statystyki

Feralny PESEL blokuje sprawy. Sędziowie są bezradni?

autor: Anna Krzyżanowska28.08.2013, 07:13; Aktualizacja: 28.08.2013, 12:07
Sąd

Sądźródło: ShutterStock

Sądy zwracają pozwy tylko dlatego, że nie zawierają danych pozwanego umożliwiających ustalenie numeru z ewidencji ludności. Mimo że żaden przepis na to nie pozwala. To obchodzenie ustawy – uważają eksperci.

Reklama


Reklama


Interpretacja art. 2081 kodeksu postępowania cywilnego, wprowadzonego do polskiego porządku prawnego ustawą z 10 maja 2013 r. (weszła w życie 7 lipca 2013 r.), to dla sądów twardy orzech do zgryzienia. Zgodnie z przepisem „sąd z urzędu ustala numer PESEL pozwanego będącego osobą fizyczną, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania lub posiada go, nie mając takiego obowiązku”. Ustalenie numeru Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności następuje zaś na podstawie danych wskazanych przez powoda.

W założeniach przepis ten miał zapobiec pomyłkom przy identyfikacji dłużników.

Przerzucenie obowiązku

A jak wygląda praktyka?

– Nie bacząc na treść uchwalonych przepisów, sądy coraz powszechniej wzywają strony wnoszące sprawę do podania danych identyfikacyjnych umożliwiających ustalenie numeru PESEL pozwanych, takich jak imiona rodziców, nazwisko rodowe, prawidłowe miejsca zameldowania. I czynią to pod rygorem zwrotu pozwu – wskazuje adwokat i lobbysta Jerzy Marcin Majewski, który na zlecenie Naczelnej Rady Adwokackiej lobbował w parlamencie przeciwko uchwalaniu m.in. kwestionowanego przepisu.

A to może wyrządzać niepowetowaną szkodę powodowi.

– W przypadku bowiem skutecznego zwrotu pozwu, nie wywołuje on żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. W praktyce może to oznaczać np. brak przerwania biegu przedawnienia i w efekcie przedawnienie roszczeń –wskazuje adwokat Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy.

Po drugie, w sposób rażący narusza procedurę cywilną.

– Brak danych umożliwiających ustalenie przez sąd numeru PESEL pozwanego (adres zameldowania, nazwisko rodowe matki) nie stanowi braków formalnych pozwu – wyjaśnia dalej mecenas Krüger.

I przypomina, że braki formalne dotyczyć mogą wyłącznie elementów pozwu wskazanych w art. 187 k.p.c. (treść pozwu) oraz art. 125 i 126 k.p.c. (treść pisma procesowego).

– Artykuł 126 par. 2 k.p.c. stanowi, że jeżeli pismo jest pierwszym pismem w sprawie (jak w przypadku pozwu), musi zawierać oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby strony, umożliwiające skuteczne doręczenie pozwu. Tylko pismo niespełniające warunków formalnych może podlegać zwrotowi – tłumaczy adwokat.

Bezradność sędziów

Jego zdaniem opisywane działania sądów stanowią obejście ustawy. Ustawodawca bowiem nałożył na powoda obowiązek podawania w pozwie wyłącznie własnego PESEL. Numer pozwanego miał ustalać sąd (inaczej jest tylko w e-sądzie).

– Zarządzeniem do uzupełnienia braków formalnych pozwu sądy przerzucają de facto, wbrew ustawie, ten obowiązek na powoda – mówi mecenas Krüger.

Jego zdaniem dzieje się tak zapewne dlatego, że ustawodawca nałożył na sądy obowiązek, którego nie są w stanie wypełnić. Potwierdzają to też sędziowie.

– System informatyczny, z którego pobierany jest numer PESEL, działa w ten sposób, że jeśli wpiszemy do niego imię, nazwisko i adres zamieszkania pozwanego, który przecież nie musi być tożsamy z jego adresem zameldowania, może się pojawić komunikat, że osoby o takich danych po prostu nie ma – wyjaśnia sędzia Marcin Łochowski z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Wtedy sądy zmuszone są do sięgania po inne informacje pozwalające zidentyfikować pozwanego.

Sędzia przyznaje przy tym, że w sytuacjach, gdy sądy zwracają się do stron o dodatkowe dane, powinny wskazywać, że ich nieuzupełnienie skutkować będzie zawieszeniem postępowania. A nie zwrotem pozwu. Jego słowa zbieżne są ze stanowiskiem Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Przepisy k.p.c. dotyczące warunków formalnych pozwu nie przewidują obowiązku podawania w pozwie danych pozwanych, umożliwiających ustalenie numeru w bazie PESEL. Brak jest zatem podstaw do wzywania powoda do ich ujawnienia w trybie art. 130 k.p.c. (czyli pod rygorem zwrotu pozwu) – mówi Patrycja Loose, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości. Podkreśla, że ciężar podania tych informacji powstaje dopiero na dalszym etapie postępowania i tylko w sytuacji, w której sąd stwierdzi brak możliwości ustalenia numeru PESEL pozwanego na podstawie danych podanych w pozwie. Niewykonanie wezwania do podania dodatkowych informacji dotyczących pozwanego (umożliwiających ustalenie tego numeru) – tłumaczy Patrycka Loose – nie prowadzi jednak do zwrotu pozwu, ale może uzasadniać zawieszenie postępowania na podstawie art. 177 par. 1 pkt 6 k.p.c.

Wezwanie do uzupełnienia braków formalnych pozwu

Wezwanie do uzupełnienia braków formalnych pozwu

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Na skróty wbrew prawu

W praktyce zdarzają się sytuacje, gdy sądy zamiast wzywania do podania dodatkowych danych wzywają powoda do podania tego numeru.

– Do absolutnego kuriozum należy żądanie podania numeru PESEL obu stron przy wezwaniu do próby ugodowej – wskazuje mecenas Majewski.

I przypomina, że Naczelna Rada Adwokacka na etapie prac parlamentarnych przestrzegała, że dodany do kodeksu postępowania cywilnego art. 2081 może prowadzić do zjawiska masowego zawieszania postępowań sądowych wskutek niemożności podania przez stronę wnoszącą sprawę danych identyfikacyjnych umożliwiających ustalenie numeru PESEL pozwanego.

– Nie spodziewaliśmy się jednak, że sądy pójdą znacznie dalej i będą próbować zwracać pozwy – mówi Majewski.

– W trakcie prac nad ustawą ustawodawca obiecał monitorowanie funkcjonowania nowych przepisów. Jeśli takie działania sądów staną się zbyt częste, powinien więc rozważyć kolejną nowelizację – wskazuje adwokat Rafał Dębowski, członek NRA.

Zobowiązanie

Zobowiązanie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podkreśla przy tym, że ewentualna zmiana przepisów nie będzie łatwa do przeprowadzenia. – Poprzednie regulacje, tak jak i obecne, nie były doskonałe. Wydaje się, że problem mógłby zostać rozwiązany poprzez rozluźnienie zasad dostępu do bazy PESEL dla osób postronnych, np. przedstawicieli zawodów zaufania publicznego – poddaje pomysł mecenas Dębowski.

I ostrzega, że jeszcze większe problemy z ustalaniem numeru PESEL mogą nas czekać po zniesieniu obowiązku meldunkowego, które ma nastąpić już 1 stycznia 2016 r.

Większe problemy z ustaleniem PESEL mogą czekać po zniesieniu obowiązku meldunkowego

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • xvart(2013-08-28 11:27) Odpowiedz 10

    @prawnik
    już o tym decydujesz. Egzamin sędziowski zdawałem przed komisją państwową, którą powołał wybrany przez Ciebie Minister Sprawiedliwości. Nominację sędziowską dostałem od wybranego w wyborach powszechnych Prezydenta. Od pół roku obowiązują oceny okresowe sędziów. Wszystkie moje orzeczenia podlegają kontroli instancyjnej, a sprawność postępowań ocenie w trybie skarg o przewlekłość. Tak się składa, że w moje sprawie nigdy żadna skarga nie wpłynęła...
    A niby jak klient ma decydować o prawie adwokata do wykonywania zawodu? O tym czy trafił na rzetelnego pełnomocnika dowie się po wyroku (albo i nie - jeżeli pełnomocnik wmówi mu, że przegrał sprawę bo sędzia był niedouczony, albo wziął w łapę od drugiej strony). A nie są to rzadkie przypadki.
    Wracając do meritum tego sporu. Sąd wbrew temu co piszecie nie ma możliwości ustalenia PESEL jeżeli dysponuje zbyt małą ilością danych. Jeżeli nie zwróci pozwu, to postępowanie właśnie na tej podstawie zawiesi. Bo niby co ma zrobić? Jak wygląda współpraca sądów cywilnych z policją można prosto sprawdzić idąc na dowolną sprawę o wyjawienie majątku.
    Żeby było jasne - nie pochwalam zwrotów bo są one spowodowane tylko i wyłącznie tym, że sprawy zawieszone źle wyglądają w statystykach. Z drugiej strony w pełni popieram obowiązek ustalania PESEL. Zbyt dużo było egzekucji z majątku ludzi, którzy ze sprawą nie mają nic wspólnego (wystarczyło podać imię i nazwisko i adres z sufitu). Jeżeli szczegółowych danych nie ustali powód, to nikt za niego tego nie zrobi. Taka jest prawda i żadne narzekania czy zaklinanie rzeczywistości tego nie zmienią. Powód po prostu musi wiedzieć z kim zawarł umowę, albo wydać kasę na prywatnego detektywa. Sąd sprawdzi w bazie PESEL i wyjdzie mu 70 wyników, a następnie zleci policji wykonanie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości po czym zawiesi postępowanie. Policja za pół roku albo rok odpisze, że szeroko zakrojone w skali ogólnokrajowej czynności nie doprowadziły do ustalenia danych pozwanego i cześć pieśni (oczywiście sąd będzie się w stanie wykazać wysyłanymi do policji ponagleniami co 2 miesiące czyli ze skargi na przewlekłość nici). Dlatego profesjonalny pełnomocnik składając pozew w imieniu swojego klienta i w jego interesie powinien mieć te dane ustalone, a jeżeli nie ma, to powinien swojemu klientowi uczciwie powiedzieć, że szanse na wyrok są marne.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • antylichwiarz(2013-08-28 07:59) Odpowiedz 00

    I bardzo dobrze. Tak wyroki dostawali niewinni, nie mający nic wspólnego ze sprawą ludzie.

  • xvart(2013-08-28 12:28) Odpowiedz 00

    jeżeli stanowiska sędziowskie nie będą dożywotnie, to sędziowie będą w praktyce całkowicie uzależnieni od polityków i biznesu. Czyli kontrola działań organów władzy i korporacji wobec obywatela będzie fikcją. A czemu? Bo jak będą kadencje i ocena wyborców, to będzie musiała być kampania wyborcza. Sędziowie na kampanię wyborczą kasy nie mają. Spokojnie znajdą się tacy co im pomogą i sypną kasą. A kto to będzie? Jeżeli partie polityczne - pół biedy. Gorzej jeżeli kasa będzie pochodzić z innych źródeł... Można oczywiście powołać stałą komisję weryfikacyjną na wzór tej z 1989 r. Tylko co to zmieni dla szarego obywatela? Naprawdę łudzisz się, że w takiej komisji będą przeważały względy merytoryczne? Jeżeli tak myślisz, to popatrz sobie na skład rad nadzorczych w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Zwyciężyły tam kandydatury wyłącznie merytoryczne oczywiście...

  • prawnik(2013-08-28 11:18) Odpowiedz 00

    wg onet biznes 10 najlepszych stanowisk w Polsce:

    5 miejsce sędzia - mediana zarobków 7.757 zł z BUDŻETU pewna pensja co miesiąc do tego wysokie składki emerytalne!!!

    adwokat owszem 3 miejsce - mediana zarobków 9.227 zł ale z prowadzonej działalności gospodarczej - płaci rynek (niepewne pieniądze) przy najniższych składkach emerytalnych

    Jedyne stanowisko budżetowe w tej 10 to sędzia!!!
    Wszystkie inne stanowiska z prywatnego rynku pracy!!!

    O czym my tu rozmawiamy...

  • wjw(2013-08-28 11:18) Odpowiedz 00

    Po wprowadzeniu formularzy niektórzy sędziowie zwracali pozwy z powodu braku stempelka pełnomocnika mimo, że jego dane były wydrukowane jak wół oraz pozwy były podpisane.
    Ponieważ pełnomocnik nie mógł się zażalić to można było tym sędziom skoczyć jak panu majstrowi.
    Prawdziwa mafia...

  • ala(2013-08-29 10:40) Odpowiedz 00

    I bardzo dobrze że -pesel zamknął drogę do wariackich wyroków e-sądów w Lublinie ten co to wymyślił powinien być dawno w wariatkowie zamknięty wydawanie wyrokow za plecami powoda to skandal.

  • Irakay(2013-08-28 11:32) Odpowiedz 00

    Pełnomocnicy nie skarżą się na zwroty i dziwne żądania sądów bo po prostu ani oni ani ich klienci nie mają czasu na bzdury. Zazwyczaj jest szybciej i taniej wnieść ponownie sprawę. Zaś na sędziów skarżą się rzadko bo klient może i ma jedną sprawę, ale adwokat/radca wiele. Co do postępowań dyscyplinarnych u adwokatów to są i są bolesne ich skutki, ale nikt się tym nie chwali - chyba nic w tym dziwnego?!

  • ssr7(2013-08-29 10:55) Odpowiedz 00

    do anna: czy Ty wiesz, że 90 % pozwanych zwłaszcza w sprawach z powództw rozmaitych funduszy nie odbiera wezwań z sądu. Więc Twój pomysł jest nierealny.
    Niewątpliwie Pesel pozwanego się przydaje, ale ta ustawa woła o pomstę do nieba. Można przecież było wskazać, że powiedzmy od 2015r. powód podaje w pozwie PESEL pozwanego, a w szczególnych przypadkach (ściśle w ustawie określonych) wnosi o pomoc w jego ustaleniu np. do gminy (gminy mają dostęp do bazy PESEL). TYmczasem wprowadzono obecne rozwiązania bez pomyślunku i bez żadnego vacatio legis

  • prawnik(2013-08-28 12:14) Odpowiedz 00

    @xvart

    Nie znam Cię - nie oceniam.

    Ale znam dziesiątki innych sędziów i ich pracę oceniam - w większości - źle lub częściowo źle.
    Nie mam, jako obywatel, obecnie żadnego skutecznego narzędzia do weryfikacji jakości ich pracy i wyciągania konsekwencji.
    Sędziowie są w praktyce nieusuwalni!!!

    Jako obywatel mam prawo do takiej kontroli bez względu na to, czy jestem stroną w jakimś procesie, czy nie.
    Może kiedyś będę i wtedy chcę mieć pewność, że sędzia, który rozpatruje moją sprawę jest sprawny, rzetelny i dobrze wykwalifikowany.

    Stanowisko sędziego nie może być z założenia dożywotnie!!! To nie komunizm!!!

    Co do meritum sprawy.
    Problemy z PESELEM są - zgodnie z przepisami - problemem sędziów i te problemy niech sobie rozwiązują z innymi rodzajami władzy, a nie zrzucają to na obywateli.

    Ostatnio zauważyłem taką prawidłowość, że jak sędziemu jest wygodnie, to nazywa się per "WŁADZA", a jak niewygodnie, to mówi ONI WŁADZA...
    Jest problem na linii władza sądownicza - władza ustawodawcza - tam go trzeba rozwiązać. Nie mieszać do do tego obywateli.

  • zlot(2013-08-28 12:00) Odpowiedz 00

    @ prawnik, po twoich wpisach (nie odnoszących się do tematu, a stanowiących jedynie wyraz twojego niezadowolenia z pracy sędziów, którego prawdopodobnie główną przyczyną jest przegrywanie przez ciebie większości spraw) widać, że jesteś osobą wystarczająco rozgarniętą, lecz nie potrafisz zrozumieć ogromu problemów wynikających z obowiązku ustalenie numeru pesel. Między innym, zdarzają się przypadki, że w danym miejscu mieszkają dwie osoby o takich samych danych (w przeszłości popularne było nadawanie imienia dziecku po ojcu), a skąd sąd ma wiedzieć czy zwierałeś umowę z synem czy ojcem. Nadto, osoba po zaciągnięciu zobowiązania może nie dopełnić obowiązku meldunkowego, co więcej planowane jest zniesienie tego obowiązku, przez co utrudnione będzie ustalenie o jaką osobę chodziło powodowi, bo wskazana przez niego osoba nie mieszka pod podanym przez niego adresie. W dodatku, system, który umożliwia ustalenie numeru PESEL jest obecnie ograniczony liczba dostępów, czyli nie każdy sędzia i nie każdy pracownik sekretariatu ma do niego dostęp.
    Całkowitą pewność, co do osoby, byłaby w przypadku konieczności wymienienia w orzeczeniu danych strony w postaci, np. numeru dowodu, miejsca i daty urodzenia, imienia rodziców i ich numerów butów.
    Obecnie, przez konieczność ustalania nr. PESEL pozwanego, znacznie zwiększyła się ilość spraw zawieszonych, co oczywiście działa na niekorzyść powoda. Doprowadzi to do lekkie absurdu, bowiem powód może nie posiadać informacji (co do możliwości wezwania powoda a contrario art. 177 par. 1 pkt 6 kpc oczywiście ze skutkiem dalszego zawieszenia i w konsekwencji umorzenia) pozwalających na ustalenie nr. PESEL pozwanego, a tym samym niemożliwe będzie dochodzenie przez niego roszczenia.

  • xvart(2013-08-28 12:02) Odpowiedz 00

    ad 26
    skoro jest tak super to zapraszam. Zgłoś się na wolne stanowisko w rejonie w Warszawie. Polityka KRS teraz jest taka, że jeżeli ma do wyboru radcę albo adwokata i asystenta, to wybiera radcę lub adwokata - nawet jeżeli asystent miał więcej głosów na zgromadzeniu sędziów. Więc skoro pensja jest tak niepewna i jest tak źle na rynku, to czemu radcowie i adwokaci nie zgłaszają się do sądu do pracy wcześniej niż 2 lata przed emeryturą?

  • Smt(2013-08-29 13:58) Odpowiedz 00

    @Witalis, udajesz mędrca i znawcę, a sam do końca nie wiesz o czym piszesz. Otóż ustalanie numeru PESEL nie dotyczy wyłącznie pozwanych, bo w postępowaniach nieprocesowych takowi nie występują. Co innego w sprawach spornych, ale w nieprocesie już teraz uruchomienie szeregu postępowań "leży i kwiczy", bo np. ileś osób nie jest zameldowanych, nie reguluje stanu prawnego w księgach wieczystych czy nie przeprowadza postępowań spadkowych- a jak jeszcze rozjechały się po świecie, to jak podasz ich dane i skąd je weźmiesz?
    Mógłbym jeszcze zrozumieć, że taki obowiązek ogranicza się do spraw przed e-sądem- ok, mając przywilej w postaci niższej opłaty sądowej, dochodząc od kogoś długu muszę dokładnie wiedzieć kto jest mi dłużny pieniądze- ale w sprawie np. drogi koniecznej, czy zniesienia współwłasności, gdy uczestników w życiu na oczy nie widziałem i nie miałem żadnej styczności skąd u licha mam wziąć ich wszystkie (aktualne!) dane łącznie z PESELem?
    Ta nowelizacja to bubel, bubel i jeszcze raz bubel- gdyby jeszcze nie działania mec. Majewskiego, to już w ogóle byłaby katastrofa wymiaru sprawiedliwości.

  • Witalis(2013-08-29 11:46) Odpowiedz 00

    Jak przed wytoczeniem powództwa mam ustalić PESEL kogoś, kogo PESELU nie znam? Z MSWiA, czy od gminy, takich informacji nie dostanę, jeśli nie wykażę interesu prawnego, a tego na ogół nie wykażę, dopóki nie mam sądowego wezwania do uzupełnienia braków formalnych (trudno oczekiwać, żebym opisywał stosunek prawny łączący mnie z pozwanym, gdy zwrócę się do urzędu o czyjś PESEL).
    Przez nałożenie na sąd obowiązku ustalania PESELu z urzędu nie koniecznie trzeba rozumieć łączenie się z jakąś bazą, rejestrem, czy ewidencją. Realizacją tego obowiązku jest też zwrócenie się do powoda o wskazanie tego nr. Wówczas powód może wykazać istnienie interesu prawnego przez właściwym urzędem.
    Ale nadal zachodzi potrzeba indywidualizacji poszukiwanej osoby, czego nie da się zrobić bez np. danych rodziców, nr dow. osob., czy miejsca zameldowania (obowiązującego do końca 2015 r.).
    Dlatego rozwiązanie przyjęte w obecnym brzmieniu art. 126 kpc - jako pozbawione szerszego rozwiązania w systemie postępowania cywilnego - jest ułomne. Warto byłoby wprowadzić obowiązek jednoznacznego określenia osoby pozwanej, dając alternatywę w postaci podania pochodzenia, nr dowodu, czy zameldowania.
    Ale najbardzij brakuje w przepisach wprowadzenia prostej odpowiedzialności powoda za pozwanie niewłaściwej osoby, a również wszczęcie egzekucji p-ko niewłaściwej osobie. Niepokojenie niewłaściwej osoby na dowlonym etapie powinno skutkować określonym prosto obowiązkiem zapłaty zadośćuczynienia, z ustawowo określonym minimalnym poziomem sumy (np. 500 zł) zadośćuczynienia (poza wykazaną szkodą). To by wiele problemów wyeliminowało i wprowadziłoby odpowiedzialność właściwych osób.
    A poza tym wszystkim, dopóki obowiązuje zameldowanie, pisma sądowe doręczane pod adres zameldowania z ewidncji ludności bądź rejestru mieszkańców w świetle art. 139 par. 3 kpc powinny wywoływać zasadniczy skutek doręczenia, chyba że pozwany (tu nie powód!) wykazałby, że nie dopełnił obowiązku meldunkowego bez swej winy.

  • prawnik OBYWATEL(2013-08-28 11:01) Odpowiedz 00

    @xvart
    Obecnie zawód adwokata i radcy prawnego nie jest już zawodem zaufania publicznego - doprowadziła do tego reforma Gosiewskiego.
    Na czym polega to zaufanie publiczne?

    Brak jakichkolwiek podstaw do postępowania dyscyplinarnego wśród adwokatów i radców - powinno być zmienione.
    Adwokat odpowiada cywilnie i karnie jak każdy inny.

    Panie Sędzio, nikt Pana na stołku nie trzyma - jak się nie podoba niech Pan zmieni pracę!
    Ja Panu płacę - ja wymagam.
    Mi Pan nie płaci!

  • Smt(2013-08-28 18:11) Odpowiedz 00

    Mimo krytycznej oceny wielu sędziów nie zgadzam się z tym, że problem leży w nieusuwalności z zawodu.
    Wiem, że AD 2013 koncepcja "korony zawodów prawniczych" nie ma szans na realizację, ale z wielu względów modelowo stanowiska sędziowskie nie powinny być dostępne dla młodzieży, na zasadzie skończył studia- przez kilka lat popraktykował i pouczył się w KSSiP, po czym dożywotnio dostał gwarantowany przez państwo etat. Nie tędy droga- warto żeby każdy sędzia przerobił na własnej skórze, choćby i tylko 5 lat, etap pt. własna działalność gospodarcza i sam, od kuchni zobaczył jak wygląda życie szarego petenta, wielogodzinne rozmowy z klientami z urzędu (w tym także niepełnosprawni, niezrównoważeni, kryminaliści). Tak jak piszę- pełnomocnik nie jest dla sądu, ani nawet personelu sądowego partnerem- jest petentem.
    Prosty przykład- w moim sądzie apelacyjnym, na zarządzenie-widzimisię Prezesa Sądu, wszystkie osoby (poza oczywiście, personelem sądu) które chcą przeglądać akta, grzecznie ustawiają się w kolejce i powinny zamówić akta z wyprzedzeniem, a zanim akta dostaną do ręki, trzeba wypełnić wielopunktowy formularz, ociekający zbędnymi danymi osobowymi i zawierający całkowicie zbędne wobec pełnomocnika "zobowiązanie do zachowania w poufności i ochrony danych osobowych" co do danych w aktach sprawy. Na nic tłumaczenia, że pełnomocnik nie jest wścibskim sąsiadem, windykatorem, kolegą z pracy, tylko ma ustawowo zapewniony dostęp do akt z samego faktu złożenia pełnomocnictwa- dla pani Krysi w biurze obsługi pełnomocnik jest petentem jak każdy inny. Co innego sedzia- ot, miałem z dwudniowym wyprzedzeniem zamówione akta, przychodzę je obejrzeć, a tu uuups! okazuje się, że jednak w sądzie ich nie ma, bo "sędzia wziął". Oczywiście, zapewne biorąc te akta do domu zapewnił lepszą niż w sądzie ochronę danych osobowych w nich zawartych.
    A co do wspomnianych w artykule zwrotów pozwu- każdy sędzia, który zwróci mi pozew na podstawie przesłanek nieprzewidzianych ustawą, w najkrótszym możliwym terminie dostanie pisemko do prezesa (niezależnie od zaskarżenia takiego bezprawia). To jest skandal, żeby skutki "źle-wyglądających-w-statystyce-zawieszeń" miały obciążać powoda, bez cienia podstawy prawnej.

  • max(2013-08-28 18:32) Odpowiedz 00

    Dzisiaj jeden z publikatorów pouczył, że wystarczy posiadać dane, PESEL, nr dowodu i można w internecie dokonać zakupu na raty. Sprzedawca, bank nie sprawdza tylko dysponując tymi danymi udziela kredytu. Oszust nie płaci, a obywatel, którego dane wykorzystano dowiaduje się jak komornik dobiera się do jego majątku. Jeżeli tak łatwo każdemu będzie zdobyć te dane to dopiero się zacznie. Sądzicie, że jak instytucje zmuszą do posiadania danych innych obywateli i będzie łatwy dostęp do nich pod byle pretekstem to oszuści tego nie wykorzystają ? Myślę, że tak będzie.

  • anna(2013-08-28 19:22) Odpowiedz 00

    Analizując problem we wskazaniu numeru pesel istnieje przecież prosta możliwość, otóż sąd po wniesieniu pozwu wysyła go do pozwanego i zobowiązuje do podania numeru pesel osobę fizyczną lub numeru NIP osobę prawną - pod odpowiedzialnością karną za podanie nieprawdziwych danych. W odpowiedzi okaże się też od razu czy ten pozwany jest właściwy, gdyż jeżeli to nie on zaoponuje i przedstawi swoje argumenty, że np. nie zgadza się to czy tamto i wówczas sąd informuje powoda że z tych powodów niestety musi pozew zwrócić, co tym samym zapewne będzie lepszym rozwiązaniem od różnych innych propozycji.

  • sekretarz sądowy(2013-08-28 23:27) Odpowiedz 00

    A tak serio czy to sędzia ustala PESEL ??? nie tylko jego sekretarz, któremu sędzia daje tylko zarządzenie: ustalić nr PESEL. A sekretarz szuka, daje wydruk sędziemu - jest 10 Janów Kowalskich i wtedy sędzia robi co chce, albo zwrot albo wzywa.

    Chętnie bym chciała dostać choć 50 gr za tu ustalanie za sędziego PESELU, bo to nam sekretarzom dołożono roboty a nie sędziom !!!

  • referendarz(2013-08-29 21:34) Odpowiedz 00

    Ciekawe skąd sąd ma wiedzieć, którego Kowalskiego powód chce pozwać, skoro sam powód tego nie wie, skoro tak burzy się, jak sąd zobowiązuje go do wskazania dodatkowych danych. Baza pesel - sąd przy ograniczeniu się do wskazania imienia i nazwiska generuje wyniki np. trzycyfrowe, adresy zamieszkania mają się często nijak do adresów zameldowania. NIe ma się co obrzucać błotem, tylko trzeba szukać rozwiązań tej patowej sytuacji. Sądy zostały mocno obciążone, obowiązek ustalania peseli dotyczy przecież również wszystkich klauzul wykonalności, także na stare orzeczenia. Trzeba to ustalić i ręcznie wpisać. pesel,krs czy nip powoda także. Nie poszły za tym żadne nowe etaty w dużych sądach. Zapowiada się, że pesele i inne będzie trzeba wpisywać także w odpisy orzeczeń. Idea była dobra, ale ktoś nie miał pomysłu na dobre rozwiązanie w praktyce.

  • jorry123(2013-08-29 22:35) Odpowiedz 00

    o kto to wymyślił??? pewnie miniusterstwo sprawiedliwości pod rządem PO, a sejm przyklepał, obywatele powinni pamiętać o tym przy wyborach, że to właśnie miłościwie nam panujłcy przygotowali taki pasztet...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama