statystyki

Jak ustalić, czy krewny zostawił coś w spadku

autor: Maria Kuźniar10.05.2013, 06:47; Aktualizacja: 10.05.2013, 10:36
  • Wyślij
  • Drukuj
Postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku sąd wydaje po przeprowadzeniu rozprawy, na której powinni stawić się wszyscy, którzy mogą być uznani za spadkobierców ustawowych.

Postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku sąd wydaje po przeprowadzeniu rozprawy, na której powinni stawić się wszyscy, którzy mogą być uznani za spadkobierców ustawowych.źródło: ShutterStock

Niedawno zmarł mój wuj – pisze pan Marek. – Chciałbym się dowiedzieć, czy mogę po nim dziedziczyć. A jeśli tak, to jak mam sprawdzić, w których bankach zostawił oszczędności? – pyta nasz czytelnik.



Niestety, ustalenie, w jakich bankach bliski zmarły gromadził oszczędności jest dość trudne. Pierwsze kroki, jakie powinien poczynić nasz czytelnik, skoro krewny nie zostawił testamentu, to zgłosić się do sądu rejonowego właściwego dla ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy wraz z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku. Wniosek powinien zawierać imię, nazwisko oraz adres zamieszkania składającego, imię, nazwisko oraz datę śmierci i ostatni adres zmarłego, dokładne dane personalne i adresy wszystkich spadkobierców.

Postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku sąd wydaje po przeprowadzeniu rozprawy, na której powinni stawić się wszyscy, którzy mogą być uznani za spadkobierców ustawowych. Taką decyzję sąd wyda najwcześniej sześć miesięcy od śmierci spadkodawcy. Czas oczekiwania może być krótszy, pod warunkiem jednak, że wszyscy potencjalni spadkobiercy złożyli oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku.

Orzeczenie o stwierdzeniu nabycia spadku można też uzyskać znacznie szybciej u notariusza, jednak wiąże się to z kosztami. Opłaty mogą wynieść nawet do 700 zł. U notariusza również muszą się stawić wszyscy potencjalni spadkobiercy.

Gdy postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku zostanie już wydane, spadkobiercy posługując się nim mogą starać się znaleźć i odzyskać pieniądze, które zmarły pozostawił na rachunkach bankowych lub na lokatach. Jeśli zostawił również informację, gdzie gromadził oszczędności, odzyskanie pieniędzy nie powinno nastręczać trudności.

Inaczej jest, gdy krewny zmarł niespodziewanie i żadnych wiadomości o miejscach, na których trzymał oszczędności, nie ma. Wówczas trzeba to ustalić samemu – odnaleźć rachunki bankowe, numery kont mogą także znajdować się w korespondencji prowadzonej ze spółdzielnią mieszkaniową, firmą ubezpieczeniową lub operatorem telekomunikacyjnym. Jeśli poszukiwania się nie powiodą, warto zgłosić się do miejsca pracy zmarłego, do ZUS bądź KRUS z prośbą o wyjaśnienia, czy wymienione instytucje mają informacje o jego ewentualnych kontach bankowych. Istnieje bowiem szansa, że za pomocą kont dokonywał operacji – płacił składki lub podatki. Można także wystąpić do sądu, by ten zwrócił się do banków, na przykład znajdujących się najbliżej miejsca zamieszkania zmarłego o informację, czy miał on w ich placówkach założone konto.

To niestety jedyny sposób, by dowiedzieć się, czy i w których bankach bliski zmarły gromadził oszczędności. Nie istnieje bowiem żaden rejestr, za pomocą którego można by dotrzeć do takich danych. Same banki również takich informacji nie posiadają, dopóki nie zostaną one im dostarczone. W uzyskaniu danych o oszczędnościach gromadzonych w bankach lub innych instytucjach finansowych spadkobiercy są zdani wyłącznie na siebie. Ani Komisja Nadzoru Finansowego, ani rzecznik ubezpieczonych nie okażą się pomocni.

Aby odzyskać środki zgromadzone przez zmarłego krewnego, trzeba zatem wykazać się olbrzymią cierpliwością i liczyć na łut szczęścia przy szukaniu rachunków lub sprawozdań przesyłanych do klientów przez instytucje finansowe (taka korespondencja wysyłana jest najczęściej raz w roku), albo informacji w komputerze zmarłego. Jeśli szczęście dopisze, trzeba zgłosić się do odpowiednich instytucji finansowych wraz z aktem zgonu oraz stwierdzeniem nabycia spadku i poprosić o informację na temat zgromadzonych środków.

Instytucje finansowe wymagają, by uprawnieni sami zgłaszali się po oszczędności krewnych. Pieniądze czekają na nich na specjalnych kontach przez dziesięć lat. Jeśli nikt się po nie w tym terminie nie zgłosi, konta są likwidowane, a zgromadzone środki przechodzą na rzecz banku.

Podstawa prawna

Art. 926–940, art. 1025–1029 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93)

Art. 55–57 ustawy z 29 sierpnia 2007 r. – Prawo Bankowe (Dz.U. z 1997 r. nr 140, poz. 939).

PORADA EKSPERT

Łukasz Barszcz adwokat, Kancelaria Adwokacka Łukasz Barszcz

Aby odpowiedzieć na pytanie, czy pan Marek może dziedziczyć po wuju, należy odnieść się do art. 931 oraz 932 Kodeksu cywilnego. Artykuł 931 k.c. stanowi, iż w pierwszej kolejności do dziedziczenia z ustawy powołane są dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Przepis ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych. Jeżeli wuj pana Marka: nie miał żony, bądź nie dożyła ona otwarcia spadku, nie miał dzieci bądź nie dożyły otwarcia spadku oraz nie pozostawiły po sobie żyjących dzieci, wnuków, prawnuków itd., to w dalszej kolejności dziedziczyć będą rodzice wuja. Jeżeli i oni nie dożyli momentu otwarcia spadku, lub dożyło tylko jedno z nich, powołane do spadku będzie rodzeństwo spadkodawcy w częściach przypadających nieżyjącemu z rodziców spadkodawcy. Dopiero w sytuacji, gdy również rodzeństwo spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, powołanymi do spadku będą dzieci rodzeństwa spadkodawcy, a więc w naszym przypadku pan Marek (art. 932 par.5 K.C.). Tak więc nasz czytelnik może dziedziczyć po wuju, jeżeli spadkodawca w chwili śmierci nie posiadał żony lub dzieci, wnuków, prawnuków itd., rodziców oraz żyjącego rodzeństwa.



  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 12

  • 1: realista z IP: 77.254.126.* (2013-05-10 08:38)

    Nie bądź naiwny - szybko po akt zgonu i do notariusza, by zrzec się potencjalnego spadku (masz tylko 6 miesięcy od daty zgonu; /para/bankom nie udowodnisz, że o śmierci wuja dowiedziałeś się później). Najczęściej w spadku pozostają długi, więc zwłoka może cię drogo kosztować ...
    Nie łudź się, że wuj był biznesmenem lub prowadził tryb życia na wysokiej stopie. Znam wielu takich, którzy skończyli marnie. Fakt - mamy debilne prawo, gdy uczciwy obywatel nie może spać spokojnie /np. napisać publicznego oświadczenia, że cudze spadki ma w głębokim poważaniu/ i musi czuwać, aby nie został przypadkiem spadkobiercą, a wówczas może stracić swój dorobek życia ...

  • 2: wjw z IP: 93.154.148.* (2013-05-10 09:05)

    Nie ma zrzeczenia się spadku a odrzucenie, przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza albo wprost.

  • 3: t105n z IP: 81.219.254.* (2013-05-10 09:49)

    Jest jeszcze taki sposób, ale to musi zrobić potencjalny spadkodawca: schowana koperta ze wszystkimi danymi odnośnie numerów kont, polis ubezpieczeniowych itp. Po śmierci spadkodawcy otwierają "jajko-niespodziankę". Zakładam, że w rodzinie jest zaufanie i nikt nie wykradnie tej koperty.

  • 4: a z IP: 89.239.115.* (2013-05-10 11:06)

    Przecież można przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza - czyli odpowiada się tylko aktywami spadku. W razie przekroczenia pasywów nad aktywami - nie odpowiada się za długi spadkodawcy swoim majątkiem. A wie się przynajmniej, że spadkodawca zostawił tylko długi. Ale gdyby jednak coś później wyszło - to jednak by mogło coś skapnąć.

  • 5: KT z IP: 91.198.179.* (2013-05-10 11:34)

    @1 - spadkobierca musi złożyć oświadczenie w sprawie przyjęcia/odrzucenia spadku w ciągu 6 miesięcy od dowiedzenia się o tytule swego powołania, nie daty zgonu.

  • 6: trab z IP: 31.0.232.* (2013-05-10 15:13)

    Tylko kanaklie mogły zalegalizoawać takie prawo, które pozwala okradać niewinne osoby, któe nie miały pojęcia o długach współmałżonka np. niespłaconych kredytach a niepodpisanej zgody na ten kredyt przez drugiego współmałżonka.

  • 7: realitas z IP: 87.206.116.* (2013-05-11 21:58)

    Dalej głosować na złodziei z PO uwielbiać Bolkai OLka i czerwożydowską komunę to oni załatwili nam ten dobrobyt, Pracowałem 7 lat na skodzie w Mlada Boleslav i widziałem naocznie jak rozbudowal się i zmodernizował sie zakład zatrudniając jeszcze nas polaków.Trzeba podziekować panom z kwdratowego okragłego stołu. i tym tłumanom którzy tak bardzo boją się PISU. Kaczyński jeden z niewielu który nie dal się kupić komuchom

  • 8: edek z IP: 83.27.248.* (2013-05-11 22:05)

    do 2: ale jest zrzeczenie się dziedziczenia art. 1048 kc

  • 9: Teresa 2 z IP: 83.30.174.* (2013-05-12 13:28)

    POpier...ny kraj z PŁo. Jak Rodzina można odpowiadać za długi członów rodziny, o których nie ma Pojęcia? A co na to popierd...a UUUUnuia?

  • 10: gosia z IP: 79.163.115.* (2013-05-14 05:20)

    moze odpowiadac za dlugi to dlaczego spadkobiercy nie zawiadamiaja banki jak jest zostawiony na koncie lub na gieldzie pieniadz dlaczego nie ma nic w druga strone skandal i okradznie ludzi .

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie