Wszystkiemu winny jest system wyborów do KRS, który dyskryminuje sędziów rejonowych i zapewnia przewagę sędziom wyższych instancji.

Konstytucja stanowi, że w skład KRS wchodzi m.in. 15 członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i wojskowych.

Jednak już w art. 11–13 ustawy o KRS (Dz.U. z 2011 r. nr 126, poz. 714) ustalono podział sędziów sądów powszechnych na dwie podgrupy – sędziów sądów apelacyjnych i pozostałych.

Sędziowie podzieleni

– Sędziowie sądów powszechnych są podzieleni na dwie kurie wyborcze. Dwa osobne miejsca są zarezerwowane dla sędziów z apelacji, których jest ok. 500, a cała reszta miejsc jest dla ok. 9 tys. sędziów. Nie rozumiemy, dlaczego osobną pulę miejsc mają sędziowie sądów apelacyjnych. Powinna być jedna pula dla sądów powszechnych, w ramach której wybierani byliby wszyscy – podziela wątpliwości Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

– Nie zgadzam się z takim różnicowaniem statusu wyborczego sędziów w ustawie szczególnej. Nie można powiedzieć, że sędziowie wyższych szczebli są bardziej doświadczeni czy mądrzejsi i muszą mieć wyższy status wyborczy niż ci z rejonów. Bo jeśli tak, to może powrócimy do tego systemu w wyborach prezydenckich: głos sędziego Sądu Najwyższego będzie ważył więcej niż głos szeregowego obywatela – ironizuje Bogdan Kostyk, sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku.

Jego zdaniem tylko demokratyczny i równy proces wyborczy pozwoliłby na wybór wielkich osobowości i wychwycenie liderów wśród sędziów.

– Autorytet i skuteczność działania KRS oraz sędziowskich organów samorządowych byłyby zdecydowanie większe, gdyby w ich skład wchodzili sędziowie wyłonieni w oparciu o zasadę równości. Przecież nie jest powiedziane, że sędziowie sądów rejonowych będą głosować tylko na sędziów z rejonów – dodaje sędzia Kostyk i przyznaje, że chętnie głosowałby na sędziów z apelacji, ale dziś nie ma nawet takiej szansy.

Wskazuje, że chociażby wybory przedstawiciela sądów wojskowych do KRS oparte są na zasadzie równości.

– Wszyscy sędziowie wojskowi zbierają się w jednym miejscu i wybierają swego reprezentanta. Prawo głosu ma każdy, zgodnie z zasadą: jeden sędzia – jeden głos. Nie ma tego w przypadku sądów powszechnych. Czy aby korzystać z tej równości, trzeba mieć mundur i dostęp do broni służbowej – pyta Bogdan Kostyk.

System wyborczy do KRS praktycznie wyklucza sędziów najniższego szczebla.

– Sędziowie apelacyjni wybierają dwóch członków KRS z własnego grona. Pozostałych 8 członków KRS wybiera zgromadzenie obejmujące łącznie sędziów rejonowych i okręgowych. Ale delegatów do tego gremium wybierają zgromadzenia ogólne sądów okręgowych, a w nich sędziowie sądów rejonowych to tylko 1/3. W wyborach elektorów, którzy wskazują członków KRS, głos sędziego sadu rejonowego nie ma więc dużego znaczenia – tłumaczy sędzia Strączyński.