– Mieszkaliśmy tu kilkadziesiąt lat, nigdy nie było żadnych kłopotów, więc nie rozumiem, dlaczego teraz się nas wyrzuca – mówi rozgoryczona pani Anna M.

Niestety, nowy właściciel mieszkania miał prawo podwyższyć czynsz. Powinien to zrobić na piśmie z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. A co mogli zrobić państwo M.? Po otrzymaniu pisma podwyższającego czynsz mieli następujące możliwości:

● Zgodzić się z podwyżką i po upływie okresu wypowiedzenia dotychczasowego czynszu płacić go w nowej wysokości.

● Odmówić na piśmie przyjęcia podwyżki w ciągu dwóch miesięcy od wypowiedzenia, wówczas po upływie okresu wypowiedzenia uległby rozwiązaniu stosunek najmu. Do czasu rozwiązania umowy najmu mieli prawo płacić czynsz w dotychczasowej (czyli niższej wysokości).

● Zakwestionować podwyżkę, wnosząc sprawę do sądu w ciągu dwóch miesięcy od wypowiedzenia. Jeśli lokator zakwestionuje podwyżkę, powinien wnieść do sądu pozew o ustalenie, że nie jest ona uzasadniona, lub powinna zostać ustalona w innej wysokości. Aż do dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu kończącego postępowanie w sprawie płaci wtedy czynsz w dotychczasowej wysokości. Sąd może jednak uznać zaproponowaną przez właściciela podwyżkę czynszu za uzasadnioną, albo uznać, że czynsz powinien wzrosnąć, ale o niższą kwotę, niż domagał się właściciel. Wtedy lokator musi zapłacić różnicę między podwyższonym a dotychczasowym czynszem, za okres od upływu terminu wypowiedzenia.

Państwo M. poprzestali na płaceniu czynszu w dotychczasowej wysokości, co nie jest dopuszczalne, bo powstały zaległości, które mogły być przyczyną eksmisji.

Podstawa prawna
Ustawa z 21 czerwca 2001 r. o ochronie lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 31, poz. 266 z późn. zm.).