Właściciel samochodu marki BMW zawarł z towarzystwem ubezpieczeniowym umowę autocasco (AC). Strony ustaliły sumę ubezpieczenia na kwotę 144 010 zł. Auto skradziono, a ubezpieczyciel przyznał właścicielowi odszkodowanie w wysokości 105 100 zł. Ten wniósł odwołanie, w wyniku którego firma przyznała dodatkową kwotę 11 500 zł, a potem kolejne 6 600 zł (wartość pojazdu ustaliła więc na 123 200 zł).

Mimo to właściciel pozwał firmę o dodatkowe 6 tys. zł, a sąd rejonowy przyznał mu tę kwotę. W wyroku sędzia wskazał, że strony przedstawiły cztery wyceny samochodu: trzy sporządzone przez ubezpieczyciela, a jedną przez rzeczoznawcę na zlecenie właściciela BMW. Pod względem wartości dowodowej były równorzędne i mogły zostać uznane jedynie za dokumenty prywatne. Sąd oparł się jednak na wycenie rzeczoznawcy, a wyceny sporządzone przez ubezpieczyciela uznał za niewiarygodne ze względu na występujące między nimi sprzeczności.

Ubezpieczyciel wniósł apelację, a sąd okręgowy zmienił wyrok i oddalił powództwo. Stwierdził, że zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego ciężar wykazania, że wartość samochodu była wyższa niż dotychczas wypłacone świadczenie z AC, spoczywał na właścicielu auta. Ten zaś nie udowodnił, że przekraczała ona 123 200 zł. Skoro zaś był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który nie złożył wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, powództwo należało uznać za bezzasadne.

Pełnomocnik właściciela auta wniósł skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądu II instancji. A Sąd Najwyższy potwierdził, że wyrok sądu okręgowego jest niezgodny z prawem. Zauważył, że właściciel BMW, wnosząc pozew, powołał się na sporządzoną na jego zlecenie wycenę rzeczoznawcy. Dołączył ją do pozwu, a niezależnie od tego zgłosił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wartości samochodu. Zgodnie zaś z utrwalonym orzecznictwem, jeżeli strona dołącza do pisma procesowego ekspertyzę pozasądową z intencją uznania jej przez sąd za dowód w sprawie, istnieją podstawy do przypisania jej znaczenia dowodu z dokumentu prywatnego.

Jednak właściciel BMW zgłosił równocześnie wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, co sąd pominął. A to dopuszczalne jest jedynie, gdy okoliczności sporne zostały dostatecznie wyjaśnione zgodnie ze stanowiskiem strony.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2012 r., sygn. akt II CNP 41/12.