Poseł Edwarda Siarka złożył w tej sprawie interpretację (nr 22841) do Ministerstwa Sprawiedliwości. Wskazał, że błędy przy pomiarze powierzchni użytkowych występują najczęściej wówczas, gdy wykonuje się go tylko wg norm PN-ISO 9836:1997 bez uwzględnienia pomiaru w świetle ścian z uwzględnieniem ich pochylenia na skosach, co przewiduje ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gmin i zmianie kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U z 2005 r. nr 31, poz. 266 z późn. zm.).

Odpowiadając na interpelację, resort sprawiedliwości wyjaśnił na podstawie ustawy o własności lokalu (Dz.U. z 1994 r. nr 909, poz. 903 z późn. zm.), że zmiany udziałów w nieruchomości wspólnej mogą dokonać sami właściciele wyodrębnionych lokali, pod warunkiem że wszyscy razem z dotychczasowym właścicielem nieruchomości w umowie ustalą nowe wartości. W przeciwnym razie rozstrzygnięcia może dokonać sąd (art. 199 kodeksu cywilnego).

W imieniu resortu podsekretarz stanu Wojciech Hajduk zwrócił uwagę na stanowisko Sądu Najwyższego, który dopuszcza zmiany udziałów, w nieruchomości wspólnej tylko gdy udział został błędnie obliczony i trzeba dokonać sprostowania. Pomyłki rachunkowe usuwane są bowiem bez ingerencji w sferę praw i obowiązków właścicieli lokali. Natomiast w postanowieniu z 24 listopada 2010 r. (sygn. akt. II CSK 267/ 10) SN stwierdził, że niedopuszczalne jest decydowanie w drodze uchwały podjętej większością głosów o wielkości udziału w nieruchomości wspólnej, bo oznaczałoby to ingerencję w prawo główne. Sąd wskazał też, że zmiana udziałów w nieruchomości wspólnej z powodu ponownego pomiaru całego budynku nie jest możliwa na podstawie uchwały podjętej przez większość właścicieli. Dlatego w czynności prawnej, która prowadzi do zmiany wysokości udziałów, muszą uczestniczyć wszyscy właściciele lokali.