Podanie składane w urzędzie powinno zawierać dane osoby, od której pochodzi, treść żądania oraz czynić zadość innym warunkom. Jeżeli nie spełnia wymogów formalnych, to zgodnie z art. 64 par. 2 kodeksu postępowania administracyjnego organ powinien wezwać wnoszącego do usunięcia braków w terminie siedmiu dni z pouczeniem, że ich nieusunięcie spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania.

– Przepis ten powinien być stosowany jedynie w wyjątkowych sytuacjach, gdy z uwagi na nieusunięte braki formalne postępowanie w sprawie nie może być wszczęte, a wniosek nie może być rozpoznany.

Dwie formy odmowy

Dwie formy odmowy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tymczasem coraz częściej służy on szybkiemu zamknięciu spraw czasochłonnych i skomplikowanych – zwraca uwagę Renata Robaszewska, radca prawny, współwłaścicielka kancelarii Robaszewska & Płoszka.

Problem jest szczególnie widoczny w zakresie procedur związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

Według mec. Robaszewskiej to zjawisko w wielu przypadkach ociera się o obstrukcję urzędniczą.

Niezbędne dane

– Jeżeli wniosek o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę jest niekompletny, to w zależności od charakteru braków organ administracji architektoniczno-budowlanej (najczęściej starostwo) ma możliwość skorzystania z rozwiązań wynikających z art. 64 par. 2 k.p.a. lub art. 35 ust. 3 prawa budowlanego – wyjaśnia mec. Robaszewska.

Gdy więc wniosek ma braki o charakterze formalnym, organ powinien zastosować unormowania k.p.a., jeśli zaś merytoryczne – przepisy ustawy – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.).

– Jeżeli naruszenia czy niekompletności dotyczą samego projektu budowlanego, np. niezgodności planistycznej, środowiskowej, technicznej czy braków w zakresie załączonych do projektu opinii, organ powinien skorzystać z drogi przewidzianej przez prawo budowlane do uzdrowienia tej sytuacji – tłumaczy ekspertka.

W takich sprawach organ jest więc zobowiązany wydać postanowienie o obowiązku usunięcia braków w określonym terminie. Stronie nie przysługuje co prawda zażalenie, może jednak takie postanowienie zaskarżyć do organu drugiej instancji, łącznie z decyzją kończącą postępowanie (decyzją o pozwoleniu na budowę lub odmową udzielenia pozwolenia).

W przypadku pozostawienia sprawy bez rozpoznania sytuacja skarżącego się petenta nie jest już tak oczywista. W orzecznictwie, jak i wśród prawników można bowiem spotkać się z odmiennymi stanowiskami.

– Przyczyną kontrowersji dotyczących sposobu zaskarżenia jest luka w prawie. Przede wszystkim k.p.a. nie wskazuje formy, w jakiej należy pozostawić pismo bez rozpoznania. Z formy zaś wywodzi się środek zaskarżenia (decyzja – odwołanie, postanowienie – zażalenie, jeśli kodeks je przewiduje).

Nie dziwię się, że organy różnie takie sprawy rozstrzygają. Jeśli nie ma regulacji, to mogą wybierać wygodniejsze dla nich rozwiązanie z zaproponowanych przez doktrynę: np. formę adnotacji w aktach sprawy – wskazuje dr Karolina Wojciechowska z Katedry Prawa i Postępowania Administracyjnego Uniwersytetu Warszawskiego, adwokat prowadząca własną kancelarię w Warszawie.

– Obecnie pozostawienie sprawy bez rozpoznania, w przeciwieństwie do wydania decyzji odmownej, nie podlega kontroli instancyjnej. Pozostawienie bez rozpoznania nie przybiera formy postanowienia czy decyzji. Oznacza to, że nie ma możliwości zaskarżenia takiej czynności starostwa do wojewody. Jest to po prostu czynność faktyczna polegająca na powstrzymaniu się od dalszego działania, czyli odłożeniu sprawy na późniejszy termin – uważa mecenas Robaszewska.

Jej zdaniem w omawianej sytuacji stronie przysługuje tylko jedna droga: skarga do sądu administracyjnego na bezczynność organu wnoszona na ogólnych zasadach. To jednak zdecydowanie wydłuża procedowanie.