Na łamach Dziennika Gazety Prawnej pojawił się artykuł pt: „Rykoszetem z e-sądu dostaną wszyscy” (wyd. 61/2013), w którym przedstawiciele środowiska adwokackiego krytycznie odnieśli się do przyjętej przez Sejm nowelizacji przepisów kodeksu postępowania cywilnego w zakresie, w jakim ustawodawca nakłada na powoda obowiązek wskazania w pierwszym piśmie procesowym numeru PESEL lub innego numeru identyfikacyjnego pozwanego (NIP, KRS itp.).

A to z uwagi na rzekome trudności w uzyskaniu informacji o numerze PESEL pozwanego oraz czasie jego uzyskania.

Znamienne, że w ww. artykule krytyczne uwagi zgłaszają wyłącznie adwokaci, którzy na skutek nowelizacji będą mieli obowiązek niepowtarzalnego oznaczenia strony. Dla przedstawicieli tego środowiska bez znaczenia wydaje się przy tym to, jakie cele mają być tą zmianą realizowane.

Możliwa alternatywa

Należy zatem wyjaśnić, jaki jest ustawowy cel wprowadzenia obowiązku niepowtarzalnego oznaczenia pozwanego. Nowelizacja zakłada możliwość alternatywnego wskazania numeru NIP, PESEL, lub KRS. Nie jest zatem tak, że w każdym pozwie należy wskazać numer PESEL. Jeśli powodowi znany jest NIP pozwanego – wystarczy NIP. Ten zaś, jeśli chodzi o przedsiębiorców, jest jawny i można go nieodpłatnie uzyskać z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, podobnie jak numer KRS.

Wskazanie numeru PESEL (NIP) pozwanego ma na celu prawidłowe zindywidualizowanie strony postępowania. Obecnie imię i nazwisko oraz adres zamieszkania są niewystarczające, nie oznaczają bowiem w sposób niepowtarzalny strony postępowania. Obowiązek niepowtarzalnego oznaczenia pozwanego spoczywa na powodzie. Sąd nie może samodzielnie dokonywać wyboru konkretnego pozwanego spośród osób o tym imieniu i nazwisku.

Wskazanie numeru PESEL (NIP) umożliwi sądowi ustalenie, czy strona lub jej pełnomocnik oznaczyli właściwy adres pozwanego, tak aby zapewnić prawidłowość doręczenia przesyłki pozwanemu.

Obecnie każdy z sądów ma elektroniczny dostęp do bazy danych numeru PESEL, a w przyszłości możliwy będzie dostęp do bazy NIP. W przypadku gdy przesyłka adresowana do pozwanego będzie doręczana przez awizo, sąd będzie miał możliwość ustalenia, czy pozwany rzeczywiście mieszka pod wskazanym adresem. Co więcej, w elektronicznym postępowaniu upominawczym prowadzonym przed e-sądem (EPU) system będzie automatycznie weryfikował ww. dane, informując orzecznika o stwierdzonych rozbieżnościach.

Dodatkowo wskazany w pozwie numer PESEL zostanie zamieszczony w treści klauzuli wykonalności, co uniemożliwi prowadzenie egzekucji przeciwko osobie, która nie jest dłużnikiem, a ma jedynie z dłużnikiem tożsame imię i nazwisko.

Oczywiście uzyskanie informacji o numerze PESEL będzie dla strony, w tym pełnomocników, dodatkowym obowiązkiem. Nie można jednak celowości zmian negować wyłącznie przez pryzmat samego obowiązku. Cel zmian uzasadnia bowiem nałożenie na powodów dodatkowych obowiązków.

Kwestia interesu

Jeśli zaś chodzi o możliwość uzyskania numeru PESEL, wbrew temu, co wskazują rozmówcy ww. artykułu, nie jest to problematyczne ani długotrwałe. W przypadku zobowiązań wynikających z umów już obecnie strony posługują się numerami PESEL. W przypadku braku wiedzy o tym numerze powód będzie mógł zwrócić się o udzielenie informacji do Centrum Personalizacji Dokumentów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Obecnie obowiązujące przepisy ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych dają możliwość uzyskania informacji o numerze PESEL każdemu, kto ma w tym interes prawny (art. 44h ust. 2 pkt 1 ww. ustawy). Interesem prawnym jest zaś interes wynikający z przepisów prawa materialnego. Wystarczy więc wykazać, jakich praw chce się dochodzić przeciwko określonej osobie.

Nie trzeba też uprzednio składać pozwu z brakami, aby na podstawie zarządzenia przewodniczącego wzywającego do usunięcia braków uzyskać dane o numerze PESEL.

Wbrew temu, na co wskazują wypowiadający się na łamach DGP adwokaci, orzecznictwo sądów administracyjnych jest w tym zakresie jednolite, a jego tezy świadczą, iż uzyskanie ww. informacji nie jest kłopotliwe (por. m.in. wyrok WSA w Gliwicach z 7 grudnia 2012 r., II SA/GI 820/11, wyrok NSA z 9 lutego 2011 r., II OSK 180/11).

Zamiar pozwania określonej osoby ze wskazaniem materialnoprawnych podstaw prawa, którego będzie się dochodzić przed sądem, jest wystarczającym wykazaniem interesu prawnego do uzyskania z bazy danych numeru PESEL.

Powoływanie się na przypadek Leszka Millera czy też dotychczasową praktykę uzyskiwania danych adresowych pozostaje w oczywistej sprzeczności z jednolitym w tym zakresie orzecznictwem sądów administracyjnych i prawdopodobnie wynika z błędnego formułowania wniosków, z powołaniem się wyłącznie na konieczność uzyskania informacji stanowiącej wymóg formalny pozwu.

Wykazanie interesu prawnego polega na wskazaniu konkretnego prawa, którego ochrony powód będzie się domagał. Leszek Miller mógł zatem bez problemu uzyskać informacje o adresie zamieszkania Zbigniewa Ziobry: wystarczyłoby, aby wskazał, że zamierza dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

Ani długo, ani drogo

Na uzyskanie danych z ewidencji PESEL nie trzeba też czekać dwóch miesięcy, jak to wskazano w ww. artykule. Z danych statystycznych wynika, że obecnie w 99 proc. przypadków informacja jest udzielana w terminie do jednego miesiąca, a w zdecydowanej większości w terminie do 7 dni. Co więcej, informacje z bazy PESEL można uzyskać również elektronicznie za pośrednictwem usługi ePUAP w terminie do 7 dni. Wbrew temu, na co wskazują rozmówcy ww. artykułu, będzie więc można uzyskać wymagane dane w terminie pozwalającym na skuteczne złożenie wniosku o zabezpieczenie.

Wprowadzenie obowiązku wskazywania numeru PESEL nie jest również „skokiem na kasę” obywateli. Wbrew temu, na co wskazuje artykuł, w zdecydowanej większości spraw nie będzie potrzeby uzyskiwania numeru PESEL. W sprawach, w których pozwanym jest przedsiębiorca (wszystkie sprawy gospodarcze oraz część spraw cywilnych), wystarczy numer NIP, którego uzyskanie jest nieodpłatne.

W sprawach o roszczenia z umów już obecnie strony mają dane o swoich numerach PESEL. W przyszłości nowelizacja wymusi stosowanie w umowach numerów PESEL. W praktyce konieczność uzyskania tej informacji, a co za tym idzie uiszczenie opłaty, będzie wymagana wyłącznie w sprawach, w których pozwanym nie jest przedsiębiorca, a roszczenie nie wynika z umowy.

Reasumując, można zrozumieć, że nakładanie dodatkowych obowiązków na stronę czy pełnomocników budzi krytykę tych, którzy ów obowiązek mają realizować. Jak wykazano, wykonanie tego obowiązku nie jest jednak trudne, kosztowne ani długotrwałe.

Nie ograniczy również dostępu do sądu. Pozwoli jednak na zapewnienie drugiej stronie postępowania (pozwanemu) możliwości obrony jej praw, da bowiem sądom narzędzie do weryfikacji prawidłowości adresu zamieszkania pozwanego oraz uniemożliwi wykonywanie orzeczeń przeciwko osobom, które nie są dłużnikami.

Prof. Jacek Gołaczyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości