Rada Ministrów zapoznała się z informacją na temat wniosków wynikających z analizy zgodności prawa polskiego z Konwencją Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Rząd wyraził akceptację dla podpisania konwencji.

Oznacza to, że resort wiodący dla konwencji (MPiPS) będzie musiał teraz przygotować odpowiedni wniosek. Wniosek zawierać musi m.in. oficjalne tłumaczenie konwencji, projekt zastrzeżeń, uzasadnienie zawierające wskazanie różnic między dotychczasowym i projektowanym stanem prawnym oraz przewidywane skutki społeczne, gospodarcze, finansowe, polityczne i prawne. Każdy z resortów będzie musiał przedstawić szczegółowo zmiany w prawie, konieczne w związku z wprowadzeniem konwencji. Po zatwierdzeniu wniosku, w drodze uchwały Rady Ministrów konwencja może zostać podpisana.

Skutki prawne pociągnie za sobą dopiero ratyfikacja umowy, choć jej podpisanie nie oznacza obowiązku jej ratyfikowania.

Jednak w okresie między jej podpisaniem a ratyfikacją państwo nie powinno podejmować działań sprzecznych z podpisaną umową, ani takich, które uniemożliwią jej ratyfikację w przyszłości.

W informacji, którą na podstawie opinii poszczególnych resortów przygotowało MPiPS, zawarto szereg krytycznych uwag na temat konwencji. Czytamy w niej m.in., że niezgodności polskiego prawa z konwencją mają charakter zasadniczy - odnoszą się do założeń, na których oparty jest polski system przeciwdziałania przemocy.

W dokumencie napisano również, że zasadnicze wątpliwości co do założeń konwencji i niektórych zobowiązań z niej wynikających, które wzbudził w niektórych środowiskach zamiar podpisania dokumentu, mają charakter aksjologiczny i prawny, więc nie mogą zostać rozwiane przez złożenie zastrzeżeń, a konwencja dopuszcza zastrzeżenia dotyczące tylko wskazanych w niej artykułów.

Polska złoży jednak swoje zastrzeżenia co najmniej do kilku artykułów konwencji.

Zdaniem Kozłowskiej-Rajewicz wiele wątpliwości odnośnie konwencji wynika z rozbieżności interpretacyjnych spowodowanych tym, że nie ma jeszcze jednolitego tłumaczenia umowy. Wyraziła przekonanie, że wiele wątpliwości będzie wyeliminowanych, gdy zostanie ustalone np. to, w jaki sposób tłumaczyć słowo "gender".

MPiPS wskazywał także na konieczność dostosowania do wymogów konwencji m.in. ustaw o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, o pomocy społecznej, o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, o cudzoziemcach, Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Niezgodności dotyczą m.in. zakresu udzielanej pomocy, programów nauczania, pobytu i ochrony udzielanej cudzoziemcom, gwarancji procesowych itp.

Resorty oceniły, że przeprowadzenie wszystkich niezbędnych zmian nie jest możliwe bądź nie jest pożądane - ze względów prawnych, społecznych, finansowych. Ministerstwo Sprawiedliwości stwierdziło wprost, że zmiana procedury karnej w kierunku wymaganym przez konwencję jest niemożliwa, prowadziłaby bowiem do "podważenia fundamentalnych zasad procedury karnej, w tym zagwarantowanych na poziomie standardów konstytucyjnych".