Pani Anna na początku stycznia 2013 r. jechała do pracy, kiedy z winy drugiego kierowcy doszło do zderzenia, wskutek czego jej samochód został zniszczony. – Sprawca wypadku zbiegł, zanim na miejsce dojechała policja, ale funkcjonariusze spisali protokół i zabezpieczyli nagranie z monitoringu ze skrzyżowania, na którym była kolizja.
ikona lupy />
dr Robert Frey radca prawny, Kancelaria Radcy Prawnego w Kielcach / Media / Materialy Prasowe
Dzięki temu dane sprawcy zostały ustalone – pisze czytelniczka. Koszty naprawy samochodu wyniosły 24 tys. zł. Pomimo dwukrotnego zawiadomienia zakładu ubezpieczeń o zajściu w styczniu 2013. ten odmówił wypłaty odszkodowania. W uzasadnieniu podał, że nie ma wystarczających danych i dokumentów dotyczących sprawcy kolizji. – Sprawa ciągnie się już prawie pół roku. Czy ubezpieczyciel może przeciągać wypłatę odszkodowania w nieskończoność? – pyta pani Anna.Zgodnie z obowiązującymi przepisami towarzystwa powinny wypłacić odszkodowanie w określonych terminach. Podstawowym jest 30 dni, licząc od daty złożenia przez klienta zawiadomienia o szkodzie.
Ubezpieczyciel, który nie wypłaci odszkodowania w całości lub w części w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody, musi powiadomić o tym pisemnie osobę poszkodowaną.
Pismo powinno zawierać:
● wskazanie faktów, które były podstawą odmowy wypłaty odszkodowania lub uznania tylko jego części,
● informację o planowanym terminie wyjaśnienia sprawy,
● podstawę prawną decyzji,
● pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.
Jeżeli zachodzi potrzeba wyjaśnienia okoliczności wypadku niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela lub jeśli ustalenie wysokości odszkodowania było niewykonalne, powinno być ono wypłacone w terminie 14 dni od dnia, w którym wyjaśnienie tych faktów było możliwe, nie później jednak niż w ciągu 90 dni od złożenia zawiadomienia o szkodzie.
Powyższa zasada nie dotyczy sytuacji, w których ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń zależy od wyniku postępowania karnego lub cywilnego. Taki przypadek nie ma jednak miejsca w sprawie pani Anny, bo dane sprawcy wypadku zostały ustalone.
Jeżeli ubezpieczyciel nadal będzie zwlekał z wypłatą odszkodowania, pani Anna powinna wystąpić ze skargą do rzecznika ubezpieczonych i zawiadomić o tym fakcie Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Jeśli towarzystwo narusza prawo w prowadzonej działalności lub w postanowieniach zawartych umów ubezpieczeniowych albo nie udziela informacji lub wyjaśnień, KNF może nałożyć karę finansową na członków zarządu albo na zakład ubezpieczeń.
Jeśli to nie poskutkuje, pani Annie pozostanie wstąpienie na drogę sądową.
Uwaga
Umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać korzystniejsze dla osoby ubezpieczonej postanowienia dotyczące terminów niż te, które są wymagane prawem
Podstawa prawna
Art. 14 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 392 z późn. zm.).
Art. 817 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93).
Art. 212 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 11, poz. 66 z późn. zm.).

Aneta Mościcka

Zakład ubezpieczeń może odmówić wypłaty odszkodowania w sytuacjach zawinionych przez osobę, która dochodzi jego wypłaty, a polegających na niedopełnieniu obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia. Nie każde takie zachowanie stanowi uzasadnienie do odmowy wypłaty odszkodowania, a jedynie wtedy, jeżeli powstała na skutek tego szkoda jest większa lub też utrudniło to ustalenie istnienia i zakresu odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciela.
Zawierając umowę ubezpieczenia, należy zwrócić uwagę na zapisy, które mogą być niekorzystne dla ubezpieczającego. Przede wszystkim warto uważać na ograniczenie prawa ubezpieczającego do wypowiedzenia umowy ubezpieczenia; zezwolenie zakładowi ubezpieczeń na potrącenie z kwoty świadczenia ubezpieczeniowego wszelkich należności, co do których dłużnikiem był ubezpieczający; przerzucenie na ubezpieczającego ciężaru dowodu poprzez zobowiązanie go do udowodnienia, że szkoda nie została wywołana przez którykolwiek z czynników wyłączających odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń.
W przypadku gdy ubezpieczyciel wypłaca tylko część odszkodowania, należy podjąć starania w celu wyjaśnienia okoliczności, które stoją na przeszkodzie wypłaty całości. Najlepiej uczynić to na piśmie. Poszkodowany może odwołać się do rzecznika ubezpieczonych, jeśli nie zgadza się ze stanowiskiem zakładu ubezpieczeń. W skardze należy przedstawić w zwięzłej i krótkiej formie stan faktyczny sprawy, tj. datę, miejsce oraz okoliczności w jakich doszło do zdarzenia, kiedy zgłoszono szkodę, jakie działania podjął zakład ubezpieczeń i jakie zajął stanowisko w sprawie. Skarżący powinien poinformować, jakie roszczenia i w jakiej wysokości zostały zaspokojone, a które nie. Do skargi należy dołączyć kserokopię korespondencji z zakładem ubezpieczeń bądź kopie innych dokumentów, które są istotne dla sprawy i potwierdzają zgłaszane roszczenia. W przypadku opóźniania się zakładu ubezpieczeń z wypłatą należy skierować do niego pismo ponaglające, wskazując, że termin wypłaty odszkodowania minął. W piśmie tym należy również zażądać wypłaty odsetek.
Z praktycznego punktu widzenia, jeżeli pojawiają się wątpliwości po stronie zakładu ubezpieczeń, zanim skierujemy sprawę na drogę sądową, warto spróbować w jak największym stopniu je wyjaśnić. Pozwoli to uniknąć kosztów postępowania, które w przypadku niekorzystnego wyniku zmuszeni będziemy ponieść. Sąd nie zajmie się naszą sprawą, jeżeli nie zostanie uiszczona opłata sądowa, która wynosi obecnie 5 proc. dochodzonego roszczenia. W sytuacji, kiedy nasza argumentacja zostanie podzielona przez sąd, w wyroku kwota ta zostanie zasądzona od zakładu ubezpieczeń. Nie jest to jedyny koszt, z jakim należy się liczyć, dochodząc naszych roszczeń przed sądem, bowiem w toku postępowania z dużym prawdopodobieństwem powstanie konieczność wpłaty zaliczki na poczet opinii biegłego, a potem w wyroku kończącym sprawę znowu strona przegrywająca będzie miała obowiązek uiszczenia całego wynagrodzenia. Jeżeli zakład ubezpieczeń jest reprezentowany przez adwokata lub radcę prawnego, a jest tak prawie zawsze, sąd może nałożyć na nas obowiązek zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Oczywiście jeżeli stanowisko zakładu ubezpieczeń nie ulega zmianie, to pozostaje sporządzenie pozwu i jego wniesienie do sądu najbliższego naszemu miejsca zamieszkania. Należy także pamiętać, że możemy dochodzić odszkodowania zarówno od sprawcy, jak i zakładu ubezpieczeń, i wówczas ich odpowiedzialność jest solidarna.