Pozew sądowy musi spełniać określone w przepisach wymogi. Inaczej sąd nie przystąpi do rozstrzygnięcia sporu, natomiast wezwie osobę, która go wniosła, do uzupełnienia we wskazanym przez siebie terminie.

Skoro pan Krzysztof nie uzupełnił braków w wyznaczonym terminie, sąd miał prawo zwrócić mu pismo. Zwrócone na takich zasadach pismo nie wywołuje skutków prawnych, jakie wiązały się z jego wniesieniem. Przyjmuje się, iż czytelnik nie zaskarżył zwolnienia go przez pracodawcę i nie domagał się zmiany sposobu wypowiedzenia. Pan Krzysztof nie może zaskarżyć do drugiej instancji zwrotu pisma po bezskutecznym upływie terminu.

Może jedynie ponownie wnieść pozew, pod warunkiem że nie upłynął jeszcze termin na wystąpienie z roszczeniem. Niestety, dla naszego czytelnika ten termin już upłynął, bo odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się w ciągu 7 dni od doręczenia pisma w tej sprawie od pracodawcy.

Tylko wówczas, gdy pracownik nie zaskarży wypowiedzenia w terminie bez swojej winy (np. z powodu pobytu w szpitalu), sąd pracy może na jego wniosek przywrócić uchybiony termin. Wniosek należy wnieść do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia, w którym ustały przyczyny uchybienia, przedstawiając w nim okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu.

Pozew powinien zawierać oznaczenie sądu, do którego został skierowany, i stron (imię, nazwisko lub nazwę oraz adresy powoda i pozwanego), a także oznaczenie rodzaju pisma, sprecyzowanie żądania powoda i uzasadnienie. Należy w nim przedstawić okoliczności, które uzasadniają żądanie.

Są to dowody na poparcie przytoczonych okoliczności (np. załączone dokumenty albo wskazani świadkowie z dokładnymi adresami, którzy zostaną przesłuchani na rozprawie na zawnioskowane przez powoda okoliczności).

Podstawa prawna
Art. 125 i 130 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.). Art. 264 i 265 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).