Zadbać o prywatność

Chodzi o wyrok opublikowany na stronach internetowych Rady, w którym podano imiona i nazwiska stron. Wyrok ten został udostępniony przez SN na wniosek komornika, ten zaś przekazał go dalej władzom swojego samorządu zawodowego. Zdaniem GIODO wszyscy po kolei naruszyli prawo. Już SN powinien zanonimizować treść uzasadnienia, później o to samo powinien zadbać komornik, a KRK nie miała prawa publikować go wraz z danymi.

W wystąpieniach zwrócono uwagę, że ustawa o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198) wprowadza ważne ograniczenie dotyczące danych osobowych. „Jej art. 5 ust. 2 przewiduje, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej.

Ograniczenie to nie ma zastosowania jedynie, gdy dotyczy to informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna rezygnuje z przysługującego jej prawa” – pisze dr Wojciech Wiewiórowski w piśmie do SN.

Dane wrażliwe

Z kolei w wystąpieniu do KRK podkreśla, że zawarte w treści orzeczeń informacje dotyczące stron będących osobami fizycznymi należą do danych wrażliwych, podlegających szczególnej ochronie. „Przejawia się m.in. w możliwości przetwarzania tych danych jedynie w ściśle określonych sytuacjach, wskazanych w art. 27 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

W tej sprawie nie wypełniła się którakolwiek z określonych w powyższym przepisie przesłanek, legalizujących upublicznienie zawartych w treści wyroku informacji identyfikujących strony postępowania” – zwraca uwagę GIODO, podkreślając, że dane nie miały żadnego znaczenia dla meritum orzeczenia, o którym Rada chciała powiadomić komorników.

Stanowisko to potwierdza orzecznictwo. „Usunięcie personaliów osób prywatnych, czy też ich zanonimizowanie w ogłoszonej w BIP uchwale organu gminnego, nie wpływa na czytelność dokonanego w ten sposób przekazu.

W tym przypadku treść aktu administracyjnego nie traci waloru informacyjnego, albowiem wynika z niej kto, kiedy i w jakiej sprawie publicznej zajął określone stanowisko” – napisano np. w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II SA/Wa 1177/08).