statystyki

Spada popyt na prawników. Niektórzy pracują nawet za 1/3 stawki

autor: Ewa Wesołowska10.09.2012, 07:00; Aktualizacja: 10.09.2012, 08:08
Prawnik

Prawnikźródło: ShutterStock

Kancelarie, które jeszcze do niedawna nie obawiały się spadku zapotrzebowania na swoje usługi, dziś zaczynają odczuwać skutki spowolnienia gospodarczego. Spadają stawki, część prawników może stracić pracę.

Reklama


Reklama


Zmniejsza się liczba zleceń związanych z zakupem i obsługą nieruchomości, mniej jest fuzji i przejęć, a także prac związanych z przygotowaniem nowych inwestycji.

Niepokój odczuwają przede wszystkim niewielkie firmy prawnicze spoza województwa mazowieckiego, zwłaszcza z niedużych miast powiatowych.

W tej grupie ponad 14 proc. widzi już spadek popytu na swoje usługi – wynika z sondażu spółki badawczej Ipsos.

Pracują za 1/3 stawki

– W najgorszej sytuacji są ci, którzy niedawno weszli na rynek – przyznaje mec. Lech Obara z Kancelarii Radców Prawnych Lech Obara i Wspólnicy z Olsztyna.

Dodaje, że wielu z nich walcząc o zatrudnienie, godzi się pracować nawet za 1/3 dotychczasowych stawek, np. za miesięczną obsługę prawną firmy biorą 1000 zł, podczas gdy średnia cena to 3 – 5 tys. zł. Mniej też życzą sobie za poprowadzenie sprawy rozwodowej czy spadkowej, np. zamiast 4 tys. zł za podział majątku biorą 2 tys. zł.

Według Obary stawki prawników jeszcze spadną, gdy na rynku pojawi się pokolenie wyżu demograficznego, które studia zaczynało w 2010 roku, a także gdy wejdą w życie przepisy ustawy deregulacyjnej.

Ile kosztuje prawnik

Ceny zależą od regionu, renomy kancelarii i skomplikowania sprawy.
Porada ustna
kosztuje od 50 do 200 zł, opinia prawna na piśmie – 100 do 1000 zł. Za sporządzenie dokumentu (umowy, pisma sądowego, pism urzędowych) prawnicy żądają od 99 do 600 zł.
Za usługi związane z postępowaniem administracyjnym trzeba zapłacić od 150 zł w górę.
Pomoc i reprezentacja w sprawach rozwodowych i alimentacyjnych kosztuje od 1000 do 5000 zł.
Prowadzenie spraw o odszkodowania i roszczenia pieniężne opłacane jest w zależności od kwoty odszkodowania. Stawka prawnika może wynieść od 5 do 20 proc. takiej kwoty.
Obrona prawna
w procesie karnym kosztuje zwykle od 2000 zł w górę.

Nawet renomowane kancelarie spuszczają z tonu. Większość z nich zrezygnowała ze stawek godzinowych i przeszła na ryczałty albo uzależnia wynagrodzenie końcowe od osiągniętych wyników.

Np. jeżeli wyrok sądu jest pomyślny dla klienta, to płaci on 2 – 3 razy więcej niż w przypadku niekorzystnego werdyktu. W ostatecznym rozrachunku okazuje się, że klient płaci mniej o 10 – 20 proc. niż jeszcze rok czy dwa lata temu.

Młodzi poszukiwani, doświadczeni – nie bardzo

Spowolnienie gospodarcze i rosnąca konkurencja przekładają się także na wynagrodzenie. Z analiz firmy rekrutacyjnej Antal International wynika, że w ciągu roku spadły one średnio o 20 – 30 proc. I choć najlepsi w tej branży w dalszym ciągu zarabiają po 20 – 30 tys. zł miesięcznie, to kancelarie coraz chętniej zmniejszają koszty, zatrudniając młodych, znacznie tańszych radców czy adwokatów.

Na przykład w Warszawie adwokata z dwuletnim doświadczeniem można zatrudnić już za 4 – 8 tys. zł brutto, a poza stolicą nawet za 2 – 3 tys. zł. O tym, że firmy szukają oszczędności, świadczy duża rotacja w kancelariach – w trzecim kwartale 46 proc. kancelarii badanych przez Antal International zapowiedziało zwolnienia, a 68 proc. – przyjęcia.

Poszukiwani są zwłaszcza prawnicy, którzy są specjalistami w jednej lub dwóch dziedzinach, np. w małym palcu mają prawo upadłościowe, a także znają się na odszkodowaniach i egzekucji.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Realista(2012-09-10 08:14) Odpowiedz 00

    A PO CO MI PRAWNIK,SKORO ON NIC NIE MOŻE???

  • badziewiak66(2012-09-10 20:36) Odpowiedz 00

    Znowu zaczyna się jazgot pod tytułem "otworzyć zawody prawnicze". Przecież są otwarte. Ja tam bym Was wszystkich przyjął do zawodu nawet bez egzaminu. To byłby piękny widok, zjazd NRA , czy KIRP pod Warszawą , jak kiedyś Wolna Elekcja. Chorągiew Gdańska, Szczecińska, Krakowska , Warszawska, Poznańska , Wrocławska, i.t.d. . W każdej chorągwi po sto tysięcy zbrojnych w kałamarze i podręczne kodeksy. A wszyscy napięci , gotowi do skoku , skoku na taaaaką kasę. Późnym wieczorem , drugiego dnia zjazdu, pod osłoną nocy , incognito , chowając się za sztuczną brodą , pseudonimem , numerem, wychodzili by na bój, kto przeżyje do rana ten ma robotę.

  • Gordon Lameman(2012-09-10 14:16) Odpowiedz 00

    Póki każdy Polak jest prawnikiem i najlepiej się na prawie zna, a skargę kasacyjną piszę z zamkniętymi oczami, przy czym argumentację Sądu Najwyższego zjada na śniadanie - to nie będzie dobrze. Dlaczego fryzjer jest tani? Bo niemal każdy do fryzjera idzie.

    A do prawnika kto idzie? Bardzo mało osób, a najczęściej jak idą to już jest za późno na cokolwiek.

  • rolnik(2012-09-10 14:17) Odpowiedz 00

    Prawnik, to nie znaczy, że dobry przedstawiciel prawny petenta, zarobia najlepsi, choć ci najlepsi maja dobre chody w polskich ...ch i co, może smutna rzeczywistość wyprostuje i zacheci do pracy tych, którym się wydawało, że kancelaria to kasa do u...j śmierci.

  • Jarząbek(2012-09-10 15:08) Odpowiedz 00

    A po co mi jakiś prawnik z kancelarii ? Ja tam wole sekretarkę z sądu lub prokuratury.

  • Olsztynianka(2012-09-10 15:18) Odpowiedz 00

    p.Obara sie pomylił w Olsztynie to konkurencja ogromniasta jest i będzie coraz to "TANIEJ",sporo młodych prawników juz przybyło. Wiedzę posiadają nie gorszą od powiedzmy "znanych" wiekowych i wszystkowiedzących prawników.

  • antysoc(2012-09-10 16:10) Odpowiedz 00

    Gordon Lameman, gratuluję, właśnie "obaliłeś" podstawowe prawo podaży i popytu. Fryzjerzy są tani, bo jest ich wielu, a i ich kwalifikacje nie są wysokie.

  • Emeryt(2012-09-10 16:51) Odpowiedz 00

    O kwalifikacjach niektórych prawników sam się przekonałem gdy radca prawny zatrudniany przez pracodawcę twierdził że nie przejdę na emeryturę tylko muszę iść na zasiłek przed emerytalny.Bo przed przejściem na emeryturę w warunkach szczególnych nie ma okresu ochronnego.Ato wszystko tylko po to aby pracodawca nie wypłacił nagrody jubileuszowej i odprawy emerytalnej.Pomimo stwierdzenia przez PIP i kancelarię adwokacką że okres ochronny obowiązuje.Decyzja się zmieniła jak sprawa trafiła do sądu.Tak że radca prawny pracuje dla tego co mu płaci a nie zgodnie z obowiązującym prawem.Liczy się kasa a nie obowiązujące prawo

  • Ile wynosi stawka?(2012-09-10 18:46) Odpowiedz 00

    Jedna trzecia "stawki"(?) to mogą być nadal bardzo dobre pieniądze, o których większość może tylko pomarzyć. Jaką kwotę przyjmujemy za punkt odniesienia?

  • m(2012-09-10 18:36) Odpowiedz 00

    jaki cel ma ten artykuł przed zbliżającymi się wielkimi krokami egzaminami na aplikacje - zniechęcanie w formie zawoalowanej.

  • Socjotechnika(2012-09-10 18:55) Odpowiedz 00

    Niewątpliwie artykuł jest tendencyjny i ma na celu zniechęcanie kandydatów. Tylko, że problem nie jest w stawkach, a w ograniczeniach możliwości świadczenia usług, co sprawia, że ceny są zawyżone. Wielu zgodziłoby się pracować za rozsądne pieniądze.

  • Ant0n(2012-09-11 07:49) Odpowiedz 00

    @ socjotechnika,

    a jaka kwota to dla Ciebie rozsądne pieniądze??

  • Tedd(2012-09-10 13:19) Odpowiedz 00

    Nie jest też do końca prawda. Można znaleźć kancelarie, które nie zdzierają kasy i są skuteczne. Ja miałem sprawy o zwrot za karty pojazdów, bo sprowadzałem jak miałem jeszcze komis i wygrałem, dzięki kancelarii. Jeśli nie wierzycie przekonajcie się sami. Mail: kancelaria.prawna.mdp(małpa)gmail.com

  • Do Pana od jazgotu(2012-09-10 21:02) Odpowiedz 00

    Znowu zaczyna się jazgot pod tytułem "zawody prawnicze są otwarte". Nie są otwarte. Gdyby były otwarte, to nikogo nie potrzeba by przyjmować do zawodu, a żaden mędrek nie siliłby się na takie, skądinąd niezwykle barwne i alegoryczne, choć nieuzasadnione, komentarze.

  • cd(2012-09-10 21:20) Odpowiedz 00

    Wyjątkowo mafijny system obowiązujący w Polsce w obsłudze prawnej i Wymiarze Sprawiedliwości jest przyczyną całego zła, ciekawe tylko jak oni załatwili sobie by tzw 4 władza o ich szalbierstwach nie mówiła i nie pisała. A takpo prawdzie to kto ustala stawki? i dlaczego przecież powinna być wolna konkurencja. Kto zezwala by radcowie pracowali na 5-6 a nawet 10 półetatach:? i wszędzie połowa urlopu (wypłacana zazwyczaj).Kto zezwala by radca w gminie prowadził jednocześnie działalność gospodarczą bezpośrednio sam lub na podstawioną osobę?. Ten system jest przegnity do spodu i wymaga natychmiastowej naprawy by nie było prywaty w wyrokowaniu i skazywania ludzim niewinnych na wyroki jak ostatnio pokazano w TVP 20 letniej odsiadki oraz robienia z ludzi wariatów jak za komuny.

  • Młody prawnik(2012-09-10 22:48) Odpowiedz 00

    Co za pierdoły. Jak widzę 'system mafijny' to już wiem, że mam do czynienia z typowym Polakiem - z szabelką i przeświadczeniem o swojej nieposkromionej mądrości i umiejętnościach analizowania przepisów prawa. Żenada.

  • Z pamiętnika młodego prawnika(2012-09-10 23:19) Odpowiedz 00

    Będąc młodym prawnikiem, wszedł raz do mnię Młody prawnik i zagaił...

  • lo(2012-09-11 13:02) Odpowiedz 00

    Do badziwiak66
    Faktycznie - ten postulat wynika z siły przyzwyczajenia. Prawidłowe hasło powinno brzmieć: "ZMUSIĆ KORPORACJE DO PRZESTRZEGANIA KONSTYTUCJI" - bowiem ani adwokat ani radca nie są zawodami zaufania publicznego, czego nasze państwo mimo wyroków SN i logicznej oczywistości tego faktu - raczy nie zauważać

    albo drugie hasło: "UWOLNIĆ RYNEK USŁUG PRAWNYCH"

  • ekono(2012-09-11 13:21) Odpowiedz 00

    Ten korporacyjny układ nie jest w stanie zaproponować Polakom niczego.
    Korporacje przez dziesięciolecia specjalizowały się nie w konkurowaniu i zabieganiu o klienta ale w niszczeniu konkurencji przy pomocy lobbowania w parlamencie i rządzie.
    Korporacje nastawione były na redukcję podaży, a nie na stymulowanie popytu. Ludzie, którzy przez dziesieciolecia biorą w tym udział, nie są w stanie przestawić swojej mentalności na zasady wolnorynkowe. Tak jak z komunistycznego I sekretarza może będzie i właściciel sprywatyzowanego zakłądu (patrz casus ministra Nabiałka czy jakos tak...) ale nie będzie z niego kapitalisty. Mentalności człowieka, szczególnie starego się nie zmieni.

    Korporacje twierdząc, że Polacy nie ich nie doceniają i nie chcą korzystac z ich jakże 'tanich' usług :))))) deprecjonują same siebie. Szanowni państwo. To nie Polacy są temu winni, ale wy, że nie proponujecie im niczego, czego by chcieli, a dodatkowo utrudniacie taką możliwość innym, którzy mogliby znaleźć sposób na ruszenie rynku.

    KLIENCI NIE CHCA KUPOWAĆ, BO NIE MACIE DLA NICH 'TOWARU'

    Aby cokolwiek sensownego mogło powstać, państwo powinno uwolnić rynek prawny. I dopiero kiedy zaczną krystalizowac się jakieś formy zorganizowanych usług, zacząć je bardzo minimalnie regulować.
    To rynek musi wskazać potrzeby i wyeliminować drogi donikąd.

    Być może ludziom potrzeba hiperspecjalistów, a nie omnibusów. Tracąc cztery lata na aplikowanie, młody człowiek traci właśnie te lata, które mogłyby być najbardziej innowacyjne. Ukończył studia, chce coś robić, nie ma jeszcze rodziny - może ryzykować otwieranie biznesów, które nie wypalą. Tymczasem po aplikacji, to już są ludzie starsi. Dla kobiet to ostatni gwizdek na założenie rodziny. Mężczyśni też już bardziej patrzą na wygodę niż na ryzyko - więc biznesu się nie robi, a nasze państwo popada w gospodarczy marazm i bagno.

  • Gospodarka id....(2012-09-11 13:35) Odpowiedz 00

    Usługi proponowane przez adwokatów albo radców mają się do potrzeb społeczeństwa jak pięść do nosa.
    Samo potrzebowałem porady prawnej w konkretnej dość specjalistycznej sprawie wymagającej znajomości BGB. Szukałem w dwóch powiatach i myślicie, ze znalazłem? Gdzie nie dzwoniłem, tam każdy deklarował prowadzenia a nawet wygranie sprawy nie bardzo nawet rozumiejąc istotę problemu. Ostatecznie sprawa rozwiązała sie sama, dzięki urzędnikom.
    Do tego właśnie prowadzą aplikacje. Przyszły adwokat albo radca traci czas na uczenie się wszystkiego, aby po 4 latach znać się na wszystkim czyli w efekcie na niczym dobrze. Jeśli dodamy do tego praktyczną >>bezkarność<< w przypadku spaprania sprawy, to jak się można dziwić ludziom, że nie chcą korzystać z takich usług.
    Przeciez nikt głupi nie jest.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama