Adwokat występowała jako pełnomocnik z urzędu w sprawie, w której sąd rejonowy odmówił wszczęcia dochodzenia. Pokrzywdzona rzekomym przestępstwem wniosła zażalenie i zwróciła się o przyznanie pełnomocnika z urzędu. Sąd odwoławczy nie uwzględnił jednak zażalenia. Jednocześnie przyznał adwokat wynagrodzenie. Prawniczka zaskarżyła jednak jego wysokość, ale sąd okręgowy pozostawił je bez rozpoznania. W jego ocenie było bowiem niedopuszczalne w świetle art. 426 kodeksu postępowania karnego (w brzmieniu sprzed 22 marca 2011 r.). Wówczas przepis stanowił, że od orzeczeń wydanych przez sąd odwoławczy nie przysługuje środek odwoławczy.

Sprawa zaskarżenia postanowienia w sprawie kosztów procesu, zasądzonych po raz pierwszy przez sąd odwoławczy, trafiła więc do Trybunału Konstytucyjnego ze skargi mecenas. Podnosiła w niej, że regulacja narusza zasadę równości. Przepis różnicował pozycję skarżącej w zależności od tego, czy koszty zostały zasądzone po raz pierwszy przed sądem I czy II instancji.

TK orzekł wczoraj, że art. 426 par. 2 k.p.k. w poprzednim brzmieniu, w zakresie, w jakim nie przewidywał możliwości zaskarżenia postanowienia w przedmiocie kosztów pomocy z urzędu, zasądzonych po raz pierwszy przez sąd odwoławczy, jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Wyjaśnił, że w świetle orzecznictwa TK koszty takie są konstytucyjnie chronionym prawem majątkowym. TK przychylił się tym samym do poglądu zajmowanego wcześniej, zgodnie z którym w zakresie orzekania o kosztach procesu za sąd I instancji należy uznać ten, który orzekł o zwrocie kosztów w danym zakresie po raz pierwszy.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 26 listopada 2013 r., sygn. akt SK 33/12.