile wydanych przeze mnie zarządzeń o zatrzymaniu i doprowadzeniu było zasadnych. Jeszcze zażalenia nie przyszły. Przekładanie wokandy jest bardzo kosztowne...

  • zlot(2014-02-28 11:44) Odpowiedz 00

    Oczywiście komentarz @23 pisany był przez szeregowego pracownika firmy kurierskiej.

  • uuuu(2014-02-27 22:57) Odpowiedz 00

    Te cudaczne pomysły przechodzą już ludzkie pojęcie!

  • ja(2014-02-27 22:51) Odpowiedz 00

    @ jj - ja się wciągnąć nie dam i mam nadzieję, że NRA nie nabierze się na ten tani "chłyt marketingowy". Jak widzę, koleżanki i koledzy nie zostawiają na pomyśle suchej nitki. Ciekawe tylko, z kim adwokackiej władzy (czyt. NRA) po drodze - z członkami samorządu, czy z PGP?

  • jj(2014-02-27 21:30) Odpowiedz 00

    ale tupet jeszcze wciągają w to bagno prawników

  • wank off PGP(2014-02-27 17:44) Odpowiedz 00

    Ja z tą szemraną firmą nie chcę mieć nic wspólnego. Korespondencja wysłana do mnie z Sądu Rejonowego, mieszczącego się 2 km od mojej kancelarii dotarła do mnie po 16 dniach.
    2 km - 16 dni ...

  • obywatel(2014-02-27 15:59) Odpowiedz 00

    To pomysł z gatunku "super-głuper".
    Nadanie na Poczcie miało charakter dyscyplinujący. Bezstronna instytucja, państwowa, potwierdzała, że ktoś złożył pismo w określonej dacie. Teraz sam zainteresowany będzie poświadczał, że to co mówi to prawda. Może zrezygnujmy też z sądów. Zapytamy podejrzanego czy mówi prawdę, jak powie że mówi, to go wypuścimy.

    Dzięki temu cyrkowi poczta będzie musiała zlikwidować część placówek, dzięki czemu za kilka lat poważnej poczty nie będzie, a my będziemy się bujać po kioskach albo mięsnych nadając i odbierając korespondencję urzędową. Pokłady autodestrukcji są w tym państwie niezmierzone.

  • Wiesław(2014-02-27 14:52) Odpowiedz 00

    PGP odwraca kota ogonem. Nie jest problemem dla adwokatów wysyłanie korespondencji za pośrednictwem Poczty Polskiej, tutaj wszystko idzie sprawnie i terminowo. Problemem jest odbieranie przesyłek obsługiwanych przez PGP. Nikt o zdrowych zmysłach (poza resortem sprawiedliwości) nie korzysta z ich usług dostarczania zwykłych listów. Nie wiem więc jak problem opóźnień w dostarczaniu przesyłek z Sądów miałby zostac rozwiązanych poprzez tworzenie punktów in Postu w kancelariach Adwokackich?

  • MCH(2014-02-27 14:34) Odpowiedz 00

    Jestem kurierem Inpostu i zastanawia mnie jakim cudem jest tak wiele negatywnych wpisów skoro na dziennym dostarczaniu zostawia się średnio kilka do 10% awiz. Nie wiem jak w innych rejonach, ale to jest średnia co widzę po kilku latach doręczeń. Nigdzie nie pisze się o jakie sądy chodzi, bo to jest niemożliwe, że wszędzie są takie opóźnienia. Z całą odpowiedzialnością, bo widze stemple mogę powiedzieć, że rejonowy Wrocław ma obsługę do kilku dni. Nikt tylko nie pomyśli zanim cokolwiek napisze, o ile piszący tutaj są prawdziwymi klientami, że my dostajemy w p***e na odprawach i cały czas są spotkania i szkolenia. Jakaś chora sytuacja, która nie ma w ogóle odzwierciedlenia w rzeczywistości. Proszę, zastanówcie się niektórzy co piszecie, zanim oczernicie niesłusznie nas, szeregowych pracowników firmy kurierskiej.

    Marek Chrószcz
    Wrocław II rew.

  • zlot(2014-02-27 12:57) Odpowiedz 00

    Dla pewnego resortu, jest tak, że co by nie było jest i tak dobrze.

  • x(2014-02-27 12:55) Odpowiedz 00

    Ale w dupsko chca wejsc adwokaturze ... jeszcze troche to kurier in postu bedzie herbate robicc byle juz by skarg nie bylo i oczerniania ?

  • manchester(2014-02-27 12:49) Odpowiedz 00

    Pomysł z nadawaniem przesyłek przez kancelarie jest faktycznie interesujący. Mnie natomiast bardzo zaciekawił fragment wypowiedzi tego adwokata:

    "Jeśli będę mieć punkt pocztowy w kancelarii i nie podejmę przesyłki, ta docierać będzie do mnie aż do skutku."

    Co to znaczy "nie podejmę przesyłki"? Chyba powinno się odbierać korespondencję, prawda?

  • ja(2014-02-27 12:29) Odpowiedz 00

    Hahahaha? Pozwólmy działać? PGP powinno być zwarte i gotowe do sprawnego i prawidłowego wykonania usługi od dnia 1.1.2014 r. Koniec, kropka. Gotowe nie jest i tylko nie wiadomo czemu przedłużany jest ten cyrk. 2 awizo - coś jak yeti. Punkty odbioru - mapka na stronie co innego, rzeczywistość co innego. Śledzenie przesyłek? Zniknęły daty i godziny poszczególnych czynności (na początku roku jeszcze były), teraz przesyłki odebrane dawno temu nadal mają status "2. awizo" (które miało miejsce tylko wirtualnie). Biorąc pod uwagę, że powtórne awizowanie nigdy nie następuje, to w zasadzie żaden sąd nie może stosować instytucji fikcji doręczenia, a przynajmniej nie powinien. Doręczenia - coraz rzadziej, zbieranie korespondencji z kilku dni lub tygodni. Itp., itd. Mnie jest naprawdę wszystko jedno, kto miałby to doręczać, byle by to robił sprawnie. PGP sprawnie nie doręcza. Sama sobie robi najlepszy czarny PR. A już sugerowanie, że adwokaci, radcowie, sędziowie czy prokuratorzy uprawiają czarny PR na zlecenie PP jest po prostu żenujące. Nikt by nie protestował, gdyby wszystko szło sprawnie.

  • Jinx(2014-02-27 12:14) Odpowiedz 00

    @Raf

    Ależ ja nie kwestionuję tych błędów. I nie mówię, że PGP nie ma nic za uszami. Artykuł mówi jednak o nowych rozwiązaniach, które uważam za prawdziwą rewolucję - o ile oczywiście będą wdrożone (nadawanie przesyłek z kancelarii).

    Dziwi mnie natomiast tak ogromna liczba hejtów i to ja się tu dopatruję "płatnych naganiaczy", tyle że Poczty Polskiej.

  • Jinx(2014-02-27 12:06) Odpowiedz 00

    @mecenas - insynuację zostawię bez komentarza, natomiast czekam na sensowne argumenty. I obawiam się, że się nie doczekam.

  • KS(2014-02-27 08:27) Odpowiedz 00

    "Polska Grupa Pocztowa zobowiązała się również do zwiększenia częstotliwości doręczeń korespondencji sądowej i prokuratorskiej. Doręczyciele mają do kancelarii docierać codziennie lub co drugi dzień (do wyboru: przed godz. 13 albo po niej)." - łaskawcy! Rzekłbym nawet "ludzki Pan"!
    "Operator deklaruje ponadto, że jego doręczyciele będą respektować zasady awizowania korespondencji." - WOW! Czyli do tej pory mieli je w głębokim poważaniu i wszystkie awizowania były nieprawidłowe?

  • in my opinion(2014-02-27 11:48) Odpowiedz 00

    Świetny przykład dostosowania się rynku do klienta! Poczta Polska, by w życiu czegoś takiego nie zrobiła!

  • Jinx(2014-02-27 11:49) Odpowiedz 00

    Błędy błędami, ale kampania nienawiści trwa w najlepsze. Nawet jeśli firma oferuje BEZPRECEDENSOWE w Polsce udogodnienie dla klientów, jest wściekle atakowana. Naprawdę chcecie, żeby odebrano im ten przetarg, rozpisano nowy i żeby cały cyrk rozpoczął się na nowo? Jest wdrażany plan, pozwólmy ludziom z PGP działać. To nie ich wina, że prawo zamówień publicznych tak skonstruowano, a wszyscy chcą z nich zrobić kozłów ofiarnych.

  • Raf(2014-02-27 11:35) Odpowiedz 00

    To ja mam propozycję idącą jeszcze dalej - niech PGP otworzy punkt pocztowy w dziennikach podawczych każdego z sądów i każdej z prokuratur... szkoda tylko, że gro "zwrotek" do przesyłek dotczących moich spraw wysłanych pod koniec stycznia jeszcze do mojego wydziału nie dotarło...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama