statystyki

Sądownictwo: Uzasadnienia w apelacji tylko na żądanie

autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz30.11.2012, 08:59; Aktualizacja: 30.11.2012, 09:36
Wymiar sprawiedliwości

Wymiar sprawiedliwościźródło: ShutterStock

Szykowana przez resort sprawiedliwości nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego ma sprawić, by strony częściej procesowały się w sieci, niż w tradycyjny sposób.

reklama


reklama


– Informatyzacja procesu cywilnego ma służyć przyspieszeniu postępowań sądowych – twierdzą przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, którzy przygotowali projekt założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z planami informatyzacja obejmie cały proces cywilny. Przewiduje się udostępnianie stronom i uczestnikom zapisu obrazu i dźwięku, jeżeli został sporządzony, a nie – jak do tej pory – tylko zapisu dźwięku.

– Sam zapis audio, przy którym nie sporządzono wystarczającej liczby adnotacji, wręcz utrudnia sporządzanie pism procesowych. Często nie można ustalić, kto wypowiedział konkretne słowa podczas rozprawy – chwali pomysły radca prawny Wojciech Biernacki z Kancelarii Radców Prawnych Biernaccy.

E-wyroki

Natomiast prowadzenie korespondencji z sądem powodowi i pozwanemu ułatwi na pewno dodatkowe uprawnienie: podczas rozprawy cywilnej będą mogli sami nagrać jej przebieg (oczywiście wyłącznie za zgodą sądu), chociaż bez obrazu – tak jak teraz jest to możliwe już dziś w sprawie karnej. Zmiany obejmą też protokół skrócony z rozprawy, sporządzany wraz z zapisem elektronicznym.

Zostaną do niego wprowadzone takie elementy, które do tej pory obejmuje jedynie protokół tradycyjny, np. wnioski i twierdzenia stron oraz wyniki postępowania dowodowego. Oprócz tego proponuje się również elektroniczną formę wyroku. Jego treść będzie utrwalana w sieci i tam też wyrok będzie opatrywany bezpiecznym podpisem elektronicznym, podobnie jak to jest z nakazami zapłaty wydanymi w postępowaniach prowadzonych przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego.

E-uzasadnienia

Możliwe będzie również sporządzenie uzasadnienia w postaci zapisu elektronicznego tam, gdzie przebieg posiedzenia został utrwalony za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk. Będzie ono sporządzane bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku, bez podpisów członków składu orzekającego.

Natomiast strona, która zażąda doręczenia uzasadnienia, otrzyma odpis wyroku wraz z transkrypcją uzasadnienia. Podobna procedura będzie obowiązywała w apelacji.

– Obecnie uzasadnienie wyroku jest sporządzane na piśmie, a praktyka wskazuje, że w niektórych przypadkach jego rozmiar jest niewspółmierny do stopnia skomplikowania sprawy – tłumaczą autorzy projektu.

Przy okazji zaproponowali wręcz rewolucyjne zmiany w zasadach uzasadniania wyroku przez sądy odwoławcze. Obecnie sąd odwoławczy uzasadnia swój wyrok z urzędu, czyli nawet wówczas, gdy strony tego się nie domagają. Tylko wyrok oddalający apelację uzasadniany jest na żądanie strony.

Natomiast legislatorzy chcą wprowadzić zasadę, aby również na żądanie strony (a nie z urzędu) było uzasadniane orzeczenie zmieniające zaskarżony wyrok. Na jego sporządzenie sąd miałby tylko dwa tygodnie, a termin biegłby od dnia zgłoszenia żądania przez stronę.

– Obecnie art. 387 par. 2 k.p.c. nie precyzuje terminu, w jakim sąd powinien napisać uzasadnienie, gdy strona tego zażąda. Dlatego często czekać trzeba długo – mówi radca prawny Wojciech Biernacki.

Pozytywnie ocenia też pomysł, aby postępowanie apelacyjne przyśpieszyć poprzez zastosowanie uproszczonego uzasadnienia, które dziś występuje tylko w postępowaniu uproszczonym. W sytuacji gdy sąd drugiej instancji nie przeprowadzi postępowania dowodowego, uzasadnienie mógłby ograniczyć do wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku jedynie z przytoczeniem właściwego przepisu.

Zmiany umożliwią też rezygnację ze składania sprawozdania przez sędziego podczas rozprawy apelacyjnej, jeżeli odbyła się już narada wstępna składu orzekającego zwołana przez przewodniczącego.

Etap legislacyjny
Projekt założeń

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • mart(2012-11-30 09:58) Odpowiedz 00

    "Zmiany umożliwią też rezygnację ze składania sprawozdania przez sędziego podczas rozprawy apelacyjnej, jeżeli odbyła się już narada wstępna składu orzekającego zwołana przez przewodniczącego."

    ,,,która jest możliwa już dzisiaj za zgodą stron. To jest smutne, co robi obecnie MS.

  • praktyk(2012-11-30 10:07) Odpowiedz 00

    akurat sądy okręgowe są mocno doetatyzowane i jest tam sporo etatów asystenckich. Od dawna już pisaniem uzasadnień nie zajmują się sędziowie ale asystenci, sędzia co najwyżej przejrzy (albo i nie), podpisze i na tym sprawa się kończy. Jest to to swego rodzaju patologia, gdyż strona nie dostaje wyjaśnienia wyroku od osoby która ten wyrok wydaje, ale jego podróbkę, pisaną taśmowo przez jakiegoś zastępcę, który w ogóle nie uczestniczył w procesie, nie widział stron ani nie słuchał podawanych przez nich argumentów. Stąd też poziom uzasadnień jest jaki jest, gdyby sędziom chciało się przyłożyć wyglądałoby to inaczej...

  • xvart(2012-11-30 10:26) Odpowiedz 00

    a dlaczego nie może być tak jak w Niemczech, gdzie najpierw strona składa apelację, potem sędzia pisze uzasadnienie i wtedy strona ma czas na uzupełnienie apelacji? Przecież to jest rozwiązanie proste jak budowa cepa. Dlaczego nie można go stosować u nas?

  • sceptyk(2012-11-30 14:56) Odpowiedz 00

    ad montsegur
    A wiesz dlaczego tak jest ? Kiedyś zetknąłem się ze sprawą, że strona interesowała się ale była 500 km od sądu. Zadzwoniła i zapytała. wyroku nie było jeszcze Podobno sędzia zachorował. Po 2-3 miesiącach dzwoni i pyta kiedy będzie termin. Jaki termin. Przecież jest już wyrok. korowody pytania skargi do prezesa ale odpowiedź klasyczna-oficjalnie -nie ma Pani żadnego dowodu, że źle Panią poinformowano ale tak naprawdę to -Tak, źle Panią poinformowalismy i co nam Pani zrobi?

  • Montsegur(2012-11-30 11:20) Odpowiedz 00

    Bo wtedy panowie mecenasi nie mogliby traktować wniosku o uzasadnienie jako prośby o informację jaki zapadł wyrok i dlaczego...

  • dsf(2012-11-30 14:15) Odpowiedz 00

    @ Montsegur
    a spróbuj zadać jakieś pytanie bankowi. Od razu potraktuje cię własną tabelą opłat nawet, gdy odpowiada własnemu klientowi.

    Można także porównać to do opłat w administracji publicznej, choćby EGiB

  • LoliPop(2012-11-30 14:22) Odpowiedz 00

    Myślę, że dla banku 50 zł za jedną rozprawę to nie jest znacząca kwota. Zresztą przeciętnego Kowalskiego również nie zniechęci. W postępowaniu sądowoadministracyjnym mamy opłatę kancelaryjną od uzasadnienia - 100 zł, i co skarg kasacyjnych z roku na rok ubywa czy przybywa?
    Sprawa jest podobna do karania za jazdę na podwójnym gazie. Kiedyś było to wykroczenie. W roku 2000 weszła zmiana prawa, traktująca taki czyn jako przestępstwo. Ustawodawca odtrąbił zwycięstwo. Wołano: Teraz będzie już tylko lepiej, bo to odstraszy potencjalnych idiotów od picia i siadania za kierownicą. Po 10 latach możemy zweryfikować tę tezę. Niestety nie udało się.
    Na zwyczaje i zachowania tolerowane w społeczeństwie od lat zmiana litery prawa nie zadziała jak magiczna różdżka, raczej nie zmieni rzeczywistości.

  • dezyn(2012-11-30 15:16) Odpowiedz 00

    Nieładnie robić stronie zarzuty za korzystanie ze swojego ustawowo zagwarantowanego prawa. Strona chce uzasadnienia to trzeba napisać i tyle. Problemem jest brak odpowiedniej liczby etatów sędziowskich i zbyt duże obciążenie w referatach, a nie przepis umożliwiający stronie bezpłatne zapoznanie się z pisemnymi motywami rozstrzygnięcia w jej sprawie.

  • krytyk(2012-11-30 12:25) Odpowiedz 00

    W I instancji to od sędziego powinno zależeć, czy należy zaraz po wyroku uzasadnić wyrok ustnie z zapisem do protokołu, czy też dopiero na wniosek sporządzić pisemne motywy. W sprawach prostych, średnich, przy małej ilości świadków możlwie jest rzetelne uzasadnienie ustne orzeczenia, ale przy długim procesie wielopodmiotowym, albo wieloświadkowym raczej nie da się wskazać dlaczego pewne dowody były niewiarygodne. Podstawa prawna powinna być podana jedynie w formie wskazanie przepisu. Powinien zostać zmieniony przepis dotyczący publikacji orzeczeń, bo jeżeli sędzia nie będzie czuł się na siłach uzasadnić szczegółowo orzeczenie, to nie powinno się go zmuszać do naprędce wskazywania szczegółowych motywów. W sprawie prostej ogarnięcie materiału dowodowego do ustnego uzasadnienia nie nastręcza trudności. W sprawie skomplikowanej niestety trzeba będzie wytezować wcześniej argumenty za danym rozstrzynięciem, co przecież trudno czynić, aż się nie zamknie rozprawy, chyba że został do przesłuchania jeden świadek, a calość materiału już jest po wielokrotnej "obróbce". Może być także tak, że na ostatnim posiedzeniu było przesluchanych wiele osób i trzeba to jakokś zebrać do kupy i posegregować. Chyba że Sądy II instancji przyjmą takie uzasadnienie, że dana grupa świadków była bardziej wiarygodna bo... i tutaj wyliczenie koincyencyjności dowodów. Moje wątpliwości budzi zapis o zezwoleniu na nagrywanie przez strony, a co z kopią dla sędziego? czy takie nagrywanie będzie obok zapisu elektronicznego? jeśli tak to bez znaczenia dla Sądu, który będzie miał przecież swój zapis.

  • badziewiak66(2012-12-01 10:30) Odpowiedz 00

    Nie wyobrażam sobie sytuacji , w której sąd nie uzasadnia wyroku. Praktycy wiedzą , że niejednokrotnie uzasadnienie ustne nie pokrywa się z tym co napisał sąd w pisemnym uzasadnieniu. Rożne są tego powody , a przede wszystkim "zmęczenie materiału". Kiedyś próbowałem sobie wyobrazić siebie w roli sędziego i jak pomyślałem o tych setkach tomów, jakie trzeba przerzucić, to mi się słabo zrobiło. Mam spore doświadczenie procesowe , ale potwornie bałbym się takiej masy spraw , bo wiedział bym , że nie jestem w stanie rzetelnie wykonać tej pracy. Niestety sens wymiaru sprawiedliwości zawarty jest właśnie w uzasadnieniu orzeczenia. Sporządzając je sędzia edukuje obywatela , ujawnia staranność z jaką rozpoznawana była sprawa, przekonuje o słuszności rozstrzygnięcia i daje wskazówkę jak podobne przypadki będą kwalifikowane przez prawo. Jestem zdania , że nie można w tym obszarze szukać oszczędności czasu. Wszyscy praktycy wiedzą , że najwięcej czasu pochłaniają różnej maści ekspertyzy biegłych. Tu jest pole do popisu dla Ministra Sprawiedliwości. Skończmy z biegłymi z listy i niech każdy kto ma status certyfikowanego rzeczoznawcy, w określonej dziedzinie, będzie mógł być źródłem dowodowym. Niech strony zwalczają same opinie w toku procesu. Sądy powinny prowadzić rejestr publiczny certyfikowanych rzeczoznawców biorących udział w procesie, zazanczając , czy opinia okazała się przekonywująca. W ten sposób doszło by do wykluczenia z "obrotu" niesolidnych i robiących opinie na zamówienie. Odpadła by cała procedura powoływania biegłego , księgowania opłat i dokonywania wypłat. Uzyskalibyśmy ogromne oszczędności czasu, bo pozwy w sprawach budowlanych , dotyczących błędów w sztuce lekarskiej , czy obejmujących skomplikowane materię księgowo - rachunkową, bankową , czy finansową, oparte były by już na opinii , którą musiał by zwalczyć przeciwnik, bez potrzeby powoływania biegłego przez sąd. Niech strony ponoszą te koszty poza sądem dokumentując je dowodem wypłaty, czy fakturą na zakończenie procesu. Niech strony poszukują biegłych i dokonują ich wyborów w sporze , którego wynikiem są zainteresowane. Takich przykładów , gdzie można wygenerować niezbędny czas, konieczny do szybkiego rozpoznania sprawy jest sporo. Zakusy by ograniczyć formalnie sporządzenie uzasadnienia uważam za szkodliwe dla wymiaru sprawiedliwości.

  • xXx(2012-11-30 12:54) Odpowiedz 00

    Nie od dziś wiadomo, że pisanie uzasadnień jest solą w oku wielu sędziów. To w zasadzie najbardziej pracochłonny element tej pracy, a dla niektórych też najtrudniejszy, jak widać po treści. Stąd podobne pomysły o pobieraniu opłat od wniosku o uzasadnienie, bo nikt mnie nie przekona, że opłaty sądowe są za niskie.

  • Montsegur(2012-11-30 13:11) Odpowiedz 00

    Opłaty od uzasadnienia pobierano w Polsce od sprzed wojny do 2006 r. Dopiero potem ktoś wpadł na durny pomysł, żeby je zlikwidować. I zaczęło się składanie wniosków po to, by dowiedzieć się jaki zapadł wyrok.

    Pewien bank ma np zwyczaj składania wniosku o uzasadnienie po każdej rozprawie nieważne czy zapadł na niej wyrok czy nie. Na rozprawy nie przychodzą, nie interesują się co się w sprawie dzieje, tylko "na wszelki wypadek" przysyłają wnioski o uzasadnienie. A jak akurat się trafi, że wyrok zapadnie to sędzia musi napisać uzasadnienie, tracąc na to czasem i kilka godzin. I po co?

    Gdyby taki bank musiał zapłacić od swojego wniosku 50 zł opłaty kancelaryjnej to może jeden z drugim by się zastanowił czy nie warto zamiast tego przejść się do sądu i zajrzeć do akt.

  • obywatel(2013-03-27 11:18) Odpowiedz 00

    Wyroki każdy głupi potrafi wydawać (wystarczy posłuchać w tramwaju). Gorzej z uzasadnieniem.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama