Pismo stanowi odpowiedź na wnioski Krajowej Rady Sądownictwa oraz grupy posłów PSL o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów, które umożliwiły resortowi kierowanemu przez Jarosława Gowina zreorganizować sądownictwo (przekształcić z dniem 1 stycznia w drodze rozporządzenia 79 sądów rejonowych w oddziały zamiejscowe większych placówek).

Zdaniem oponentów MS sądy powinny być tworzone i znoszone nie rozporządzeniem, ale ustawą, ponieważ takie działanie dotyka m.in. konstytucyjnych gwarancji nieprzenoszenia sędziów bez ich zgody. A obecne rozwiązanie kłóci się z art. 176 ust. 2 konstytucji, który stanowi, że ustrój i właściwość sądów określać powinny ustawy.

Zdaniem wiceministra ustrój sądów nie obejmuje jednak ich obszarów. „W literaturze przyjmuje się, że pod pojęciem ustroju sądów należy rozumieć strukturę sądów danego rodzaju, ich organizację wewnętrzną, sposób obsady stanowisk sędziowskich” – podkreśla Królikowski.

Przekonuje też, że rozwiązanie podobne do krytykowanego funkcjonuje również na gruncie sądownictwa administracyjnego. Zgodnie bowiem z art. 16 par. 2 ustawy o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r. nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego – w drodze rozporządzenia właśnie – tworzy i znosi wojewódzkie sądy administracyjne oraz ustala ich siedziby i obszar właściwości, a także może tworzyć i znosić wydziały zamiejscowe tych sądów.

Minister w swym piśmie ustosunkował się również do zarzutów o tym, że ministerialne decyzje w zakresie likwidacji sądów godzą w zasadę trójpodziału władz.„Władza sądownicza, mimo swojego odizolowania w zakresie orzekania od pozostałych władz, nie jest całkowicie odseparowana od nich, jeśli chodzi o powiązania o charakterze funkcjonalnym” – argumentuje przedstawiciel resortu.

Trybunał nie wyznaczył jeszcze terminu rozpatrzenia sprawy.