statystyki

Telemarketerzy: nieznośni, nękający, ponad prawem. Czy naprawdę losują nasz numer przypadkowo?

autor: Tomasz Żółciak17.04.2013, 07:10; Aktualizacja: 17.04.2013, 14:32
Telemarketerzy

Telemarketerzyźródło: ShutterStock

Telemarketerzy nękają nas telefonami, twierdząc, że numer telefonu wylosował komputer. Zjawisko będzie się nasilało, bo w walce z nim strażnicy danych osobowych mają związane ręce.

reklama


reklama


Dzień roboczy, tuż przed godz. 20. Dzwoni telefon. – Przygotowaliśmy ofertę kursu językowego w szkole języków obcych, którą chcielibyśmy panu przedstawić – mówi głos w słuchawce. – Skąd macie mój numer telefonu? – pyta czytelnik. Z firmą nigdy nie miał nic wspólnego i nie jest zainteresowany nauką. W odpowiedzi słyszy, że jego numer został losowo wygenerowany przez system komputerowy.

Inna czytelniczka DGP jest nękana ofertami handlowymi co najmniej kilka razy w tygodniu. – Banki, operatorzy komórkowi, dostawcy internetu, biura podróży dzwonią na numer stacjonarny. Gdy pytam, skąd go mają, odpowiadają, że albo wylosowali, albo znaleźli w książce telefonicznej – opowiada nasza rozmówczyni.

Takie historie można mnożyć, w ostatnim czasie – sądząc po liczbie próśb o interwencję napływających do redakcji – zaczęło ich przybywać w wielkim tempie. Telemarketerzy nękają nas, próbując wcisnąć praktycznie wszystko: polisy na życie, kredyty bankowe, kursy językowe, zaproszenia na prezentacje produktów, badania lekarskie i mieszkania. Wszyscy nasz numer „losują”.

Polska branża call center

Polska branża call center

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Postanowiliśmy sprawdzić, czy istnieje jakikolwiek sposób, aby im tego zabronić, jeżeli sobie nie życzymy przedstawiania ofert. Zadaliśmy pytanie Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ale niewiele wskóraliśmy. – W sprawie, o którą pan pyta, instytucją właściwą jest generalny inspektor ochrony danych osobowych – odpowiedział Maciej Chmielowski z biura prasowego urzędu. Poprosiliśmy więc o opinię GIODO. Niestety, nie napawa ona optymizmem.

– Gdy w celu kontaktu z klientem losowo wybierane są kolejne numery telefonów, a przedstawiciel firmy nawet nie wie, z kim się łączy, to można uznać, że wówczas nie dochodzi do przetwarzania danych osobowych w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych – odpowiada nam dr Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych. Za dane osobowe uważa się bowiem takie informacje, które bezpośrednio identyfikują osobę fizyczną, lub takie, które bez nadmiernych kosztów, czasu i działań do takiej identyfikacji mogą prowadzić.

Uciążliwe telefony odbywają się więc w świetle prawa, a instytucje, które mają chronić konsumentów i ich dane osobowe, mają związane ręce. Tylko w specyficznych sytuacjach firma może być zmuszona do przestrzegania przepisów ustawy o ochronie danych osobowych, np. gdy gromadzi pozyskane dane w oddzielnej bazie.

Nie ma dobrego sposobu obrony przed niechcianymi ofertami marketingowymi. GIODO co prawda wskazuje, że jeśli osoba, której dane zostały pozyskane przez określony podmiot ze źródeł powszechnie dostępnych (np. książki telefonicznej), nie chce, by były one przez ten podmiot wykorzystywane lub udostępnianie innym, może skorzystać z przysługujących jej uprawnień i np. zażądać usunięcia swoich danych. Ale takie rozwiązanie nie zagwarantuje, że nie będziemy już odbierać podobnych telefonów.

W nieoficjalnych rozmowach urzędnicy biura GIODO radzą, aby zwracać szczególną uwagę na sposób, w jaki zwraca się do nas telemarketer. Jeśli użyje naszego imienia, nie pytając nas o nie wcześniej, jest to sygnał, że naszego numeru nie wylosował, lecz ma nasze dane osobowe. Pytanie tylko, z jakich źródeł (mogło dojść do nielegalnego przehandlowania baz zawierających dane osobowe potencjalnych klientów).

Można też wpisać się na tzw. listę Robinsona, którą prowadzi Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego (SMB). Gromadzi ona osoby, które nie życzą sobie wykorzystywania ich danych w celach marketingowych. Aby wpisać się na taką listę, należy dostarczyć do biura SMB pisemny wniosek zawierający imię, nazwisko, adres wraz z kodem pocztowym i własnoręczny podpis osoby składającej wniosek (wzór dostępny na stronie internetowej SMB).

Choć inicjatywa może się podobać, to wykaz ma swoje ułomności. Osoby, które na nim figurują, nie otrzymują promocyjno-reklamowych przesyłek adresowych tylko od firm zrzeszonych w SMB. Nie ma możliwości wyrażenia zbiorowego sprzeciwu wobec wszystkich pozostałych firm działających na rynku. Być może właśnie dlatego zainteresowanie listą Robinsona jest tak małe. Jak informuje Sabina Dzik z SMB, na koniec 2011 r. na listę wpisanych było tylko 466 osób, a na koniec ubiegłego roku – 516.

Nie ma dobrego sposobu, aby się ustrzec przed telepropozycjami

Firma musi chronić dane swoich klientów

Przedsiębiorca musi zgłosić zbiory danych osobowych. Ten obowiązek nie dotyczy sytuacji, w której firma wykorzystuje bazę jedynie w codziennych obowiązkach i kontaktach służbowych. W przypadku wykorzystania jej do innych celów, np. marketingowo-handlowych, należy zarejestrować bazę w GIODO. Wyjątki od konieczności takiego zgłoszenia opisane są szczegółowo w ustawie o ochronie danych osobowych.

Pieczę nad danymi osobowymi sprawuje generalny inspektor ochrony danych osobowych, który jest odpowiedzialny m.in. za ewidencję baz danych oraz kontrolę administrowania nimi. GIODO może w przypadku wykrycia naruszeń nakazać firmie konkretne działanie, a nawet skierować sprawę do sądu. Za niezarejestrowanie zbioru danych osobowych lub niewłaściwe nim administrowanie grozi grzywna od 50 do 200 tys. zł, a w szczególnych przypadkach kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

Firma gromadząca i przetwarzająca informacje teleadresowe, oprócz obowiązku zgłoszenia bazy, musi ją odpowiednio zabezpieczyć. Konieczne jest stworzenie polityki bezpieczeństwa, czyli dokumentu opisującego reguły, procedury oraz procesy stosowane w celu ochrony danych wrażliwych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • J - 23(2015-06-24 11:24) Odpowiedz 10

    K...A czy do tych bezmózgowców nie dociera że ludzie mają serdecznie dość tego telefonicznego terroryzmu. Widać nie dociera. Tylko człowiek o wysokiej kulturze osobistej i posiadający mózg który służy do myślenia będzie wiedział- 1 - Jak ktoś mówi NIE ! to nie będzie po chamsku wciskał się tylko zakończy rozmowę. 2 - Jak ktoś nie odbiera to znaczy że nie życzy sobie i nie należy dzwonić.

  • antyk(2013-04-17 08:47) Odpowiedz 10

    A ja odpowiadam krótko staropolskim słowem "sp.." co tłumaczy się "będzie pani łaskawa się oddalić".

  • aaa(2013-04-17 11:02) Odpowiedz 10

    najlepszy sposób - rozwiązać umowę i pozbyć się stacjonarnego telefonu... większość i tak korzysta z komórek . tak zrobiłam bo miałam dość teefonów z TP orange i ofert pościeli 3 x dziennie, a tel był praktycznie nieużywany.

  • ktostam(2013-04-17 11:04) Odpowiedz 10

    Dlaczego wysyłanie maili z ofertami to nielegalny spam, a dużo bardziej uciążliwy telemarketing jest legalny? Tu jest przyczyna problemów a nie żadne GIODO, bazy itp

  • K(2013-04-17 12:53) Odpowiedz 10

    Rozumiem,że to ich praca no bo gdzieś na chleb trzeba zarobić a my wściekamy się na pionki w tej grze.Czas najwyższy by Urząd Danych zabrał się wreszcie do roboty i rozwiązał problem!Tak jak w tytule to jest nękanie i jeśli Ci co zostali do tego powołani nic nie zrobią to właśnie im trzeba wytoczyć proces.To samo dzieje się z niechcianymi ciasteczkami,które zawalają pamięć kompa w majestacie prawa.Normalny użytkownik nie ma mega dysku i z tego powodu nie może w pełni korzystać ze sprzętu bo pamięć zawalana jest przez wszystkie witryny to jest skandal!

  • delta121(2013-04-17 10:24) Odpowiedz 00

    wyzywam najgorszymi słowami jakie znam. POMAGA ! na jakiś czas jest spokój. Na tych wyłudzaczy i złodziei nie ma innych sposobów

  • Magdalena(2013-04-18 08:22) Odpowiedz 02

    Chyba nikt nie lubi telemarketerów, ale nie rozumiem też ludzi, którzy tak jak t105n robią sobie z nich żarty. Czy nie lepiej powiedzieć że nie jesteśmy zainteresowani ofertą i się rozłączyć? Większość z komentujących tu osób widzę że myśli tylko i wyłącznie o sobie, a nie zdaje sobie chyba sprawy z tego że ludzie którzy pracują na tzw. słuchawkach robią to bo nie mają innego wyjścia, chcą pracować a że innych ofert pracy nie ma, czy to ich wina? Trochę szacunku do drugiego człowieka...

  • ang(2013-08-16 11:02) Odpowiedz 00

    Dostalam raz maila reklamowego z informacja na końcu, ze mój adres zostal zakupiony na allegro od tego i tego użytkownika.

  • Jaskiniowiec(2013-04-18 12:22) Odpowiedz 00

    gdy dzwoni do mnie PAni z banku - mówię, że jestem zamożny i pożyczek mi nie trzeba,
    gdy dzwoni od polisy ubezpieczeniowej - mówię, że jestem sam jak palec, a dalszej rodziny nienawidze i się nie ubezpieczę,
    gdy dzwoni w sprawie pościeli - mówie, że śpię nago, bo jestem gorący chłop,
    gdy dzwoni w sprawie garnków - odpowiadam, że żrę surowiznę
    Raczej zbyt często mnie nie nagabują.

  • Kamila(2013-04-17 17:08) Odpowiedz 00

    W Holandii jest na to dobre rozwiazanie. Wystarczy zarejestrowac sie na pewnej stronie internetowej, podac swoj nr tel i dane osobowe i nie otzymasz juz zadej oferty przez tel..Od czasu gdy sie tam zarejestrowalam, nikt do mnie nie zadzwonil. Do danych znajdujacych sie na tej stronie maja dostep wszystkie firmy..:) Jesli ktos bedzie probowal jest to bezprawne :)

  • Nie do zniesienia(2013-04-17 17:01) Odpowiedz 00

    Od lat nie ma mojego numeru telefonu stacjonarnego w książce telefoniczenj, a telefony z telemarketingu nie przestają dzwonić, ostatnio systematycznie, natrętnie przynajmniej raz w tygodniu dzwoni dodatkowo wróżka z horoskopem; nie ma na nich siły a w Człowieku narasta agresja, bo nic do nich nie dociera, niektórzy dzwonią nawet po kilka razy dziennie, podchodzi to pod stalking, coś z tym trzeba w końcu zrobić bo to faktycznie jest nie do zniesienia; ja póki co mam taki sposob, że odbieram i od razu rozłączm rozmowę, żeby mieli koszt, gdyby każdy tak robił, to wysokie rachunki za telefon a wyniki zerowe może by ich trochę ostudziły :)

  • Bruno(2013-04-17 13:10) Odpowiedz 00

    Kiedyś chcąc działać ekologicznie postanowiłem przekazać puste kartridże z drukarki do odpowiedniego punktu. W tym punkcie pani podała mi do wypełnienia i podpisania oświadczenie w którym potwierdzam, że kardriże są moje, że je oddaje puste. Miałem tam też podać mój adres i telefon. Nie było jednak zobowiązania do przestrzegania ustawy o danych osobowych. Zapytałem o to. Pani powiedziała że "takie jest polecenie szefa" i tyle. Nie wypełniłem, nie podpisałem, kardridże wyrzuciłem do śmietnika. Ile naiwnych ludzi to podpisało?

  • awo(2013-04-17 11:49) Odpowiedz 00

    cóż z tego że mój nr tel. jest zastrzeżony skoro wciąż otrzymuję telefonicznie oferty na rozmaite usługi czy towary. Wiem kto posiada legalnie mój nr /urząd miejski,policja,brat;koniec/, i co bracie zrobisz jak cię sprzeda jakaś biurwa. Do kogo mieć pretensje.

  • ja(2013-04-19 15:58) Odpowiedz 00

    Może trzeba by było spróbować odpowiedzieć telemarketerowi z banku dzwoniącego z ofertą kredytu, że jesteśmy dłużnikami, mamy na karku komornika i cieszymy się bardzo, że w końcu ktoś chce nam dać kolejny kredyt. :D

  • paratus(2013-04-20 13:17) Odpowiedz 00

    Zablokowałem odbiór telefonów z tzw. "numerów ukrytych" i nękanie mnie niechcianymi ofertami, spadło o jakieś 90%.

  • nairam(2013-04-17 09:33) Odpowiedz 00

    Dzwonią takie palanty i bardzo się mylą, że jak klienta zdenerwują to coś na nim zarobią. Szczególnie nieuprzemy (lub nie odbieram wtedy połączenia) jestem gdy nie wyświetla mi się numer klienta - wtedy z góry zakładam, że dzwoniący ma złe zamiary. Swoją drogą tłumaczenie, że losowe wybieranie numerów to nie jest przetwarzanie moich danych to kretyństwo. Mój numer to część moich danych!

  • gość(2013-04-17 09:12) Odpowiedz 00

    Pewien Anglik nagrywał telefony od telemarketerów po wcześniejszym oświadczeniu, że nie życzy sobie telefonów. Na koniec wystawił rachunek firmie dzwoniącej za czas w pracy jaki poświęcił na te rozmowy. Wygrał sprawę w sądzie! Może to jest drogra ?

  • emil(2013-04-17 09:07) Odpowiedz 00

    A ja jako student pracowalem jako taki znienawidzony telemarketer. Wytrzymalem 2 miesiace. Stawki zenujace, warunki kiepskie i ciagle oko lidera na tobie. Poza tym kazali klamac i nabijac ludzi w butelke. Liczyly sie tylko statystyki bez wzgledu czy produkt typu internet zostal sprzedany osobie starszej niemajacej nawet komputera. Nasluchy liderow takze na porzadku dziennym wiec za byle co laduje sie na dywaniku. Teraz mam nieco inne spojrzenie na taka prace i tak to prawda - komputer losuje osobe do ktorej sie dzwoni z dostepnej bazy danych.

  • Kuba(2013-04-17 09:03) Odpowiedz 00

    To nie prawda, że nie można pozbyć się telemarketerów. Wystarczy podać jedną formułkę i sprawa załatwiona, ale Autor tekstu o tym już nie napisał. Polecam przećwiczyć na telemarketerzy sposoby opisane na tej stronie: http://jakubfrankiewicz.eu/jak-pozbyc-sie-telemarketera/
    Zwłaszcza wariant 1. Na prawdę skutkuje.

  • lech71(2013-04-17 08:55) Odpowiedz 00

    Podobnie jest z zalewające klatki schodowe ,słupy ogłoszeniowe itp bezpłatnymi reklamami.Draństwo!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama