statystyki

Czy Polski Związek Działkowców zostanie zlikwidowany?

autor: Monika Kuś04.02.2013, 11:49; Aktualizacja: 04.02.2013, 11:58
  • Wyślij
  • Drukuj
Ogródek działkowy

Ogródek działkowyźródło: ShutterStock

Chcemy odebrać przywileje, ale tylko władzom Polskiego Związku Działkowców, a samych działkowców chcemy chronić – twierdzi Stanisław Huskowki, poseł PO na łamach „Gazety Wyborczej”.

reklama



reklama


W lipcu 2012 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że aż 24 spośród 50 zapisów ustawy o ogrodach działkowych jest niezgodnych z konstytucją. Partie polityczne w Polsce podjęły więc wzmożony wysiłek, by stworzyć nowe projekty ustawy o ogrodach.

Jak wynika z informacji przedstawionych przez „Gazetę Wyborczą”, Polski Związek Działkowców jest przeciwny projektowi, którego szczegóły ujawnił poseł PO Stanisław Huskowski – krytyce zwłaszcza poddany jest pomysł zlikwidowania PZD.

Jakie jeszcze zmiany oprócz likwidacji PZD przewidują twórcy projektu? Do najważniejszych należą:

- możliwość zakładania przez samych działkowców stowarzyszeń,
- obowiązek podpisywania umów dzierżawy ogródków z samorządami,
- obowiązek podpisania przez stowarzyszenie ogrodowe umowy z gminą na przynajmniej 25 lat (w przypadku, gdy miejscowy plan zagospodarowania przewiduje istnienie ogródków), albo na 15 lat (gdy planu miejscowego nie ma lub zakłada inny cel, niż ogródki).

Na uchwalenie nowej ustawy parlament ma półtora roku – termin mija w styczniu 2014 r.


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Media

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 19

  • 1: Michał z IP: 91.239.113.* (2013-09-22 13:42)

    Polski Związek Działkowców to nie kosmiczny twór. PZD to działkowcy, to ich organizacja. To tak jak by ktoś powiedział, że członkowie PO są cacy ale sama Platforma Obywatelska jest do likwidacji. Więc nie trzeba wypisywać totalnych bzdur. Opłaty na działkach uchwalają sami działkowcy, i tyle płacą. Centralnie uchwalana jest składka członkowska - 19 groszy od metra kw. Z tej kwoty 35% oddaje się na utrzymanie Związku.

  • 2: ogrod@bialabrzoza.pl z IP: 89.76.98.* (2013-02-05 15:10)

    Projekt Polskiego Związku Działkowców nic nie zmienia.
    Dalej ROD będące w PZD przed wejściem nowej ustawy pozostają w PZD.
    Jak mogą powstać nowe ogrody bez gruntu.
    Nic się nie mówi, że już są Stowarzyszenia, które od lat zarządzają ogrodami a z którymi walczy PZD.
    Projekt PZD to kpina z wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
    Członek Stowarzyszenia Ogród "Biała Brzoza'

  • 3: Lorka z IP: 83.3.246.* (2013-02-05 09:32)

    zróbcie coś z tym jak najszybciej. Takie domy jakie wybudowali na działach w Ostrzycach to skandal. Woda za darmo, kanaliza, opłaty prawie żadne. Ludzie mieszkają cały rok. I smieją się z przepisów.

  • 4: już emerytka z IP: 87.206.12.* (2013-02-05 09:10)

    Zgadzam się z 14 rjaw. Rozwalenie PZD spowoduje rozwalenie ogrodów bo małemu łatwo dokopać i na to czekają inwestorzy marketów, itp. Działkowcy sami podcinacie sobie gałąź na której siedzicie. Nie stworzycie już drugiej mocnej organizacji. Jeśli nie będzie wśród nas rozsądnej jedności prawdopodobnie utracimy wszystko, również to co włożyliśmy w działki z własnego majątku. Posiadam działkę od 1977r. i zapłaciłam za wszystko co na niej się znajdowało. W trakcie użytkowania też sporo w nią włożyłam. Uważam za naturalne że w jakiejś części dokładam się do utrzymania organizacji do której dobrowolnie przystąpiłam gdy decydowałam się na nabycie działki z ogrodów działkowych. Komu nie pasowało mógł sobie kupić ziemię poza ogrodami. Chętnie nabyłabym na własność swój kawałek miejsca na ziemi, za cenę bez zdzierstwa ale też nie za przysłowiową złotówkę jak tego niektórzy oczekują. Mieszkania spółdzielczego też nie nabyłam za przysłowiową złotówkę choć w momencie nabycia na własność nic za niego nie zapłaciłam. Ja cały kredyt przypadający na to mieszkanie spłaciłam wiele lat wcześniej. W przypadku działek nikt nie płacił za grunty tylko za znajdujące się na gruncie budowle i nasadzenia, a zatem nie ma podstaw by odwoływać się do tzw. uwłaszczeń mieszkań spółdzielczych.

  • 5: obserwator z IP: 213.238.122.* (2013-02-05 09:01)

    Jak mogą działać dobrze PZD jak w ich szeregach w samych zarządach sprawują funkcje osoby po rakach , po udarach , po zawałach, po ciężkich operacjach cierpiący którzy powinni się leczyć , a nie podejmować się prac społecznych.
    Polskie Ogrody działkowe gdyby miały się ostać należy bezwarunkowo przyjąć na etaty osoby młode ( z przeprowadzonymi badaniami lekarskimi)
    Z adnotacją lekarską jest zdolny do sprawowania funkcji w zarządach.
    W ostatnich latach do zarządu dostali się ludzie którzy wcześniej odeszli z pracy z powodu stanu zdrowia .Odeszli na renty , lub po przepracowaniu 15 p- 20 lat pracy przechodząc w stan spoczynku , bo nie mieli siły dłużej pracować, bo im się nie opłacało . Natomiast ci sami ludzie w podeszłym wieku najczęściej kolesie z ciągają się jak i czerpią zyski, bo nigdy nie byli bezinteresowni.
    Prawdziwi działkowcy mają dosyć tych sfrustrowanych , schorowanych i upierdliwych działaczy począwszy od prezesa do członków zarządu sprawujących funkcje społeczne, którzy traktują ogrody działkowe jak folwarki.
    A działkowiczów jak niewolników.

  • 6: rjaw z IP: 94.42.140.* (2013-02-05 08:12)

    Nie wypowiadając sie o samym PZD to pragnę jedynie zwrócić uwagę, że jeżeli jest jedna mocna reprezentacja, to władza jakoś się z nią liczy. Małe lokalne stowarzyszenia nie bedą miały żadnego znaczenia.

  • 7: tata2 z IP: 78.88.45.* (2013-02-05 07:39)

    Kupiłem działkę w 2012 roku, opłaty wpisowe na rzecz PZD to ok 900 zł. A co w zamian - nic! Mogliby chociaż przyjść opielić kilka grządek! :)

  • 8: Anna z IP: 37.130.59.* (2013-02-04 22:10)

    Samorząd także do tej pory mógł zabrać działki i PZD nic nie mógł zrobić.
    Ich w ogóle nie bardzo interesuje co się gdzie dzieje. Ilekroć zapowiadali przybycie, to na chwilę się pokazali, żeby podbić delegację.
    Straszą, bo pilnują swoich dochodów.
    Nasze działki były zalane przez 3 lata, wygniły drzewka, krzewy a właściwie wszystko. Z opłat nas nie zwolnili.
    Skąd się bierze 900 zł. wyliczone przez zwykłego obywatela.
    Podejrzewam, że działki na niskich klasach ziemi mogą być zwolnione zupełnie z podatku.
    Samorządom zależy na dobrych stosunkach z działkowcami, wszak to ich wyborcy.Jak nam działki zalało, to UM pomagał wodę usunć a Warszawki nie obchodziło.

  • 9: Do ON 1 - z IP: 81.190.179.* (2013-02-04 21:56)

    ON --- Jesteś chyba na prochach , dla Ciebie to ptak , pies , kot a już na pewno białe myszki to też ,, beneficjenci '' z epoki PRL !!!. PS. Dzialkowcy to są zwyczajni Polacy ciężko tyrający na własne życzenie na ogródkach w odróżnieniu do takich pyskaczy jak Ty którzy tylko narzekają i nic nie robiąc !!!

  • 10: zwykły obywatel z IP: 85.193.226.* (2013-02-04 20:11)

    Z wcześniejszych artykułów i szacunków (ok.pół roku temu) wynikało, że o ile pod zarządem PZD płaci się rocznie 200-300 zł. za używanie działki, to po przejściu pod samorządy będzie się płacić ponad 900 zł.
    Po drugie- te niby lokalne zarządy mogłyby okazać się zwykłymi szajkami w celu usunięcia z działek najsłabszych w celu scalania gruntów na własne potrzeby. Reasumując, nic nie zmieniać ( podobnie jak śmieci ), bo tylko sięgacie do naszych kieszeni i dokładacie zgryzoty, skłócając ludzi.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama