Powołany w 1919 r. Rejestr Handlowy B (RHB) został zamknięty z początkiem 2001 r. wraz z wejściem w życie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 168, poz. 1186 z późn. zm.). Do końca 2003 r. zarejestrowane w nim podmioty mogły to robić bezpłatnie. Po tym terminie, zgodnie z przepisami wprowadzającymi ustawę o KRS (Dz.U. z 1997 r. nr 121, poz. 770 z późn. zm.), wpisy do RHB nie utraciły ważności, ale jedynie do 31 grudnia 2013 r. Tak stanowi art. 9 ust. 2. Patrycja Loose, rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości, przyznaje, że resort nie ma aktualnych precyzyjnych danych o liczbie nieprzerejestrowanych z RHB spółek.

– Szacuje się, iż na koniec 2012 r. nieprzerejestrowanych pozostało ok. 105 tys. spółek i ok. 81 tys. innych podmiotów (stowarzyszenia, fundacje, spółdzielnie, związki zawodowe) – wymienia.

Co się z nimi stanie, jeśli ich właściciele lub władze nie dokonają wpisu do KRS do końca roku?

– W opinii MS z 1 stycznia 2014 r. utracą byt prawny – wyjaśnia rzeczniczka.

Wywłaszczenie wierzycieli

Pogląd lansowany przez resort, choć wydaje się logiczny, z uwagi na wynikające z niego konsekwencje pozostaje bardzo kontrowersyjny. Chodzi przede wszystkim o ochronę praw wierzycieli.

– W przypadku spółek prawa handlowego wpis w rejestrze przesądza o ich istnieniu. Zgodnie bowiem z przepisami kodeksu spółek handlowych spółka przestaje istnieć z chwilą wykreślenia z rejestru – mówi mec. Łukasz Niedziela z gdańskiej filii kancelarii United Professionals.

Jego zdaniem – trzymając się litery prawa – rzeczywiście należałoby przyjąć, że z końcem tego roku podmioty wpisane do RHB przestaną z mocy prawa istnieć.

– Przyjęcie takiej wykładni budzi jednak liczne wątpliwości, zwłaszcza w odniesieniu do spółek nadal uczestniczących w obrocie. Pamiętajmy, że ustanie bytu prawnego spółki poprzedzone powinno być procedurą likwidacyjną lub upadłościową. Procedury te służą ochronie wierzycieli spółki, a bez ich zachowania dojść może w praktyce do swoistego ustawowego wywłaszczenia wierzycieli z ich praw majątkowych – ostrzega prawnik.

Dlatego interpretację wspomnianych przepisów o „automatycznym” ustaniu bytu prawnego podmiotów wpisanych do RHB z końcem 2013 r. należy w jego ocenie uznać za wątpliwe.

– Zwłaszcza w świetle konstytucyjnej zasady ochrony własności i innych praw majątkowych (art. 2 i 64 Konstytucji) – precyzuje adwokat.

Zdaniem sędziego Wojciecha Łukowskiego z Sądu Okręgowego we Wrocławiu, są trzy możliwe sposoby rozumienia art. 9 ust. 2. To oznacza trzy możliwe scenariusze dla podmiotów zarejestrowanych w RHB.

– Po pierwsze można uznać, że przepis ten powoduje skutek w postaci doprowadzenia do utraty bytu prawnego, ale wywołujący jednak konieczność formalnej likwidacji. Jeżeli bowiem uznać, że traci moc wpis, to jednak pozostaje kwestia zlikwidowania majątku w tych (całe szczęście nielicznych) przypadkach, gdy podmiot ma taki majątek – wylicza sędzia.

– Po drugie można uznać, że podmioty, o których mowa, bez przerejestrowania do KRS nie tracą osobowości prawnej, a jedynie możliwość funkcjonowania. Trzecią możliwą interpretacją jest pogląd, że skoro wpis traci moc, to podmiot nieodwołalnie przestaje istnieć z 1 stycznia 2014 r., a jego majątek przestaje być jego majątkiem. Choć wówczas powstaje pytanie, czyj w takim wypadku się staje; zwłaszcza jeśli chodzi o nieruchomości – wskazuje sędzia Łukowski.

– Czy jest jakikolwiek przepis mówiący o tym, że w przypadku gdy wpis do rejestru traci moc, to podmiot traci osobowość prawną? Może się tak co najwyżej wydawać na zasadzie pewnej antynomii do art. 38 kodeksu cywilnego, określającego, że osobowość prawną nabywa się przez wpis. Nie ma zaś przepisu wskazującego wprost, że utrata podmiotowości prawnej następuje przez „utratę mocy wpisu” – dodaje Wojciech Łukowski.

Konflikt z prawem UE

Nie jest więc oczywiste, że od 2014 r. nieprzerejestrowane podmioty utracą byt prawny. Zwłaszcza że przepis, który miałby to spowodować, wydaje się niezgodny z prawem unijnym. Konkretnie chodzi o dyrektywę 2009/101/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 16 września 2009 r. w sprawie koordynacji gwarancji, jakie są wymagane w państwach członkowskich od spółek (w rozumieniu art. 48 akapit drugi traktatu), w celu uzyskania ich równoważności, dla zapewnienia ochrony interesów zarówno wspólników i osób trzecich. Dyrektywa ta wymaga ujawniania danych o likwidacji spółki oraz o powołaniu likwidatorów, przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego i wykreślenia z rejestru. Spełnienie tych wymogów zapewnia wierzycielom możliwość zgłoszenia swoich roszczeń wobec spółki.

Tym bardziej nie da się obronić poglądu, że nieprzerejestrowane z RHB do końca tego roku podmioty przestaną po tej dacie istnieć w ogóle.

– Prawdopodobne wydaje się, że taki właśnie zamiar – ostatecznego uporządkowania sytuacji nieprzerejestrowanych podmiotów – przyświecał posłom. Jego pozorną zaletą jest prostota i ostateczność proponowanego rozwiązania. Takiego rozwiązania nie da się jednak pogodzić nie tylko z prawem wspólnotowym, ale także z innymi przepisami z zakresu prawa spółek i postępowania rejestrowego – nie ma złudzeń mec. Filip Ostrowski z kancelarii CMS Cameron McKenna.

– W wypadku przyjęcia, że spółka taka przestaje istnieć, poważne wątpliwości wzbudza również to, co miałoby się dziać z jej majątkiem i zobowiązaniami. Kwestia ta nie została bowiem w żaden sposób uregulowana. Dlatego skłaniam się ku przyjęciu, że spółki takie nadal będą istnieć, aczkolwiek ich dalsze funkcjonowanie w obrocie gospodarczym będzie niemal niemożliwe – podkreśla prawnik.

Nieznośna lekkość bytu

Tego samego zdania jest sędzia Wojciech Łukowski, który dodaje, że jedyną czynnością, do jakiej byłby uprawniony taki podmiot w zaniku, byłoby zwołanie zgromadzenia wspólników i wybór nowych władz. Te z kolei musiałyby złożyć wniosek o przerejestrowanie do KRS. Nawet przyjmując takie założenie, nieuniknione będą problemy dla wierzycieli spółek wpisanych do RHB.

– Obecnie, do końca 2013 r., odpisy, wyciągi i zaświadczenia z RHB wciąż zachowują moc na potrzeby dochodzenia należności. Gdyby przyjąć koncepcję ustania bytu prawnego podmiotów wpisanych w RHB z mocy prawa, z końcem bieżącego roku taka możliwość przestanie istnieć. Dla kontrahentów spółek widniejących w RHB skutkiem będzie brak możliwości egzekucji roszczeń – przestrzega mec. Łukasz Niedziela.

Przewiduje on także problemy dotyczące umów o charakterze ciągłym (np. najem czy dzierżawa), których stroną jest podmiot widniejący w RHB. Przyjmując nawet, że te umowy nie zostaną rozwiązane, to i tak pojawią się utrudnienia, np. przy dochodzeniu czynszu.

– Moim zdaniem wynajmujący powinni, uprzedzając bieg wydarzeń, oczekiwać od najemców wpisanych do RHB niezwłocznego dopełnienia obowiązków rejestrowych w KRS albo zawczasu rozpocząć poszukiwania nowych najemców – dodaje adwokat. Jego zdaniem z początkiem 2014 r. można też próbować dochodzić roszczeń na zasadach ogólnych bezpośrednio od osób odpowiedzialnych za niedopełnienie obowiązków rejestrowych (przede wszystkim członków zarządów), jeśli przez swoje zaniechanie wyrządzili szkodę, a dochodzenie roszczeń od spółki okaże się niemożliwe.

Choć zdecydowana większość wpisanych do RHB spółek nie prowadzi dziś działalności gospodarczej, to zdaniem prawników nadal będą ciążyć na nich obowiązki sprawozdawcze (np. wobec urzędu skarbowego czy sądu rejestrowego).

– Przepisy umożliwiają jednak odstąpienie od sankcjonowania uchybień w sprawozdawczości, jeśli spółka nie prowadzi działalności gospodarczej. I w praktyce organy korzystają z tej możliwości. Bardzo często zresztą spółka taka nie ma organów, na które przepisy nakładają obowiązki sprawozdawcze i które mogłyby być pociągnięte do odpowiedzialności za ich niedopełnienie – wyjaśnia mec. Filip Ostrowski.

I tak rozstrzygnie sąd?

Prawnicy przyznają, że wobec skrajnie różnych stanowisk odnośnie interpretacji art. 9 ust. 2 ostatecznie wątpliwości rozstrzygnie dopiero praktyka sądów. Patrycja Loose zapewnia jednak, że wobec niejednolitej wykładni w resorcie podjęte zostały prace analityczne „mające na celu uregulowanie kwestii majątkowych podmiotów, które do 31 grudnia 2013 r. nie zostaną przerejestrowane z dotychczasowych rejestrów do KRS”.